Image Map
Teraz jest Śr sie 05, 2020 2:50 pm

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 161 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: Wt kwi 12, 2011 8:20 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Śr gru 01, 2004 6:38 am
Posty: 492
Lokalizacja: Melbourne
Brissie:) napisał(a):
Drugi przypadek to osoba z rodziny meza (kompletnie nie zwiazana z polityka itp), ktora na przelomie 1985/86r dostala odmowe wydania paszportu. Chciala odwiedzic krewna w Australii -nie byl wiec to juz kraj z grupy "socjalistycznej". Ale ta osoba tak zezloscila sie,ze odwolala sie gdzie tylko bylo mozliwe, nawet do Jaruzelskiego, powolujac sie na patriotyzm, ciezkie przepracowane lata i nalezacy sie odpoczynek . Nawet o jakas gazete to otarlo sie. Zarzadzono wydanie paszportu, jako "przypadek szczegolny" i pod koniec 1986r mogla pojechac w odwiedziny.

Ja dlatego napisalam, ze paszport mozna bylo dostac, bo ja, mimo, ze nie nalezalam do zadnych organizacji pro (im rodzice rowniez nie), a dziadka akowca to po wojnie ubowcy do wiezienia nawet zamkneli, jakos paszport dostalam. I lapowki tez nie dawalam. Widocznie faktycznie ktos w urzedzie mial dobry humor tego dnia ;-). Prawde mowiac nie pamietam ile czekalam na ten paszport.
Tak gwoli przypomnienia, to problemem w kwestii wyjazdow do krajow zachodnich bylo nie tyle zdobycie paszportu, co posiadanie zaproszenia i uzyskanie wizy wjazdowej. Ja pojechalam do Anglii w roku 86, 88 i 89 (wlasnie na ten paszport), ale mialam zaproszenie i za kazdym razem spedzalam wiele dni w kolejce pod ambasada brytyjska (pamietacie e listy i koniecznosc codziennego odhaczania sie, a potem awantury jak sie konkurencyjna lista pojawiala). Z wizami do Holandii, Niemiec i Francji bylo mi akurat latwiej, bo potrzebna mi byla tylko wiza tranzytowa. Ci, ktorym potrzbna byla wiza amerykanska czesto spedzali tam wiele dni, ale wizy i tak nie otrzymywali. Mimo posiadania paszportu.
Mialam tez to szczescie, ze a) bylam w tym czasie studentka, b) jestem kobieta. Mezczyznom bylo znacznie trudniej z powodu wojska, a nie-studentom, bo istniala szansa, ze poprosza na Zachodzie o azyl (nie mam pojecia dlaczego studenci mieliby tego nie robic, hmm).

Co do ekipy rzadzacej i Jaruzela zdanie mam dosc zdecydowane i raczej malo pochlebne. Moje doswiadczenia paszportowe (ja widac pozytywne) wcale nie oznaczaja, ze czuje jakis sentyment do rezimu. Prosze jednak, zeby tego nikt nie laczyl.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt kwi 12, 2011 10:04 am 
GRAY KANGAROO - czesto TU zaglada

Dołączył(a): Wt gru 15, 2009 4:18 pm
Posty: 56
Lokalizacja: była Adelajda
Co do Kuklińskiego:
Można powiedzieć: złamał przysięgę, wydał tajemnice i jest zdrajcą. Można też trochę wgłębić się w temat. I co się wtedy znajdzie? Dla leniwych krótkie streszczenie:
W tamtych czasach blok wschodni brał mocno pod uwagę możliwość ataku na Zachód, który wierzył w bajki o rozbrojeniu itp. Przewaga militarna była po stronie UW (Układ Warszawski) więc było mocno prawdopodobne, że ktoś na Kremlu wpadnie na taki pomysł. Postała w związku z tym doktryna, która opisywała taki atak (podkreślam atak a nie obronę) – była tam dokładnie rozpisana rola wszystkich państw bloku wschodniego i ich jednostek. Doktryna ta była znana i miała poparcie Sztabu Generalnego LWP (dość ważne więc zapamiętajcie). Jak można było uniknąć tej wojny? Jednym ze sposobów było powiadomić o tym NATO, tym doprowadzić do ich dozbrojenia i poprzez uzyskanie równowagi sił zniechęcić UW do ataku. I tak zrobił Kukliński. No dobra powiecie, ale nadal jest przecież zdrajcą bo to my mogliśmy wygrać. Dość pokrętna argumentacja, ale ok. można by się z nią zgodzić .. . gdyby nie pewne „ale”. Otóż wczytajmy się w ww. doktrynę. Znajdujemy rolę PRL i …. okazuje się, że ma ona przejąć kontruderzenie sił NATO i to nie konwencjonalne a atomowe . Czyli nie mniej ni więcej, ale zakładano, że będziemy tu mieli małą pustynię poatomową. I to wszystko akceptował Sztab Generalny LWP!!! Teraz niech każdy sobie odpowie kto w tej historii jest zdrajcą.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt kwi 12, 2011 8:30 pm 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Wt wrz 07, 2010 8:22 pm
Posty: 199
Ponizej tekst z Wikipedii streszczajacy w duzym skrocie dzialalnosc wywiadowcza Ryszarda Kuklinskiego:

„W latach 1971-1981 Kukliński przekazał na Zachód ponad 40 tys. stron najtajniejszych dokumentów dotyczących Polski, ZSRR i Układu Warszawskiego. Dokumenty te dotyczyły między innymi planów ZSRR użycia broni nuklearnej, danych technicznych najnowszych sowieckich broni m.in. czołgu T-72 i rakiet Strzała-2, rozmieszczenia radzieckich jednostek przeciwlotniczych na terenach Polski i NRD, metod stosowanych przez Armię Radziecką w celu uniknięcia namierzenia jej obiektów przez satelity szpiegowskie, planów wprowadzenia stanu wojennego w Polsce i wielu innych.”

No to ja sie pytam gdzie tu zdrada?
Przeciez ten czlowiek wyrzadzil ogromne szkody sowieckiemu okupantowi Polski.
Czy niemieccy szpiedzy dzialajacy na rzecz aliantow w armii Hitlera to tez byli zdrajcy? (Ulatwienie dla posiadajacego plytka lecz rozlegla wiedze KzK: chodzi o Hansa Klossa)
Czy von Staffenberg to patriota czy zdrajca i (stosujac dzisiejsza terminologie) terrorysta?
Czy dzialanie na niekorzysc najwiekszego w tamtych latach (i jednego z najwiekszych do dzisiaj) wroga Polski to zdrada? Czy raczej zdrajcami i odpadkami ludzkosci jest cala owczesna generalicja LWP z czarnym generalem na czele?
Jakies dwa lata temu CIA odtajnilo dostarczone wczesniej dokumentu na temat ruskiej reakcji na Solidarnosc. Stoi tam jak wol, ze nie mieli zamiaru wkraczac do Polski chyba ze naruszona zostalaby rownowaga sil miedzy UW i NATO a o tym nie mysleli nawet najbardziej reakcyjni solidarnosciowcy – pomijajac oczywiscie prowokatorow.
Potwierdza to raport Bukowskiego.
Nic wiec dziwnego, ze sterowana przez dawny aparat prasa okrzyknela Kuklinskiego zdrajca a miekkie mozgi doloczyly sie do tego choru. Ja z kolei chcialbym doczekac czasow, gdy bedzie sie Mu stawiac pomniki.

Archer


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr kwi 13, 2011 2:32 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Pn gru 08, 2003 4:00 pm
Posty: 745
Lokalizacja: Melbourne
Panowie spokojnie.
Rozbieżność jest w samych założeniach. Wg KzK bolszewicy to był postęp niesiony światu na karabinach Armii Czerwonej. Jeśli ktoś był oficerem przybudówki do tej armii i ją zdradził to był oczywiście zdrajcą. Zdrajcą nawet nie Rosji, ale tylko partii bolszewickiej.
Takim samym zdrajcą był np. "Wiktor Suworow".

Zdradzili czerwonych, ale dla swoich krajów powinni być bohaterami.
Dołożyli swój mały kamyczek do tego żeby świat był choć odrobinę lepszy, a że im się udało nie skończyć z małą dziurką w potylicy to tym większa wściekłość "świata postępu".


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr kwi 13, 2011 8:56 am 
GRAY KANGAROO - czesto TU zaglada

Dołączył(a): Wt gru 15, 2009 4:18 pm
Posty: 56
Lokalizacja: była Adelajda
spocit napisał(a):
Panowie spokojnie.
Rozbieżność jest w samych założeniach.

ale chyba ktoś nie przeczytał dokładnie tego co napisałem :lol: bo wg. mojego tekstu zdrajcami byli wyżsi oficerowie Sztabu Generalnego LWP zgadzający się plan, w wyniku którego nastąpi kontruderzenie atomowe na terytorium PRL i milionowe straty w ludności cywilnej. A płk. Kukliński to uniemożliwił.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr kwi 13, 2011 11:45 am 
WALLABY - czasem cos napisze

Dołączył(a): Pt lis 05, 2004 4:52 pm
Posty: 37
JarekK napisał(a):
spocit napisał(a):
Panowie spokojnie.
Rozbieżność jest w samych założeniach.

ale chyba ktoś nie przeczytał dokładnie tego co napisałem :lol: bo wg. mojego tekstu zdrajcami byli wyżsi oficerowie Sztabu Generalnego LWP zgadzający się plan, w wyniku którego nastąpi kontruderzenie atomowe na terytorium PRL i milionowe straty w ludności cywilnej. A płk. Kukliński to uniemożliwił.


O co tyle chalasu? Krowa po prostu sympatyzuje z tymi ludzmi:

http://kompol.org/

I to tyle.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz kwi 14, 2011 12:14 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Wt lip 12, 2005 6:32 am
Posty: 565
Lokalizacja: Adelaide
Do tematyki Australi ciut wracajac.

Tak sie krotki moment nad dyskusja tu przez ostatnie 2 strony prowadzona zastanowilem.
I doszedlem do wniosku, ze kwestie Kuklinskiego, Berezy Kartuskiej, planow wojny nuklearnej z lat 80tych, paszportow w latach 80tych, Radziwillow czy Nowaka Jezioranskiego bez najmniejszych problemow moge wlozyc do mentalnej szuflady oznakowanej "Sprawy zupelnie nieistotne".

W tej szufladzie sa kwestie i problemy nad ktorymi nie mam zamiaru sie zastanawiac czy dyskutowac bo w moim zyciu nie maja najmniejszego znaczenia, niw wywoluja zadnych emocji, krotko mowiac guzik mnie obchodza.

I do tematu Australi wracajac to ciekawi mnie na, ktore ugrupowanie polityczne tu piszacy glosuja (lub glosowaliby) ?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz kwi 14, 2011 12:31 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): N kwi 20, 2008 4:17 pm
Posty: 452
Lokalizacja: Perth
Nie cierpie zadnych odcieni czerwieni wiec Labor Party odpada, nie trawie nawiedzonych- wiec zieloni- do kosza, pozostaje LP- mam nadzieje ze uszczelnia granice, zajma sie lepiej finansami niz to robi klamczucha:)))))


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz kwi 14, 2011 12:39 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Wt lip 12, 2005 6:32 am
Posty: 565
Lokalizacja: Adelaide
Ja na temat patrze bardziej z punktu widzenia wlasnego portfela i przyszlych perspektyw owego portfela wiec podejscie LP/LNP do kwesti podatkow, finansow i szkolnictwa prywatnego odpowiada mi bardziej niz cala reszta.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz kwi 14, 2011 4:48 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Śr gru 01, 2004 6:38 am
Posty: 492
Lokalizacja: Melbourne
szop napisał(a):
Ja na temat patrze bardziej z punktu widzenia wlasnego portfela i przyszlych perspektyw owego portfela wiec podejscie LP/LNP do kwesti podatkow, finansow i szkolnictwa prywatnego odpowiada mi bardziej niz cala reszta.

Mam podobnie. Jako pozytywistka wole ugrupowanie, ktore oferuje wedke niz rybe. Aczkolwiek zdaje sobie tez sprawe, ze czasem rybe tez trzeba zaoferowac, zeby ktos do tej wedki doczekal.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz kwi 14, 2011 7:39 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): So sty 31, 2004 9:22 pm
Posty: 962
Nikt normalny nie glosowal by na partie rzadzona przez Tony'ego z takimi kwiatkami jak Julie Bishop, Brownyn Bishop (kerosene baths) czy pajacow z NP jak Barnaby Joyce. Ludzi ktorzy glosuja na ta szopke nazywam Rightards. Takie slowo laczace prawice i ograniczenie umyslowe.

Labour - nie w chwili obecnej, za bardzo centrowy i ugodowy w stosunku do mining lobby i kazdego innego lobby. Za duzo karierowiczow i aparatczykow. Do tego nasiakniety religia w niektorych czesciach. Gdyby Kevin wrocil i posprzatal, to moze....

W obu glownych obozach marnuja sie dobrzy politycy jak np Turnbull

Greens - pewnie sa najblizej partii lewicowej, wiec chyba Greens.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 161 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL