Image Map
Teraz jest N sie 09, 2020 10:09 am

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 30 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Śr gru 27, 2006 11:27 pm 
GRAY KANGAROO - czesto TU zaglada

Dołączył(a): Cz sty 05, 2006 4:51 pm
Posty: 42
Lokalizacja: Melbourne
Witam,

Przyjezdzam do Melbourne w marcu razem z rodzina. Moj syn (7 lat) ma isc do primary school ale oprocz zapisania sie nie za bardzo sobie wyobrazam jak to jest. Kupujemy mu mundurek i co pierwszy dzien do szkoly synku good luck i pelen survival ? On zna pare slow po angielsku umie sie przedstawic i to wszystko jak to jest zorganozowane ze dzieciaki bez znajomosci ang. jakos sie asymiluja w szkole ? Bo po polsku to sobie zaraz wyobrazam molestowanie upokarzanie i zepchnieci na margines. Czy ktos z forumowiczow moze mi opisac jak to jest na poczatku ? Troche sie niepokoje o syna. On jest pelen zapalu ale moze on szybko zgasnac jak nie znajdzi np tolalety jak mu sie zachce siusiu.
Co z jakimos podrecznikami itd.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So gru 30, 2006 10:38 pm 
KOALA - sprawdza czy mu smakuje

Dołączył(a): N wrz 11, 2005 9:12 am
Posty: 4
Lokalizacja: polska
Moze na forum sama mlodzież, ktora nie ma doswiadczen szkolnych wlasnych dzieci? Moze ktos jednak podzieli sie prakycznymi wskazowkami na ten temat? Jak wyglada szkolna rzeczywistość dziecka-nieanglojezycznego w AU? W szkole w Polsce na codzien widze dwie male Dunki, które maja tu prawdziwa szkole przetrwania.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N gru 31, 2006 8:24 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Pn gru 08, 2003 4:00 pm
Posty: 745
Lokalizacja: Melbourne
Lekture obowiązkową już czytałeś?
http://australink.pl/magda/archives/000026.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt sty 02, 2007 6:38 am 
Witam
Poza zapisaniem dziecka do szkoly , bedzie tez rozmowa z dyrektorem lub jego zastepca. Rodzice beda mogli smialo podzielic sie swoimi watpliwosciami z dyrekcja. Dziecko nowoprzybyle do szkoly ,czy tez nie rozmawiajace po angielsku zostanie otoczone opieka, w formie np ze inni uczniowie z jego klasy zostana zobowiazani do pokazania szkoly itp. Nowoprzybyly uczen zyska sobie tym sposobem nowych kolegow/kolezanki. Nauczyciel zwykle wie, ktore z dzieci w klasie nadaja sie do takiej czasowej " opieki". W jakis sposob, mimo bariery jezykowej potrafia dogadac sie z nowym uczniem. Ponadto szkola moze wystapic o pomoc do rzadu (o ile dotychczas nie prowadzi takiego programu) o przydzielenie temu dziecku nauczyciela, ktory w czasie zajec szkolnych zajmie sie dodatkowa nauka angielskiego, tak dlugo az bedzie to konieczne. Warto o tym programie porozmawiac z dyrekcja przy zapisie do szkoly; chociaz mysle,ze ten temat oni sami porusza.
Dzieci szybko ucza sie jezyka, srodowisko w szkolach jest przyjazne i opiekuncze.Mozna miec kontakt z wychowawca klasy (nawet telefoniczny).
Dzieci np'zerowki' maja osobne zabudowania i plac zabaw od reszty dzieci w szkole; taki rodzaj protekcji.
Dzieci w klasach 1 do 3 tzw junior classes rowniez maja osobny plac zabaw od reszty uczniow a jednoczesnie poza nauczycielami, na przerwach sa one pilnowane/obserwowane/ zabawiane przez dzieci z klas starszych. Te dzieci sa wybierane poprzez program szkolny np u nas nazywa sie taki uczen "school ranger' za co dostaje wyroznienia, jesli sprawdza sie w powierzonych obowiazkach.
Dzieci w klasach 4 do 7 ( w QLD jest system 'zerowka' plus 7 klas podstawowych i plus 5 lat High School co daje 12 klas nauczania bez wliczania 'zerowki') tzw senior classes rowniez maja odosobniony plac do zabaw/czy uprawiania sportu podczas przerw.
Kazdy uczen na koniec roku szkolnego otrzymuje liste z wykazem jakie materialy szkolne i ksiazki musi kupic, z podanym adresem gdzie mozna to zamowic/i kupic. Zwykle w lokalnym Newsagent (w poblizu szkoly).
W dniu rozpoczecia szkoly dzieci zanosza wszystkie podane z listy materialy, do szkoly. I tam to juz zostaje przez caly rok nauczania w wydzielonej dla kazdego ucznia szufladzie/czy polce.
Niektorzy rodzice praktykuja,ze kupuja podwojnie ksiazki do angielskiego i matematyki, aby jeden egzemplarz byl w domu i dziecko moglo praktykowac/jesli ma sie watpliwosci zenie nadaza ono za programem lub czegos nie rozumie.
Dzieci z junior class odbiera sie ze szkoly osobiscie lub upowaznia do odbioru kogos znajomego. Starsze moga wychodzic ze szkoly samodzielnie.Pominelam dzieci z 'zerowki' , te nie moga opuscic budynku bez obecnosci rodzica.
W szkolach australijskich jest promowany program ochrony dzieci, szkola reaguje na wszelkiego rodzaju abuse, nie tylko fizyczny ale tez psychiczny.
Dziecko, ktore nie potrafi zachowac sie a "meczy" inne dzieci (bez wzgl na wiek) moze zostac usuniete ze szkoly, po 3 upomnieniach. Moze zaistniec sytuacja,ze rodzice beda zmuszeni oddac takie dziecko tylko do wysoko odplatnych szkol prywatnych lub (jesli nie maja funduszy) do szkoly z programem dla dzieci z problemami.
Tyle w wielkim skrocie.
Pozdrawiam


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt sty 02, 2007 11:44 pm 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): So lip 29, 2006 12:03 pm
Posty: 180
Lokalizacja: Melbourne!
Odnośnie jeszcze dzieci które nie potrafią angielskiego.

Najlepszym rozwiązaniem są tzw. language centers - gdzie główny nacisk położony jest na język - po jakimś krótkim zazwyczaj okresie dziecko jest już gotowe na normalną szkołę i nie powinno mieć problemu z językiem.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 03, 2007 3:29 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Pn gru 08, 2003 4:00 pm
Posty: 745
Lokalizacja: Melbourne
Migel napisał(a):
Odnośnie jeszcze dzieci które nie potrafią angielskiego.

Najlepszym rozwiązaniem są tzw. language centers - gdzie główny nacisk położony jest na język - po jakimś krótkim zazwyczaj okresie dziecko jest już gotowe na normalną szkołę i nie powinno mieć problemu z językiem.

Ciekawe masz doświadczenia. Możesz powiedzieć coś więcej o tym dlaczego takie rozwiązanie jest właściwie lepsze? Jakieś przykłady?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 03, 2007 5:13 am 
GRAY KANGAROO - czesto TU zaglada

Dołączył(a): Cz sie 19, 2004 6:00 am
Posty: 69
Lokalizacja: Melbourne
Cytuj:
Najlepszym rozwiązaniem są tzw. language centers - gdzie główny nacisk położony jest na język - po jakimś krótkim zazwyczaj okresie dziecko jest już gotowe na normalną szkołę i nie powinno mieć problemu z językiem.


Bzdura! Marnowanie czasu. Dziecko od razu powinno isc do szkoly. Moja corka poszla do szkoly nie znajac zadnego slowa po angielsku. Szybko zaczela sie komunikowac, a teraz, po dwoch latach mowi juz jak ozi. Podobnie bylo kiedys z moim synem w Stanach.

Dzieci w przypadku emigracji stanowia najmniejszy problem. Szybko sie adaptuja, znajduja przyjaciol, zapominaja o Polsce. Nam, ich rodzicom, jest duzo trudniej.

Pozdrawiam,

Marek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 03, 2007 12:33 pm 
GRAY KANGAROO - czesto TU zaglada

Dołączył(a): Cz sty 05, 2006 4:51 pm
Posty: 42
Lokalizacja: Melbourne
Dzieki za rady i opisy wyglada ok. Tylko jak syn ma 7 lat do do ktorej kalsy pojdzie 1-szej czy od razy do 2-ej? W jakich godzinach sa zajecia w szkole i czy sa jakies posilki? Czy jest cos takiego jak swietlica?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 03, 2007 12:46 pm 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): So lip 29, 2006 12:03 pm
Posty: 180
Lokalizacja: Melbourne!
Marsip napisał(a):
Cytuj:
Najlepszym rozwiązaniem są tzw. language centers - gdzie główny nacisk położony jest na język - po jakimś krótkim zazwyczaj okresie dziecko jest już gotowe na normalną szkołę i nie powinno mieć problemu z językiem.


Bzdura! Marnowanie czasu. Dziecko od razu powinno isc do szkoly. Moja corka poszla do szkoly nie znajac zadnego slowa po angielsku. Szybko zaczela sie komunikowac, a teraz, po dwoch latach mowi juz jak ozi. Podobnie bylo kiedys z moim synem w Stanach.

Dzieci w przypadku emigracji stanowia najmniejszy problem. Szybko sie adaptuja, znajduja przyjaciol, zapominaja o Polsce. Nam, ich rodzicom, jest duzo trudniej.

Pozdrawiam,

Marek


Kategoryczne stwierdzenia nigdy nie wychodzą nikomu na dobre - doświadczenie mojego kolegi który przyjechał z rodzicami i nie znał języka - chodził do szkoły i nie potrafił nadrobić zaległości z językiem - a przecież wszystkie przedmioty są wykladane właśnie wtym języku nieprawda?
Właśnie dlatego rodzice posłuchali rady nauczycieli i dyrektora szkoły do której chodził i po 6 miesiącach w language center chłopak się odblokował i radził sobie o niebo lepiej niż przedtem - stąd mój post.

Tylko człowiek ograniczony kategorycznie coś stwierdza - zawsze może być inaczej prawda? Nie twierdzę jednak że language center jest czymś co MUSI być - każdy człowiek jest inny - jedne dzieci bez problemu będą szczekać w innym języku praktycznie zaraz po przyjeździe a inne nie będą gadać nawet po roku spędzonym w szkole - proste to jak budowa cepa - różnorodność dzieci i rodziców jest na tyle wielka że chyba warto wiedzieć że coś takiego istnieje - tylko informowałem że z doświadczenia które posiadam wydaje się to być dobrym pomysłem dla dzieciaków które nie potrafią ani słowa po angielsku prawda?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 03, 2007 1:16 pm 
GRAY KANGAROO - czesto TU zaglada

Dołączył(a): Cz sie 19, 2004 6:00 am
Posty: 69
Lokalizacja: Melbourne
[/quote]Kategoryczne stwierdzenia nigdy nie wychodzą nikomu na dobre
Cytuj:
Moje bylo chyba tak samo kategoryczne jak i Twoje...

Cytuj:
doświadczenie mojego kolegi który przyjechał z rodzicami i nie znał języka - chodził do szkoły i nie potrafił nadrobić zaległości z językiem - a przecież wszystkie przedmioty są wykladane właśnie wtym języku nieprawda?
Właśnie dlatego rodzice posłuchali rady nauczycieli i dyrektora szkoły do której chodził i po 6 miesiącach w language center chłopak się odblokował i radził sobie o niebo lepiej niż przedtem


Ciekaw jestem ile chlopak mial lat.? Jezeli wiecej niz 11-12 to mogl miec problemy. Dzieci w wieku 0-8 chlona jak gabka. Niestety im starsze tym trudniej.

Pzdrw,

Marek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 03, 2007 2:49 pm 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): So lis 29, 2003 1:59 am
Posty: 392
Lokalizacja: Adelaide
eskimos napisał(a):
Dzieki za rady i opisy wyglada ok. Tylko jak syn ma 7 lat do do ktorej kalsy pojdzie 1-szej czy od razy do 2-ej? W jakich godzinach sa zajecia w szkole i czy sa jakies posilki? Czy jest cos takiego jak swietlica?


Dziecko pojdzie do takiej klasy, w jakiej sa jego rowiesnicy. Zajecia w szkolach sa w okreslonych, takich samych godzinach przez wszystkie dni tygodnia. Zaczynaja sie w okolicach 8.30 - 9.00, a koncza ok. 15.00-15.30.

Dzieci zabieraja ze soba drugie sniadanie. W szkole moga cos kupic, ale nie spotkalem sie z posilkiem typu "obiad".

Tak jak napisali poprzednicy: dzieci w wiekszosci nie maja zadnych problemow adaptacyjnych. Nie nalezy takich problemow z gory wymyslac i sie nimi na wyrost zamartwiac. Rodzice (nowoprzybyli) badziej powinni skupic sie na sobie i starac sie jak najskuteczniej i najbardziej efektywnie zafunkcjonowac w nowych warunkach.

Australijskie szkoly sa przystosowane do pracy z dziecmi nowymi w australijskim systemie. Takich dzieci jest duzo i pochodza one z bardzo wielu krajow swiata.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sty 04, 2007 7:45 am 
eskimos napisał(a):
Dzieki za rady i opisy wyglada ok. Tylko jak syn ma 7 lat do do ktorej kalsy pojdzie 1-szej czy od razy do 2-ej? W jakich godzinach sa zajecia w szkole i czy sa jakies posilki? Czy jest cos takiego jak swietlica?


Dzieci zaczynaja zwykle 1 klase w wieku 5 lat, i zalezy od stanu w AU jak dokladnie to wyglada/ u nas (QLD) dziecko ,zgodnie z nowym programem od 2007r. musi miec ukonczone 5 lat do 30 czerwca2006, aby zaczac 1 klase w nowym roku szkolnym od 29 stycznia 2007 (dotychczas bylo,ze jesli skonczyl 5 lat do 31 grudnia, przed rozpoczeciem nowego roku szkolnego).
W szkolach istnieje odplatna "swietlica", pod nazwa :before and after school care z okreslonymi godzinami przed jak i po zakonczeniu zajec szkolnych.
To juz dokladnie omowic nalezy ze szkola. Dostaniesz taka cala teczke wiadomosci informujaca o takich szczegolach.
Posilki w szkolach to najwazniejsza sprawa, jesli dziecko zapomni wziac ze soba tzw "lunch box" to szkola skontaktuje sie tel. z rodzicami aby dowiezc/doniesc.
Dzieci obowiazkowo musza miec ze soba butelke wody (tylko woda, zaden napoj), ktora stawiaja na swoim biurku w klasie; brak wody uzupelniaja w szkole. Posilki zabieraja z domu dwa i w tym specjalnym pojemniku ( "lunch box", mozna kupic w kazdym supermarkecie). Pierwszy posilek: "morning tea" (2 sniadanie), na ktore sklada sie zwykle owoce z/ lub kanapka. Nastepnie drugi posilek to "lunch", rowniez owoce+kanapki, dowolnie co lubi dziecko,oby nie slodycze.
W szkolach funkcjonuje specjalny kiosk z zywnoscia pod nazwa "tuckshop" i mozna kupic te dwa posilki. Zamawia sie z rana przed zajeciami , w tuckshop. Liste dan i ceny nalezy pobrac z kiosku tego/ lub bedzie ta lista w informacjach o szkole, jakie otrzymasz .
Sa tam gorace dania jak hotdog, pizza,pie czy tez kanapki i roznego rodzaju salatki mieszane z owocow, warzyw, napoje. Wszystko jest swiezo przygotowywane na zamowienie w danym dniu. Promowana ostatnio jest glownie ,zdrowa zywnosc.
Dziecko Twoje trafi do klasy z rowiesnikami/ jak juz wyjasnil ktos. W wieku 7 lat nie bedzie on mial wielkich problemow z jezykiem, nastepuje szybka adaptacja.
Starsze dziecko np od 12 lat (nie wszystkie, indywidualne przypadki), szkola moze zdecydowac,ze trafi ono najpierw do specjalnego osrodka/szkoly nauki jezyka dla dzieci/mlodziezy (emigranci). Stamtad po upewnieniu sie, ze dziecko w miare dobrze radzi sobie, trafia do swojej lokalnej /wybranej szkoly. Z obserwacji; dzieci przebywaja w takiej szkole zwykle do pol roku, jesli trudniej idzie jezyk (im starszy to dluzej zajmuje) maksymalnie do roku.
Pozdrawiam


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So sty 06, 2007 2:32 pm 
GRAY KANGAROO - czesto TU zaglada

Dołączył(a): Cz sty 05, 2006 4:51 pm
Posty: 42
Lokalizacja: Melbourne
No to przyjedziemy i zobaczymy jak sobie syn poradzi a jak my (stawiam na syna :wink: ) ze pojdzie mu lepiej i szybciej niz nam doroslym.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sie 06, 2008 5:24 am 
WALLABY - czasem cos napisze

Dołączył(a): Śr gru 08, 2004 7:10 pm
Posty: 13
Lokalizacja: Polska
Dzielę się tylko doświadczeniem....mój syn miał 14 lat kiedy przyjechaliśmy do Australii. Zaczął od szkoły przygotowawczej-językowej.
To są specjalne szkoły dla dzieci nie mówiących dobrze po angielsku. Dziecko nie traci roku szkolnego, jest to kontynuacja podstawówki - czy gimnazjum. Uczy się wszystkich przedmiotów jak w normalnej szkole ale z naciskiem na język angielski. Jest systematycznie testowany, czy już jest gotowy do podjęcia nauki w zwykłej szkole. Brzmi to groźnie, ale szkoły w Australi są przyjazne dzieciom! Po pół roku został zakwalifikowany do podjęcia nauki w zwykłej szkole. Mimo iż mój syn w Polsce od przedszkola uczył się angielskiego, znajomość tego języka była mierna-szkolna. Bardzo obawiał się konfrontacji z rzeczywistością-czy sobie poradzi. Ta szkoła pozbawiła go stresów. Łagodnie przeszedł przez ten trudny okres adaptacji. Trzeba pamiętać, że w szkole przejściowej wszystkie dzieci mówią nie najlepiej po angielsku. To bardzo ośmiela i otwiera dziedzi. Później są gotowe na większe wyzwania. Mój syn z wielką sympatią spomina te pół roku w szole przygotowawczej. Przyjazną atmosferę, obozy, wycieczki jakieś filmy amatorskie które tam kręcili sami uczniowie. Uważam że to był dobry wybór! Ale szkoła musi być sprawdzona.
Mój syn chodził do szkoły w Sydney-CLEVELAND STREET - INTENSIVE ENGLISH HIGH SCHOOL - w dzielnicy -SURRY HILLS-


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sie 06, 2008 1:23 pm 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): N kwi 20, 2008 4:17 pm
Posty: 452
Lokalizacja: Perth
Mysza
sa dwie "szkoly" i sadze ze obie dobre:) Moi dwaj synowie kiedy przyjechalismy do AU mieli 6 i 13 lat. Poslalismy ich od razu do normalnej szkoly pomimo ze ich znajomosc angielskiego byla zerowa. Zdaje sobie sprawe ze kosztowalo ich to troche stresow ale rowniez uodpornilo. Po roku czasu niewiele odstawali z angielskim od swoich tubylczych rowiesnikow (oczywiscie mieli jeszcze braki w zasobie slow ale i to szybko sie zrownalo
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 30 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL