Image Map
Teraz jest Pn kwi 06, 2020 11:43 pm

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 30 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Śr wrz 16, 2009 8:31 pm 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Śr wrz 16, 2009 7:58 pm
Posty: 456
Lokalizacja: far away from orwell 1984...far away from australia
Witam!

Niedlugo wyjezdzam z zona do Australii i zastanwiamy sie nad dwoma miastami: Perh i Brisbane, bylismy juz keidys w Sydney i miasto nam sie bardzo NIE podobalo - wielki moloch, tereny wokol (Royal National Park, Blue Moutains) to niewapliwie byl jego wielki plus, ale miasto samo w sobie jest drogie i brzydkie.
Prosilbym Was, ktorzy mieszkacie w wspomnianych przezemnie miastach o reklame/anty-reklame - co sie wam podoba / nie podoba w tym aglomeracjach.
Liczymy na wynajecie jakiegos fajnego domku z duzym ogrodkiem, a nie jakiegos scisnietego unitu. To glowny czynnik, kolejnym jest pogoda i natura wokol (z czego Perh chyba wypada najslabiej), poniewaz po prostu kochamy outdoor w kazdej postaci i aktywne spedzanie czasu!

Dzieki za opiniie i pozdorwienia ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz wrz 17, 2009 1:57 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Cz mar 29, 2007 12:02 pm
Posty: 137
Lokalizacja: Brisbane
banjanti napisał(a):
Witam!

Niedlugo wyjezdzam z zona do Australii i zastanwiamy sie nad dwoma miastami: Perh i Brisbane, bylismy juz keidys w Sydney i miasto nam sie bardzo NIE podobalo - wielki moloch, tereny wokol (Royal National Park, Blue Moutains) to niewapliwie byl jego wielki plus, ale miasto samo w sobie jest drogie i brzydkie.
Prosilbym Was, ktorzy mieszkacie w wspomnianych przezemnie miastach o reklame/anty-reklame - co sie wam podoba / nie podoba w tym aglomeracjach.
Liczymy na wynajecie jakiegos fajnego domku z duzym ogrodkiem, a nie jakiegos scisnietego unitu. To glowny czynnik, kolejnym jest pogoda i natura wokol (z czego Perh chyba wypada najslabiej), poniewaz po prostu kochamy outdoor w kazdej postaci i aktywne spedzanie czasu!

Dzieki za opiniie i pozdorwienia ;-)


BRISBANE

Miasto lezy na pozostalosciach aktywnosci wulkanicznej sprzed ilus tam tysiecy/milionow lat. Charakteryzuje sie przez ta dosc ciekawa roznorodnosia tereneu i krajobrazu tzn liczne gorki, pagorki, roslinnosc itp.
Unity wystepuja raczej blizej CBD, czym dalej od city tym mniej. Powiedzmy 15km od CBD, mozna juz wynajac przyzwoity domek w cenie mniejszej jak unit w city. Problemem moze byc tylko transport publiczny, bo zbytnio rozwniety nie jest. Samo city na nogi jakos nie powala, takie typowo australijskie z wysoka zabudowa i przykorkowane w godzinach szczytu, tyle ze w mniejszej skali jak Sydney czy Melbourne. Choc nie wielkie to mam wrazenie ze wszystko ma na miejscu i nie trzeba daleko ganiac.

Zycie outdorowe napewno wiaze sie z klimatem i to jest to co mi w Brissie najbardziej odpowiada. W lecie potrafi byc nie tyle goraco co wilgotno i chyba to bardziej doskwiera jak temperatura, ale wystarczy odbic nad morze, albo gdzies w rainforest zeby doswiadczyc lekkiej zmiany klimatu.

Najchlodniej jest z koncem lipca i poczatkiem sierpnia, wtedy trzeba wciskac na siebie bluze i raczej pelne obuwie, choc przyzwczajeni Ozzie smigaja w klapkach caly rok. Z koncem sierpnia zaczyna sie juz sezon klapkowo/spodenkowy. W zimie opadow jest jak na lekarstwo-caly czas slonce. W lecie trzeba sie liczyc z dosc czestymi opadami, czasem bardzo gwaltownymi i niszczycielskimi.

W promienu 100km od miasta masz pelen wachlarz aktywnosci outdoorowych. Moze to byc bushwalking gdzies na granicy borders ranges albo wypad na ktoras z plaz, ciagnacych sie kilometrami na polnoc i poludnie, mniej lub bardziej uczeszczane.

Tak to w skrocie wyglada, nam zycie tu odpowiada, bo nie czuje sie pogonii i zyje sie jakos tak naturalnie.

Dolaczam pare zdjec na zachete ;)

Brissie
Obrazek

North Stradbrooke Island (40km na wschod)
Obrazek

Springbrooke National Park (120km na poludnie)
Obrazek

Gold Coast (80 km na poludnie)
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz wrz 17, 2009 2:38 am 
GRAY KANGAROO - czesto TU zaglada

Dołączył(a): Cz kwi 16, 2009 7:11 pm
Posty: 46
Lokalizacja: Perth
To co mooge odpowiedziec w tym temacie to tylko to że mieszkam od roku w PERTH i pomimo kilku mankamentow bardzo mi sie tutaj podoba. :D
Jezeli bedą jakies konkretne pytania dotyczace tego miasta to w mare swoich mozliwosci postaram sie odpowiedziec.

Nie wypowiadam sie na temat Brisbane z prostego powodu, iż nigdy tam nie bylem.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz wrz 17, 2009 2:57 am 
GRAY KANGAROO - czesto TU zaglada

Dołączył(a): Cz kwi 16, 2009 7:11 pm
Posty: 46
Lokalizacja: Perth
banjanti napisał(a):
Liczymy na wynajecie jakiegos fajnego domku z duzym ogrodkiem, a nie jakiegos scisnietego unitu. To glowny czynnik, kolejnym jest pogoda i natura wokol (z czego Perh chyba wypada najslabiej), poniewaz po prostu kochamy outdoor w kazdej postaci i aktywne spedzanie czasu!

Dzieki za opiniie i pozdorwienia ;-)


Nie zgadzam sie z zacytowaną przez Ciebie opinią! :shock:. To outdoor w Perth wg ogolnych opini wypada akurat chyba najlepjej. Piekne miejskie niezatloczone plaze, masa zieleni, parkow, sciezek rowerowych itd :D . Kiepsko :cry: jest natomiast z dobrymi knajpami, restaracjami - ogolnie mówiac nocną i nie tylko nocną rozrywką.

Zalezy co kto szuka i czego tak naprawde potrzebuje do szczęścia :?:

Odpowiedzi wiec jednoznacznej Perth czy Brisbane? nie jestem w stanie Ci udzielić.

Pozdrawiam,

Gerard


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz wrz 17, 2009 11:32 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Śr wrz 16, 2009 7:58 pm
Posty: 456
Lokalizacja: far away from orwell 1984...far away from australia
Dzieki z odpowiedzi i od razu przepraszam za zamieszenie tego tutaj, dopiero pozniej zauwayzlem ze jest specjalny dzial o miastach, w ktorych znalazlem tez sporo opinii.
Podstawa dla mnie to klimat jak juz wspomnialem, dlatego interesuja mnie glownie te miasta - ma byc cieplo! Zima w Sydney to jest koszmar, nie mowiac juz o tym czyms w Europie.
O oudoorze zle sie wyrazilem, nie chodzi mi o spedzanie czasu w miescie, tylko POZA nim. Wokol Brisi jest Lamington National Park, Sunshine Coast (wieozwce Gold Coast przypominaja mi raczej Pattaye i nie kojarza sie najlepiej, chociaz nigdy tam nie bylem nie sadze zeby to bylo moje ulubione miejsce), bayron bay rzut beretem, a i Coffs Harbour oraz wsypa Frazera nie az tak delko. W tym przypadku Brissi bije Perth na leb, bo tam na polnoc to kawal drogi do Monkey Mia, albo 3h na poludnie do Margaret River...parkow narodowych per se jak np Royal National Park kolo Sydney neistety nie ma...
Za deszczami nie przepadam, uwielbiam klimat srodziemnomorski i wiem ze przez to Perth bardziej by mi podeszlo...mam wiec dylemat, chcialbym mieszanke obydwu, oczywiscie cudow nie ma i trzeba sie na cos zdecydowac...
Przemas mowisz ze w Brissi ciekawe domki zaczynaja sie dopiero 15km od centrum...takie tez odnioslem wrazenie przegladajac google earth i domain. W Perth stadard wydaje sie byc ogolnie wyzszy...a na domu ze spoko kuchnia (a nie wiktorianskimi 2-ma kranikami) i ladnym ogrodem bardzo mi zalezy...Jak jest z tym w Perh? Czy w takich dzielnicach jak Vitoria Park, czy okolice Kings Parku mozna znalezc fajny domek z jakies normalne pieniadze (do 500pw, chociaz nie ukrywam ze raczej wolalbym placic do 400 na unfurnished)? Tu pytanie do mgosia :)

Cytuj:
Kiepsko Crying or Very sad jest natomiast z dobrymi knajpami, restaracjami - ogolnie mówiac nocną i nie tylko nocną rozrywką.

Akurat city live absolutnie nas nie interesuje, wole sobie usiasc przy grillu z butelka winka, czy pojsc do Parku narodowego niz na jakas halasliwa dyske...nie mowiac ze drunken mayhem w Saturday night w Sydney jaki widzialem nie nastraje mnie do "socializing" z ozzies w ta czesc tygodnia....im dalej od halasu, tym lepiej.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N wrz 20, 2009 6:01 am 
GRAY KANGAROO - czesto TU zaglada

Dołączył(a): Cz kwi 16, 2009 7:11 pm
Posty: 46
Lokalizacja: Perth
banjanti napisał(a):
Dzieki z odpowiedzi i od razu przepraszam za zamieszenie tego tutaj, dopiero pozniej zauwayzlem ze jest specjalny dzial o miastach, w ktorych znalazlem tez sporo opinii.
Podstawa dla mnie to klimat jak juz wspomnialem, dlatego interesuja mnie glownie te miasta - ma byc cieplo! Zima w Sydney to jest koszmar, nie mowiac juz o tym czyms w Europie.
O oudoorze zle sie wyrazilem, nie chodzi mi o spedzanie czasu w miescie, tylko POZA nim. Wokol Brisi jest Lamington National Park, Sunshine Coast (wieozwce Gold Coast przypominaja mi raczej Pattaye i nie kojarza sie najlepiej, chociaz nigdy tam nie bylem nie sadze zeby to bylo moje ulubione miejsce), bayron bay rzut beretem, a i Coffs Harbour oraz wsypa Frazera nie az tak delko. W tym przypadku Brissi bije Perth na leb, bo tam na polnoc to kawal drogi do Monkey Mia, albo 3h na poludnie do Margaret River...parkow narodowych per se jak np Royal National Park kolo Sydney neistety nie ma...
Za deszczami nie przepadam, uwielbiam klimat srodziemnomorski i wiem ze przez to Perth bardziej by mi podeszlo...mam wiec dylemat, chcialbym mieszanke obydwu, oczywiscie cudow nie ma i trzeba sie na cos zdecydowac...
Przemas mowisz ze w Brissi ciekawe domki zaczynaja sie dopiero 15km od centrum...takie tez odnioslem wrazenie przegladajac google earth i domain. W Perth stadard wydaje sie byc ogolnie wyzszy...a na domu ze spoko kuchnia (a nie wiktorianskimi 2-ma kranikami) i ladnym ogrodem bardzo mi zalezy...Jak jest z tym w Perh? Czy w takich dzielnicach jak Vitoria Park, czy okolice Kings Parku mozna znalezc fajny domek z jakies normalne pieniadze (do 500pw, chociaz nie ukrywam ze raczej wolalbym placic do 400 na unfurnished)? Tu pytanie do mgosia :)

Cytuj:
Kiepsko Crying or Very sad jest natomiast z dobrymi knajpami, restaracjami - ogolnie mówiac nocną i nie tylko nocną rozrywką.

Akurat city live absolutnie nas nie interesuje, wole sobie usiasc przy grillu z butelka winka, czy pojsc do Parku narodowego niz na jakas halasliwa dyske...nie mowiac ze drunken mayhem w Saturday night w Sydney jaki widzialem nie nastraje mnie do "socializing" z ozzies w ta czesc tygodnia....im dalej od halasu, tym lepiej.


Co do wynajecia domku to najwiecej ofert znajdziesz na: www.realestate.com.au
Cena wynajecia domu zalezy zarówno, a moze przede wszystkim od dzielnicy a w drugiej kolejnosci od standardu i wielkosci.

Z wynajeciem domu od agencji (mimo iz masz pieniadze na tzw bond) nie jest tak na poczatek za łatwo :x . Referencje, referencje, referencje :evil:
Mnie to się udalo dopiero po 3 miesiacah jak juz znalazlem prace.
Poza tym, przestrzegam: uwazaj na agencje :!: kiedy rentujesz!
Traktują ludzi jak polglowkow i oczywicie tylko jak maszynke do placenia czynszu.
Ja mialem problemy ze swoja agencja.
Sprawa miala niedawno swoj final w sadzie i zakonczyla sie dla mnie wzglednym sukcesem, bo agencja ktora podala mnie do sadu (olalem wezwanie do opuszczenia chaty) sprawy nie wygrała :lol: (sprawa zakonczyla sie mediatorem sądowym ale polubownie) :?

Jak wybierzesz juz wstepnie dzielnice ktora Cie interesuje w Perth to moge udzielic Ci praktycznych informacji czego mozesz tam oczekiwac. Zalety :D i wady :cry: .

pozdrawiam,


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N wrz 20, 2009 10:12 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): So sty 31, 2004 9:22 pm
Posty: 962
Zdecydowanie Perth

Brisbane jest brzydkie, aby dojechac gdzies nad wode musisz stac troche w korkach bo ich system drog jest beznadziejny.

Prace bedzie latwiej dosyac w Perth i klimat jest przyjemniejszy dla bialego czlowieka.

Jedyny problem z Perth to to ze jest "za daleko od Australii" roznica czasu sprawia ze czujesz sie jak w innym kraju. Brisbane jest zacofane i generalnie opoznione w rozwoju w porownaniu do Perth.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn wrz 21, 2009 6:50 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): N kwi 20, 2008 4:17 pm
Posty: 452
Lokalizacja: Perth
mgosia, miales akurat pecha z agentami, byc moze trafiles na nienajciekawsza agencje. Nie rentuje wprawdzie domu juz ponad dziesiec lat ale mam sporo do czynienia z roznymi agencjami i to raczej one maja problemy z tenantami (nie placone czynsze lub placone z opuznieniem, dewastacje domow albo tez utrzymywanie ich w totalnym nieporzadku (brudzie) wzglednie tez zrywanie umowy i zostawianie za soba niezaplaconych rachonkow)- wtedy konczy sie to w sadzie. Jak agencja ma dobrego tenanta to dba o niego.
Banjanti- powyzej $400 na tydzien wynajmniesz juz super dom, oczywiscie tak jak mgosia napisal zalezy to od dzielnicy i standartu. Owszem zrozumialym jest ze sa potrzebne referencje- nie wyobrazam sobie zebym mogl wynajac dom komus pierwszemu lepszemu ktory zlozy aplikacje z tych powodow o ktorych wczesniej pisalem. Z racji moich znajomosci z agentami pomoglem w zeszlym roku znalezc domy dwom rodzinom ktore przyjechaly na studencka wize i pomimo ze w tym czasie bylo krotko z wolnymi domami na rynku nie mialem absolutnie zadnych z tym problemow i moze moglbym i Tobie pomoc.
W okolicach Vic Park znajdziesz sporo domow ale juz w Kings Park raczej nie no chyba ze zgodzisz sie na lepszy przeciag w Twoim portfelu:))))
Za $500 na tydzien mozesz znalezc domek z basenem w przyzwoitej dzielnicy, mozliwosci jest duzo.
Trudno porownywac Perth i Brisbane jak i kazde inne duze miasto w AU. Kazde z nich jest inne. Jezeli chodzi o pogode to idealnie dla mnie by bylo mieszkac od maja do pazdziernika w Brisbane a pozostala czesc roku w Perth:))))) lubie ciepelko ale latem Brisbane jest nieco przykre z powodu wilgotnosci powietrza ale zima pogoda jest juz super. W Perth znowuz lato jest suche i cieple - jest wprawdzie pare dni kiedy temperaturka wskakuje ponad 40 ale generalnie sredni oscyluje w granicach 35. Ja osobiscie mam opory wejsc do oceanu jezeli temperatura powietrza nie przekracza 30.
W odleglosci godzinnej jazdy samochodem masz sporo przeroznych parkow narodowych, plaz, miejsc piknikowych czy to w bushu czy tez nad woda gdzie znajdziesz spokoj a i czesto znajdziesz sie sam bez towarzstwa innych ludzi jezeli na tym Tobie zalezy. Ja nie zdazylem jeszcze wsztskiego odwiedzic pomimo ze mieszkam tutaj 15 lat i kiedy tylko moge ruszam w teren. Sa to tereny na wypady weekendowe, jezeli ktos ma ochotena dluzsze wypady i lubi jezdzic to wybor jest rownie duzy. Chcesz zobaczyc rafy koralowe masz na Rottnest Island najblizej, ale tez wzdluz wybrzeza na polnoc w tym w Exmont ktora jest dostepna prosto z plazy.Tylko jedna rafa taka jest blizej ladu, na polnoc od Cairns w Cape Tribulations no ale niestety w pobliskich mangrowcach czekaja na swierze miesko krokodyle :)))))) nie wspominajac o innym paskudztwie parzacym, klujacym i gryzacym:)))))
Istotnie jestesmy tutaj tak jakby outside australia i sa z tym zwiazane pewne niedogodnosci ( wiekszosc zaopatrzenia technicznego pochodzi ze wschodnich stanow i niekiedy trzeba czekac na cos bo akurat zabraklo ale da sie z tym zyc- po jakims czasie niezdajesz sobie nawet z tego sprawy:)))
Nie ma tutaj (jeszcze) problemow rasowych, kulturowych i generalnie ludzie sa wyluzowani i zyja spokojnie.
Brisbane i pozostale miasta znam tylko z punktu widzenia turysty wiec nie bede porownywac. Kazde miasto ma cos co przyciaga ludzi azeby tam sie osiedlic , przeciez mase ludzi tam zyje niekiedy ze swiadomego wyboru a czasami przypadek czy opinia innych sprawi ze sie kotwiczy w takim a nie innym miejscu. wazne zeby byc zadowolonym z tego, jezeli nie jakiz problem sie przeniec?
Pozdrawiam cieplutko


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn wrz 21, 2009 8:43 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Śr gru 01, 2004 6:38 am
Posty: 492
Lokalizacja: Melbourne
mgosia napisał(a):
Poza tym, przestrzegam: uwazaj na agencje :!: kiedy rentujesz!
Traktują ludzi jak polglowkow i oczywicie tylko jak maszynke do placenia czynszu.
Ja mialem problemy ze swoja agencja.

A co robili?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn wrz 21, 2009 9:10 am 
GRAY KANGAROO - czesto TU zaglada

Dołączył(a): Cz kwi 16, 2009 7:11 pm
Posty: 46
Lokalizacja: Perth
ewa_m napisał(a):
mgosia napisał(a):
Poza tym, przestrzegam: uwazaj na agencje :!: kiedy rentujesz!
Traktują ludzi jak polglowkow i oczywicie tylko jak maszynke do placenia czynszu.
Ja mialem problemy ze swoja agencja.

A co robili?


A była sobie taka psychicznie chyba chora pani Alison pracujaca w "renomowanej" firmie David Evans Real Estate i pewnie (jak przypuszczam?) pewnego dnia przyszedl do niej pan wlasciciel i powiedzial ze dom musi szybko sprzedac (bo go bank naciska?) Wiec Pani A zamiast zaproponowac na mieszkanie zastepcze (umowa podpisana na rok obowiazuje obydwie strony) postanowila pojsc na skroty i poszukac haka na mnie zeby mnie szybciutko usunac. Haka w postaci innego kretyna (polaka) znalazla ale nie dopelnila formalnosci prawnych wiec sprawa znalazla sie w sadzie. Wczesniej jeszcze monitowalem do agencji problem ze wlasciciel albo agenja daje klucze pod naszą nieobecnosc od naszego rentowanego domu budowlancom ktorzy w celu poprawy fuszerki wlaza bez uprzedzenia (wmagane min 3 dni)do mieszkania. Bylo jeszcze pare spraw wiec pewnie niebawem zaproszę tym razem ja panią A z David Evans do sądu.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn wrz 21, 2009 10:02 am 
WALLABY - czasem cos napisze

Dołączył(a): Pn lut 27, 2006 3:45 am
Posty: 21
Lokalizacja: Polska
Ja mieszkałem w Brisbane.Miasto bez życia,nudne ,nieciekawe.W samym centrum miasta jest jedna ulica gdzie jako tako coś sie dzieje ,w pozostałych
miejscach czujesz sie jak na pustyni.Mieszkalem kilka kilometrów od downtown i dość ubogo rozwiazana infrastruktura -markety sklepy,
urzedy ... wszędzie daleko.Porównując nawet z małym Polskim
miastem Brisbane to kulturowo-rozrywkowa pustynia.To dobre miejsce
dla ludzi którzy lubią absolutną cisze ,spokoj i idą spac po 19.00.Zibi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt wrz 22, 2009 5:46 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Cz mar 29, 2007 12:02 pm
Posty: 137
Lokalizacja: Brisbane
zibi2907 napisał(a):
Ja mieszkałem w Brisbane.Miasto bez życia,nudne ,nieciekawe.W samym centrum miasta jest jedna ulica gdzie jako tako coś sie dzieje ,w pozostałych
miejscach czujesz sie jak na pustyni.Mieszkalem kilka kilometrów od downtown i dość ubogo rozwiazana infrastruktura -markety sklepy,
urzedy ... wszędzie daleko.Porównując nawet z małym Polskim
miastem Brisbane to kulturowo-rozrywkowa pustynia.To dobre miejsce
dla ludzi którzy lubią absolutną cisze ,spokoj i idą spac po 19.00.Zibi.


Ja bym przecedzil troche wypowiedz Zibiego, bo trudno sie spodziewac obiektywnej opinii od kogos kto spedzil w Australii 3 miesiace, z czego wiekszosc czasu na szukaniu pracy Cleaner'a.

Oczywiscie mozna zarzucic Brisbane wiekszego zageszczenia rozrywek w porownaniu z Sydney czy Melbourne, ale jestem przekonany ze przez caly pobyt ani razu nie zaszedles do Galerii ani do Teatru, prawdopodobnie nawet nie wiesz gdzie to jest.
Jako ciekawostke dodam,ze rok temu w galerii byla wystawa dziel Picassa i Brisbane jako jedyne miasto w Oz doczekalo sie tej wystawy. Przejrzyj kalendarium teatru, to tez zobaczysz ze pusty nie stoi.

Nie wiem jakich to kulturowych rozrywek oczekujesz, ale jesli porownujesz do Polski, to zakladam ze chodzi Ci o wiejska "krwawa" zabawe, jak to na robotnika z Manhattanu przystalo.

Cisza i spokoj jakie miasto oferuje to jest czasem to co ludziom pasuje.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt wrz 22, 2009 11:07 pm 
WALLABY - czasem cos napisze

Dołączył(a): Pn lut 27, 2006 3:45 am
Posty: 21
Lokalizacja: Polska
Przesmasxx.Popełniasz gafe za gafą.Ja podczas pobytu w Au prace miałem przez cały czas.Pracowałem na swoj rachunek jako Contractor.Moja zona szukała miedzy innymi w ostatecznosci pracy jako cleaner.Pewnie czesto
brałes udział w jak to określiłes "wiejskich krawawych zabawach".Nie
przypominam sobie aby na Manhattanie takowe zabawy były.Robotnikiem
na Manhattanie byłem gdzie za prace mi bardzo dobrze płacono,nawet za 20 minut nagdodzin mi nadpłacano co w prymitywnej Australi jest nie do pomysłenia-tu potrafią naciagac ludzi na 3-miesieczny wolontariat .Teatr
wiem gdzie jest ,ale pewnie był otwarty raz w tygodniu wiec nie chodziłem
tam.Miasto oprocz tego ,ze jest wyjatkowo czyste wygląda przygnebiajaco.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr wrz 23, 2009 5:14 am 
banjanti napisał(a):
Witam!

Niedlugo wyjezdzam z zona do Australii i zastanwiamy sie nad dwoma miastami: Perh i Brisbane, bylismy juz keidys w Sydney i miasto nam sie bardzo NIE podobalo - wielki moloch, tereny wokol (Royal National Park, Blue Moutains) to niewapliwie byl jego wielki plus, ale miasto samo w sobie jest drogie i brzydkie.
Prosilbym Was, ktorzy mieszkacie w wspomnianych przezemnie miastach o reklame/anty-reklame - co sie wam podoba / nie podoba w tym aglomeracjach.
Liczymy na wynajecie jakiegos fajnego domku z duzym ogrodkiem, a nie jakiegos scisnietego unitu. To glowny czynnik, kolejnym jest pogoda i natura wokol (z czego Perh chyba wypada najslabiej), poniewaz po prostu kochamy outdoor w kazdej postaci i aktywne spedzanie czasu!

Dzieki za opiniie i pozdorwienia ;-)


Kazde tu miasto ma swoje plusy i minusy . Jesli ktos widzi w Brisbane tylko minusy, oznacza ze miasta nie zna i jego strata.
Mieszkam w Brisbane od 18 lat. Nie zamienilabym tego miasta na inne w AU, dlatego ze zyje mi sie tu bardzo wygodnie pod kazdym wzgledem. Zycie umila tu caloroczny cieply klimat (jedynie zima przez 2 m-ce, noce sa chlodne i to nie zawsze), bliskosc do oceanu i przepieknych plaz na Gold Coast i z drugiej strony miasta, na Sunshine Coast.
Mieszkajac w poludniowej czesci miasta, zajmuje mi 30min samochodem dojazd do glownej plazy na Gold Coast (Surfers Paradise). Brisbane polaczone jest z Gold Coast autostrada zwana "Pacific Motorway". Autostrada jest generalnie szescio- i cztero- pasmowa ( w kazda ze stron) oraz osmiopasmowa w punkcie najwiekszego przeciazenia.
Juz niedlugo rozpoczac sie maja prace dalszej rozbudowy/poszerzenia autostrady na tych odcinkach gdzie zauwaza sie wzmozony ruch, glownie w tygodniu w godzinach szczytowych. W weekendy nie ma problemow z przeciazeniem - kiedys tak, ale to bylo wiele lat do tylu.

Co do rozrywki, to sprawa indywidualna - mozna znalezc tu wszystko czym sie interesujesz , wystarczy wyszukac czy to w internecie czy otworzyc ksiazke telefoniczna dla biznesow "Yellow Pages". Nie brak tu klubow/pubow/ kawiarni/ czy in rozrywkowych lokali nocnych - po prostu jest tu tego setki.
A jak ktos nie wierzy , prosze otworzyc "Yellow Pages".
Podobnie z teatrem, opera, galerie, kina z najnowszym wyposazeniem. Jest tu wszystko - wystarczy zainteresowac sie.
Poza tym mamy tu przepiekne pobliskie wyspy, gory itd itp , wyliczac mozna sporo.
Ogladnij i poczytaj o Brisbane z roznych zrodel (poprzez np google).

Pozdrawiam


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt wrz 25, 2009 9:03 am 
zibi2907 napisał(a):
Przesmasxx.Popełniasz gafe za gafą.Ja podczas pobytu w Au prace miałem przez cały czas.Pracowałem na swoj rachunek jako Contractor.Moja zona szukała miedzy innymi w ostatecznosci pracy jako cleaner.Pewnie czesto
brałes udział w jak to określiłes "wiejskich krawawych zabawach".Nie
przypominam sobie aby na Manhattanie takowe zabawy były.Robotnikiem
na Manhattanie byłem gdzie za prace mi bardzo dobrze płacono,nawet za 20 minut nagdodzin mi nadpłacano co w prymitywnej Australi jest nie do pomysłenia-tu potrafią naciagac ludzi na 3-miesieczny wolontariat .Teatr
wiem gdzie jest ,ale pewnie był otwarty raz w tygodniu wiec nie chodziłem
tam.Miasto oprocz tego ,ze jest wyjatkowo czyste wygląda przygnebiajaco.


"zibi i mewa" dlaczego bedac w AU nie pisaliscie tu na forum o problemach poczatkowych- przeciez kazdy je ma.
Ja tu poznalam wlasnie takich ludzi jak Wy-nowoprzybylych na pobyt staly. Osoba pisala tu na forum przed wyjazdem do Au i juz pozniej w trakcie, po wjezdzie do AU ( do Brisbane). Nikogo nie znali tu.

Okazalo sie przypadkowo, w trakcie porad (dzieki temu forum i akurat mojej obecnosci, bo nie zawsze tu wchodze), ze mieszkalismy na innych dzielnicach, ale pare ulic tylko od siebie.
Do dzis , od niespelna 2 lat mamy stale kontakty i traktujemy sie jak rodzina.


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 30 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL