Image Map
Teraz jest Wt sie 11, 2020 8:51 pm

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 12 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pn lis 01, 2010 6:35 pm 
KOALA - sprawdza czy mu smakuje

Dołączył(a): Pt paź 29, 2010 11:35 pm
Posty: 2
Witam Państwa, ponieważ to mój pierwszy wątek na tym forum chciałbym się przywitać. :)
Na imię mam Mateusz mam 17 lat, od jakiegoś czasu interesuje mnie emigracja do krainy OZ.
Niedługo kończę liceum i jakoś nie widzę przyszłości w Polsce, więc pomyślałem o nauce, a może z biegiem czasu osiedleniem się gdzieś z dala od Polski, po "lataniu po necie" moją uwagę zwróciła Australia. Kraj bajka co sama nazwa mówi (kraina OZ). Jednak mam wiele pytań i dylematów.

1)Czy po skończeniu szkoły średniej w Polsce będą duże problemy, aby podjąć od razu(ew. rok, góra dwa lata) naukę w szkole wyższej w Au?

2)Czy może mi ktoś opisać cały proces otrzymania wizy studenckiej(jak to się odbywa, co należy zgłosić i gdzie, etc.)?

3)Jaki jest koszt na początek takiej przyjemność?

4)Jak sprawa ma się ze znajomością języka, czy będąc w Polsce muszę zdobyć certyfikat, czy naukę języka mogę doskonalić będąc już na miejscu(jakieś kursy, żeby nie trzeba bylo w Pl zdawać egzaminu)?

5)Czy warto? Wiem, że przyszłość moja w Polsce wygląda raczej szaro (jak te nasze ulice). Australia wydaje się idealna, "koniec świata", dobre miejsce na start już bądź co bądź życia. Czy może uważacie, że inne państwo nadaje się lepiej do tego, USA, Kanada?


Z góry dziękuje za odpowiedzi:)
Btw. nie idę na łatwiznę, przekopałem sporo stron na ten temat, ale w większości informacje to suche fakty, albo leciwe. Nic nie jest cenniejsze jak opinia osób które to przeżyły.

Pozdrawiam Mateusz :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So lis 13, 2010 1:00 am 
KOALA - sprawdza czy mu smakuje

Dołączył(a): Śr sie 25, 2010 11:38 pm
Posty: 1
Może ktoś odpowie? Też interesuje mnie ten temat :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So lis 13, 2010 4:39 pm 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): N kwi 20, 2008 4:17 pm
Posty: 452
Lokalizacja: Perth
Kochani, na wszystkie te Wasze pytania juz na tym forum odpowiadano wielokrotnie. Poszperajcie dobrze a znajdziecie odpowiedzi:)))))))))))))


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So lis 13, 2010 10:01 pm 
A ja bede litosciwy i odpowiem :)

Cytuj:
1)Czy po skończeniu szkoły średniej w Polsce będą duże problemy, aby podjąć od razu(ew. rok, góra dwa lata) naukę w szkole wyższej w Au?


Nie, ale to zalezy co rozumiesz przez szkole wyzsza. Bo chyba nie High School? Jesli chcesz wybrac sie na Uni, to prawdopodobnie czeka cie zdawanie IELTS. Jesli do prywatnego college'u, to nie bedziesz tego musial robic.

Cytuj:
2)Czy może mi ktoś opisać cały proces otrzymania wizy studenckiej(jak to się odbywa, co należy zgłosić i gdzie, etc.)?


Najpierw musisz zapisac sie do szkoly w Australii i otrzymac confirmation of enrollment. Jak to juz masz, mozesz ubiegac sie o wize online na stronie www.immi.gov.au

Cytuj:
3)Jaki jest koszt na początek takiej przyjemność?


Szkola - minimum 5 tys zlotych za semestr (pol roku). Kurs jezykowy mniej wiecej dwa razy tyle. Bilet do Australii w dwie strony od 4 tys zlotych wzwyz. Oplata do przodu za zakwaterowanie to tez moze byc nawet do 2 tys. zlotych (wystarczy na mniej wiecej pierwsze 3 - 4 tygodnie). Wiza studencka kosztuje cos kolo tysiac zlotych (teraz to chyba juz wiecej). Bedziesz potrzebowal oszczednosci, bo pracy niemal na pewno od reki nie znajdziesz. To jest prawdopodobnie 20 - 30 tys. zlotych, aby czuc sie w miare bezpieczne.

To taki wstepny zarys.

Cytuj:
4)Jak sprawa ma się ze znajomością języka, czy będąc w Polsce muszę zdobyć certyfikat, czy naukę języka mogę doskonalić będąc już na miejscu(jakieś kursy, żeby nie trzeba bylo w Pl zdawać egzaminu)?


Nikogo tutaj polskie certyfikaty nie interesuja i nie musisz zdawac zadnego egzaminu. Mozesz natomiast miec kilka tygodni kursu jezykowego przed rozpoczeciem twojego wlasciwego kursu.

Cytuj:
5)Czy warto? Wiem, że przyszłość moja w Polsce wygląda raczej szaro (jak te nasze ulice). Australia wydaje się idealna, "koniec świata", dobre miejsce na start już bądź co bądź życia. Czy może uważacie, że inne państwo nadaje się lepiej do tego, USA, Kanada?


Jesli przeczytasz forum australink, przekonasz sie, ze Australia nie okazuje sie byc dla wielu idealna. Przeczytaj posty Konrada242, Banjatiego czy nawet ostatnio dyskutujacego ze mna Archera, a zobaczysz, ze nie zawsze jest tu rozowo. Szczegolnie Banjati moze cie zainteresowac, bo on tez tu byl na wizie studenckiej.

Jako mlodemu czlowiekowi moze ci byc tu troche... nudno (choc ja ledwo przekroczylem trzydziestke i mi tu wcale nudno nie jest). Znacznie wiecej zycia jest w USA czy Europie. Australia jest swietnym miejscem, jesli lubisz swiety spokoj.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lis 22, 2010 4:56 am 
GRAY KANGAROO - czesto TU zaglada

Dołączył(a): Pt gru 25, 2009 11:21 am
Posty: 53
to co ja zauwzylem z mojego narazie poczatkowego punktu widze nia rzeczywiscie NIE JEST tu rozowo ..
szczegolnie jak nie masz pracy .. (tak jak ja narazie).
co jeszcze hmmm chociazby podejscie do alkoholu jak do narkotyku (ktorym jest ) ale w Australii prawo i porzadek jest respektowane bezwzglednie ..Nie ma miejsca na " ale ja nie wiedzialem " ;D
Wiem co mowie bo zrobilem RSA - responsibe service of alcohol .
Ceny sa wzglednie drogie dla kogos kto sam na siebie nie pracuje , ale jak juz pracujesz to jest lepiej .
Ale z drugiej strony mozne imprezowac i sasiedzie nic Ci nie powiedza.. (dla starszych forumowiczow to nie jest smieszne bo pewnie nie jeden z Was mial studentow za sasiadow i wie o czym mowie )
Takze jesli ktos chce spokojnego zycia to Aus jest dla niego !
jesli chodzi o 0pieknosc tego kraju jeszcze nie mialem okazji go zwiedzic , ale niech no znajde tylko PRACE!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lis 22, 2010 7:18 am 
KOALA - sprawdza czy mu smakuje

Dołączył(a): Wt kwi 27, 2010 12:05 am
Posty: 3
Za dużo się tutaj nie wypowiadam, ale musiałem odpisać, bo przypominasz mi mnie samego w tym wieku. Większość ludzi wyjeżdża po studiach, albo mając już trochę więcej lat ogólnie. Ja dużo starszy od Ciebie nie jestem, bo mam dopiero 20 lat i wiele ludzi mówiło, że jestem szalony przyjeżdżając tutaj sam, nie znając nikogo. Siedzę tutaj już parę miesięcy i niestety również należę do osób zawiedzionych. Nigdy nie powiem, że żałuję wyjazdu, bo wiele mnie to nauczyło, dostałem w dupę, nauczyłem się doceniać wiele rzeczy i ludzi i jestem innym człowiekiem.
Teraz kiedy mam już wszystko poukładane, mam pracę, mieszkanie i wszystkie potrzebne dokumenty i papiery, których wszyscy ciągle wymagają widzę, że to nie jest to o co mi chodziło. Kraj nie jest tak idealny jak niektórzy o nim piszą. Ja pracuję part time, bo oprócz tego się uczę i starcza mi na godne życie oraz odłożenie paru groszy z każdej wypłaty. O pracę jednak (przynajmniej w Brisbane) jest bardzo ciężko. W poprzednim miejscu zamieszkania miałem 4 innych lokatorów z czego tylko jeden miał pracę, a reszta szukała. Starsi Australijczycy, jak i Europejczycy, z którymi rozmawiałem mówią, że znalezienie pracy to tutaj ciężka sprawa.
Ale zostawiam już te sprawy i postaram się odpowiedzieć na pytanie nr 5. Jak napisałeś to "koniec świata" i czasami sobię myślę, że może to mnie tutaj tak bardzo ciągnęło. Ostatecznie widzę tutaj trochę Europy i trochę USA i dla mnie nic z tego nie wynika... Nie sądziłem, że kiedykolwiek to napiszę, ale kraj jest jednak przeciętny jeżeli chodzi o jego wygląd i wszystkie te aspekty, które dla mnie były najważniejsze. Nie wiem czy myślisz podobnie do mnie, ale ja byłem w Filadelfii dwa lata temu i wspominam to dużo lepiej. Oczywiście byłem na wakacjach i nie musiałem się o nic martwić, ale znów chodzi mi tylko o ten klimat czy jak wolisz "klimatyczność", a nie o pracę, warunki życia itd.
Ja jestem młody i myślę trochę inaczej. Nie przyjechałem tu z zamiarem ustawienia się na starość. Miałem nadzieję zobaczyć trochę inny świat i ludzi, którzy inaczej na niego patrzą. Widziałem to już w USA i sądziłem, że tu będzie może nawet jeszcze lepiej. Sam również lubię ciszę i spokój i żadnym imprezowym świrem nie jestem chociaż popić lubię jak większość rodaków. Tak czy inaczej spokoju też tutaj nie zaznałem, ani innego podejścia, ani innych ludzi. Po jakimś czasie zaczęłą drażnić mnie ta nijakość... Jedyne co mnie teraz napawa optymizmem to w miarę tanie wycieczki do Nowej Zelandii, którą przed końcem szkoły chciałbym zobaczyć. Jak tylko skończę naukę w czerwcu to uciekam stąd i chyba już nie wracam... W Polsce pewnie też długo nie usiedzę, więc prawdopodobnie spróbuję jeszcze w USA albo Kanadzie.
Jeżeli się zdecydujesz to wszystkiego najlepszego. Nie będę Ci nic odradzał, bo ustawić tu się można dobrze i żyć na fajnym poziomie. Nawet jak Ci się nie powiedzie to zyskasz doświadczenie, które może się potem okazać najcenniejsze.
Powodzenia życzę i jak masz jakieś pytania to postaram się odpowiedzieć z punktu widzenia młodego wariata z fantazją, bo myślę, że taki właśnie jesteś :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz lis 25, 2010 7:24 pm 
KOALA - sprawdza czy mu smakuje

Dołączył(a): Pt paź 29, 2010 11:35 pm
Posty: 2
Dziękuje Wam serdecznie za odpowiedz, a zwłaszcza koledze @BennyMU, Twój post dał mi naprawdę wiele do myślenia, żeby nie powiedzieć w pewien sposób rozczarował, ale może i dobrze to jakieś sprowadzenie na ziemie.
Polska jak już sam napisałeś, że ciężko tu wytrzymać...
Może jeszcze pomaże o mojej bajce w krainie OZ.. heh..

Kanada też wygląda bajkowo, ciekawe czy to też tylko pozory?


Pozdrawiam serdecznie Mateusz :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn gru 27, 2010 12:21 am 
KOALA - sprawdza czy mu smakuje

Dołączył(a): Pn gru 27, 2010 12:03 am
Posty: 1
Witam. Jestem w podobnej sytuacji do Ciebie, tez planuje wyjazd do Australii.

Z wielką uwagą przeczytałam post @BennyMU , nieco mnie zaskoczył, szkoda, że nie znznałeś szczęścia w Australii.
Boje sie, że może być podobnie ze mną, ale mimo to chce zaryzykować. Jak nie spróbuje, będę do końca życia żałować, mówiąc ... "a mogłam wyjechać do Australii..."
Aczkolwiek znam duzo ludzi, którzy też w młodym wieku wyjechali i są szczęśliwi, mają pracę, rodzinę, przyjaciół.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: :)
PostNapisane: Pn gru 27, 2010 2:59 pm 
KOALA - sprawdza czy mu smakuje

Dołączył(a): So gru 25, 2010 12:10 pm
Posty: 2
Lokalizacja: Poland /Katowice/Ligota
hym... jak widzę twój cel to Gold Coast ...? ;> mam 18 lat od 5 dni a od kilku miesięcy marzę o wyjeździe do Australii ..!!! kurde trochę zaniepokoił mnie post bennyMU ale czytałem już kilka blogów ludzi którzy są zakochani w tym kraju ^^ więc może jest tak jak sobie wymarzyłem :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sty 09, 2011 5:42 am 
WALLABY - czasem cos napisze

Dołączył(a): So lis 15, 2008 11:50 am
Posty: 27
Lokalizacja: Chorzów
LUDZIE NIE MA MIEJSC IDEALYCH NA SWIECIE, wogule co to znaczy bajkowe, idealne ????
Zalezy od percepcji.
Ja załuje ze sie nie zdecydowałm przyjechac po liceum. Skonczyłam studia w polsce ktore i tak sie tu nie licza wiec w sumie kolekcjonuje papierki od poczatku i straciłam 3 lata.
Jak dla mnie Australia jest dobrym miejscem do zycia, wiadomo nie ma lekko praca i szkola to nie latwy kawalek chleba, ale jak wkoncu ustabilizujesz soja sytuacje, pozwiedasz, nakarmisz kangura, przytulisz misia koale to naprawde warto tu przyjechac.
Zreszta jest tu lepiej na wizie studenckiej niz w polsce gdzie mlody czlowiek, wyksztalcony nie moze przezyc od 1 do 1.

Masz ten konfort ze jestes mlody i dopiero zaczynasz wiec nic nie tracisz czy AUS, USA czy Kanada to bedzie dobre doswiadczenie jak juz powiedzieli przedmowcy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sie 03, 2011 2:48 pm 
KOALA - sprawdza czy mu smakuje

Dołączył(a): Wt wrz 14, 2010 1:30 pm
Posty: 9
Moim zdaniem to czy dane miejsce się komuś podoba, czy też nie zależy tylko wyłącznie od punktu widzenia. Nie słyszałam jednak o takim miejscu na świecie, które by wszystkich oczarowało... Tak więc, ile osób - tyle zdań na dany temat. Najlepiej, więc przekonać się samemu ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt wrz 02, 2011 11:44 pm 
KOALA - sprawdza czy mu smakuje

Dołączył(a): Cz wrz 01, 2011 10:56 pm
Posty: 1
Swięta racja, nie ma miejsc idealnych. Ja pokochałem USA, które wielu moim znajomym się nie podobały, nie znoszę UK, gdzie teraz mieszkam, choć wielu się przecież podoba, a teraz wyjeżdzam do Australii na studia i mam nadzieję że pokocham ten nowy kraj.
Jak ktoś zaczyna planowanie w wieku 18 lat, to zdąży zarobć kasę, nauczyć się języka i przygotować, mnie się udało w 5 lat.
Potem to juz tylko skok do głębokiej wody i moje ulubione starcie z realiami życia które WSZĘDZIE bywają brutalne, jak mawiał mój teksański nauczyciel angielskiego z US, R.Lee: "sink or swim boy, sink or swim"


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 12 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL