Image Map
Teraz jest N kwi 05, 2020 3:05 am

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Śr maja 13, 2009 5:11 pm 
KOALA - sprawdza czy mu smakuje

Dołączył(a): Pt cze 13, 2008 1:15 pm
Posty: 5
Lokalizacja: syd
Rozwazamy z zona od jakiegos czasu przeprowadzke do Adelaide z Sydney, stad kilka pytan do ludzi tam zadomowionych:

1) Czy sa w Adelaide problemy z grupami etnicznymi jak w Sydney?
Gangi arabskie/bliskowschodnie, wietnamskie i inne ? Czy sa jak w Sydney enklawy zdominowane przez mniejszosci?

2) Przedmiescia, ktore sa dobre do mieszkania i w miare tanie??
Ktore polecacie a ktore zdecydowanie odradzacie i dlaczego??

3) Jaki jest stosunek rodowitych do migrantow?? Czy ma to wplyw na zdobycie pracy, wynajecie mieszkania etc, ?

4) Za kilka tygodni mamy zamiar przyleciec do Adelaide na wstepny rekonesans, ktore miejsca (w miescie, przedmiescia, plaze itd) polecacie zeby zobaczyc prawdziwa Adelaide??
Mamy zamiar zostac 5 dni,


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz maja 14, 2009 5:52 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Wt lip 12, 2005 6:32 am
Posty: 565
Lokalizacja: Adelaide
rem700 napisał(a):
Rozwazamy z zona od jakiegos czasu przeprowadzke do Adelaide z Sydney, stad kilka pytan do ludzi tam zadomowionych:

1) Czy sa w Adelaide problemy z grupami etnicznymi jak w Sydney?
Gangi arabskie/bliskowschodnie, wietnamskie i inne ? Czy sa jak w Sydney enklawy zdominowane przez mniejszosci?

2) Przedmiescia, ktore sa dobre do mieszkania i w miare tanie??
Ktore polecacie a ktore zdecydowanie odradzacie i dlaczego??

3) Jaki jest stosunek rodowitych do migrantow?? Czy ma to wplyw na zdobycie pracy, wynajecie mieszkania etc, ?

4) Za kilka tygodni mamy zamiar przyleciec do Adelaide na wstepny rekonesans, ktore miejsca (w miescie, przedmiescia, plaze itd) polecacie zeby zobaczyc prawdziwa Adelaide??
Mamy zamiar zostac 5 dni,


1. Nie ma raczej wiekszych problemow tego typu, wprawdzie kilka miesiecy temu jeden z refugees z Afryki zabil innego w centrum misata ale to raczej ewenement.
Sa okolice w ktorych rzad osadzil wieksze ilosci owych refugees ale w tych miejscach jest zwykle zadziwiajaco bezpiecznie. O enklawach zdominowanych przez mniejszosci raczej ciezko mowic.
Chyba, ze w sensie pozytywnym.

2. Dobre i tanie. Nie ma w zyciu nic za darmo. Pocieszyc moze fakt, ze w porownaniu z Sydney w Adelaide wszedzie moze sie wydawac tanio.
Wybor miejsca zamieszkania zalezy chyba najbardziej od tego gdzie sie pracuje? Bo az tak mala ta Adelaide nie jest.
Tradycyjnie polska okolica to Croydon.

Gdzie nie mieszkac? Opinie beda rozne.
Port Adelaide, Paralowie, Elisabeth, Noarlonga nie maja najlepszej opini.

3. Nie spotkalem sie z zadnymi problemami.

4. Centrum 1 dzien, jest kilka ciekawych muzeow (czy jak to sie pisze?), na plaze bedzie za zimno ale okolice Semaphore zobaczyc warto, 1 dzien zobaczyc Hills (Mt Lofty, Hahndorf, Stirling, 1 dzien pojezdzc po przedmiesciach na wschod od centrum (Norwood, Kensington, Auldana Magill i dalej na polnoc do Athelstone), 1 dzien pojechac do Glenelg i dalej na poludnie Brighton, az do Hallet Cove i zobaczyc jak wyglada poludnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz maja 14, 2009 3:13 pm 
WALLABY - czasem cos napisze

Dołączył(a): So lut 14, 2009 9:14 pm
Posty: 36
Lokalizacja: jeszcze Polska
rem700 napisał(a):
Czy sa w Adelaide problemy z grupami etnicznymi jak w Sydney?
Gangi arabskie/bliskowschodnie, wietnamskie i inne ? Czy sa jak w Sydney enklawy zdominowane przez mniejszosci?
Spytam tak z ciekawości, w jakiej dzielnicy Sydney mieszkasz, że tak sądzisz?

W Sydney jeszcze nie byłem, ale będę mieć okazję. ;) Mam nadzieję, że nie jest tak niebezpieczne jak np. London...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 14, 2009 4:33 pm 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): So lis 29, 2003 1:59 am
Posty: 392
Lokalizacja: Adelaide
Mieszkam w Adeli od 13 lat i jest mi tu dobrze. Jak bedziecie w poblizu, dajcie znac, to chetnie sie spotkam przy piwie, albo herbacie. A miasto, jak to miasto, dla mnie wporzo. Problemow etnicznych nie zauwazylem. Przepiekne okolice !!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt maja 15, 2009 3:01 am 
KOALA - sprawdza czy mu smakuje

Dołączył(a): Pt cze 13, 2008 1:15 pm
Posty: 5
Lokalizacja: syd
Shop: dziekuje za pomocna odpowiedz, pozdrawiam

Australian: aktualnie mieszkam w Chester Hill, zachodnie przedmiescie,
niestety kradzieze, napady, strzelaniny tutaj to powszechne zjawisko,
w Fairfield, oddalonym o rzut kamieniem napad z bronia w reku zdarza sie co...18 godzin, tak podaja najnowsze statystyki (Fairfield Champion z zeszlego tygodnia), bezrobocie 15%, najpopularnieszy jezyk po angielskim..asyryjski,arabski, surprise surprise

jezeli szukasz pomocnych informacji na temat przedmiesc i miast w Aust to polecam ta strone, wpisujesz nazwe miejscowosci potem quick stats i juz masz caly przeglad miejscowosci, tytaj jest przyklad z Fairfield:

http://www.censusdata.abs.gov.au/ABSNav ... sion=false


Stangu: dziekuje, wrzuce tutaj namiary kiedy bedziemy mieli bilety


pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt maja 15, 2009 1:28 pm 
Cytuj:
Australian: aktualnie mieszkam w Chester Hill, zachodnie przedmiescie,
niestety kradzieze, napady, strzelaniny tutaj to powszechne zjawisko,
w Fairfield, oddalonym o rzut kamieniem napad z bronia w reku zdarza sie co...18 godzin, tak podaja najnowsze statystyki (Fairfield Champion z zeszlego tygodnia), bezrobocie 15%, najpopularnieszy jezyk po angielskim..asyryjski,arabski, surprise surprise


Na szczescie te problemy dotycza tylko 'Lebolandow' czyli dzielinc libansko - arabskich. A Fairfield, Bankstown, Guildford czy Chester Hill do nich sie zaliczaja.

Ale faktycznie, nie sadze, zeby Adelaide mialo takie problemy, tam tego towarzystwa jest chyba mniej.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So maja 16, 2009 12:41 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): So sty 31, 2004 9:22 pm
Posty: 962
Od czasu do czasu bywam w Fairfield (ostatnio jakies 2 tygodnei temu), przejezdzam przez Cabramatta i jakos do tej pory nie widzialem ani jednej strzelaniny.
W Granville chodzilem do TAFE przez 2 lata a Guildford tez czesto odwiedzalem.

Sa to kiepskie i bardzo zle zaplanowane dzielnice, ale bez przesady. Nie sa war zone.

Maroubra jest o wiele gorsza dzielnica i jest zamieszkala glownie przez biale zulostwo. Czesci Redfern tez warto unikac zwlaszcza w nocy. O wiele wiecej pobic i napadow zdarza sie w parku w centrum miasta. W pociagu na East Hills line widzialem 2 wybebeszone torebki ktore ktos komus ukradl.

Generalnie problemy z przestepczoscia sa rozsiane po Sydney i sa rezultatem niekompetentnej policji. W Melbourne sytuacja wyglada o wiele lepiej choc mozna by sie klocic ze policja za czesto tu strzela do ludzi. Przedwczoraj np postrzelili goscia ktory stawial sie z nozem w Broadmeadows.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So maja 16, 2009 1:12 pm 
Krowa...

Moi znajomi z pracy mieszkaja na co dzien m.in. w Fairfield i Cabramatta i mowia dosc konkretnie o "czarnym rynku" i "porachunku gangow". Osobiscie takich kolesi, co lubia sprawiac problemy, widzialem w Bankstown - kreca sie przy centrum handlowym, w tej samej dzielnicy Libanczycy napadli na byla dziewczyne mojego znajomego. Zreszta, nie sadze aby nazwy Scarrylands (czyli Merrylands) albo Lebkemba (czyli Lakemba) czy Bang Bang Bang Bankstown powstaly tylko i wylacznie na podstawie mediow. Ziutek mieszkal w Guildford, pisal o tym wiele razy - wyleciala pizzeria w powietrze i miejscowe gangi notorycznie rozbijaly szyby w samochodach na parkingach. Wiec wojny nie sa wymyslem mediow.

O Maroubra slyszalem tez niepozytywne rzeczy - cale mnostwo Housing Commission itp. Hyde Park w centrum miasta nalezy do niebezpiecznych miejsc, Redfern to wiadomo - aborygenska dzielnica, pelna Housing Commission rowniez.

O Adelaide w porownaniu do tego nie slyszalem nic poza tym, ze jest nudno (od znajomego, ktory przeniosl sie z Adelaide do Sydney i mowil, ze jest to roznica klas na korzysc dla Sydney) i ze rekiny pojawiaja sie na plazach. Nie chce mi sie jednak wierzyc w to, aby nie dalo sie tam nic robic. Pewnie miasto jest spokojniejsze - tego jednego jestem pewien. I na pewno nie jest jakas dziura, jest bardzo rozlegle i jesli sie nie myle, ma z poltora miliona mieszkancow.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N maja 17, 2009 3:05 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): So sty 31, 2004 9:22 pm
Posty: 962
Jasiek

Wszedzie zdarzaja sie problemy. Sydneyski Daily Telegraph stara sie jednak rozdmuchiwac mity zlych i dobrych czesci Sydney. Jako ze nie czytuje tego szmatlawca swoja opinie bazuje tylko i wylacznie na wlasnych obserwacjach i doswiadczeniach ktore w chwili obecnej sa raczej incydentalne.

Szmatlwace takie jak Daily Telegraph i jego odpowiednik melbournski Herald Sun sa pisane aby podzegac i kreowac osady. Sydney ma tez nienaturalnie duza ilosc shock jocks radiowych - takich jak John Laws, Alan Jones, Stan Zemanek i inne gadziny mediowe ktore sie powinno wziac pod plot i zastrzelic. Indywidua te bowiem staraja sie kreowac jak najwiecej kontrowersji starannie unikajac zrownowazonej dyskusji.
Prowadzi to do przekonania wsrod spcjalnie nie zameczajacej sie mysleniem czesci publiki, ze bezpieczniej jest w Bagdadzie niz zachodnich czesciach Sydney.
Kiedy np wylatuje w powietrze tatoo parlour czy strip club prowadzony przez bikies w "lepszych" (zamieszkalych przez wyzej wymienione opiniotworcze wyrocznie) czesciach Sydney jakos malo sie o tym pisze. Zachodnie i poludniowo zachodnie przedmiescia pasuja do stereoptypow wiec o wiele latwiej jest dokladac drewna do plonacego juz ogniska.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N maja 17, 2009 7:02 am 
Krowa...

Daily Telegraph nie czytam, jedynie Sydney Morning Herald i to raczej glownie czesc o gieldzie i biznesie. Ale masz racje - sa niektore przesadzone historie, a niektore sie pomija. Przykladowo - jak jeszcze mieszkalem na wizie studenckiej w Allawah, to wspollokatorzy opowiadali mi nieraz jak w pobliskim Hurstville widzieli bitwy gangow chinskiego i libanskiego. Przez poltora roku wracalem z Hurstville pozno w nocy badz tez szedlem na wieczorne zakupy. I bitwy gangow nigdy nie widzialem. Widzialem za to Chinczyka goniacego libanskich zlodziei, ktorzy cos mu ukradli ze sklepu, zas innym razem nastoletni Libanczyk dal w twarz jakiemus Caucasian za to, ze tamten go potracil. Ale nie to jest istotne. Istotne jest to, ze przez ponad 5 lat mojego pobytu w Australii nie widzialem nigdy zlego artykulu odnosnie Hurstville czy tamtych okolic. Malo tego - jako mieszkaniec tamtych okolic w przeszlosci, moge dzis smialo powiedziec, ze sa bezpieczne i mile, czego nie moge powiedziec o Marrickville, gdzie tez troche czasu mieszkalem i nijak nie umialem tego miejsca polubic. Sutherland Shire dla odmiany uwielbiam, a na zakupy i tak jeszcze do Hurstville. :)

Przyklady Bankstown, Fairfield, Guildford i Cabramatta przytoczylem jednak dlatego, ze nie wyczytalem tego w gazetach, lecz takie informacje podali mi ludzie, ktorzy tam mieszkali/mieszkaja, dlatego uwazam to za wiarygodne zrodlo - ktorzy sami mieli tam problemy. Nie zmienia to faktu, ze Bankstown, Liverpool, Cabramatta, Fairfield prezentuja sie wcale nie tak zle jako dzielnice, sa niezle zaopatrzone w sklepy, sa regularnie pociagi, nawet widzialem tam jakies autobusy. Autor watku z kolei mieszka w Chester Hill, wiec tez swoje opinie wyraza raczej z doswiadczenia, a nie z prasy.

Statystykami nie ma sie co przejmowac. Najlepiej wybrac sie do dzielnicy kiedy jest juz po godzinach pracy albo w weekendy, zobaczyc, kto kreci sie po ulicach i jak sie zachowuja. Jesli chce sie gdzies zamieszkac, warto porozmawiac z mieszkancami. I to odnosi sie tak do Sydney jak i Melbourne czy Adelaide. Nie da sie jednak zaprzeczyc, ze z jakichs powodow mieszkanie w Fairfield czy Cabramatta kosztuje nieco ponad polowe tego, co kosztuje podobne mieszkanie w Hurstville czy Sutherland (choc tez sa to dzielnice polozone daleko od centrum miasta).


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn paź 05, 2009 6:03 pm 
WALLABY - czasem cos napisze

Dołączył(a): Pt paź 02, 2009 6:07 pm
Posty: 17
Lokalizacja: Polska
W lutym wybieramy się z żoną do Adelaide (tyle, że nie z Sydney, a z Polski :))

Co waszym zdaniem warto zwiedzić, zobaczyć?
Może warto wybrać się gdzieś dalej?

2 miesiące to strasznie długo :) i nie chciałbym spędzić ich siedząc w domu dyskutując nad tym co się zmieniło w Polsce itp.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt paź 06, 2009 1:25 pm 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): N kwi 20, 2008 4:17 pm
Posty: 452
Lokalizacja: Perth
Oleszno- dwa miesiace to bardzo malo, wez z soba miedzynarodowe prawko i kase:))))))))) nie bedziesz sie nudzic:))))))


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt paź 06, 2009 4:33 pm 
WALLABY - czasem cos napisze

Dołączył(a): Pt paź 02, 2009 6:07 pm
Posty: 17
Lokalizacja: Polska
Te dwa miesiące muszą wystarczyć mojej kochanej żonie to tego aby mnie przekonać do przeprowadzenia się do AU na dłużej.

Wole pojechać z gotowym planem podróży niż zdać się na łaskę szanownej rodzinki. Mnie fascynują ptaki i przyroda, oni zaś cenią sobie siedzenie w cieniu i "dłubanie w nosie" :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr paź 07, 2009 12:44 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Wt lip 12, 2005 6:32 am
Posty: 565
Lokalizacja: Adelaide
Sporo zalezy od tego co cie interesuje.

W okolicach (blizszych i dalszych) Adelaide jest sporo parkow narodowych gdzie mozna spedzic sporo czasu bardzo ciekawie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn paź 12, 2009 7:18 am 
WALLABY - czasem cos napisze

Dołączył(a): Pt paź 02, 2009 6:07 pm
Posty: 17
Lokalizacja: Polska
Cytuj:
jest sporo parkow narodowych


to mnie właśnie interesuje najbardziej, a zwłaszcz ptaki. No i jeszcze żglarstwo


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL