Image Map
Teraz jest Śr kwi 08, 2020 10:24 am

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pn sty 25, 2010 12:38 pm 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Śr wrz 16, 2009 7:58 pm
Posty: 456
Lokalizacja: far away from orwell 1984...far away from australia
Brisbane - ciagnace sie po horyzont dzielnice domkow, podobnych do siebie, bez wyrazu, czesto zrobionych z desek...czas zatrzymal sie w architekturze jakies 100 lat temu.
Brak wybrzeza, pomijajac blotniste mangrowce, zycie kulturalne skupione wokol rzeki, bardziej przypominajacej kanal (w parku w Kanagroo Point tabliczke pt "why the water is so grey and muddy in the river", ktora przechcilem na "how we fucked the river" - informujaca, ze kiedys ludzie sie tu kompali, ale niestety obecnie to sciek).
W lato - duszne i gorace, brak bryzy z oceanu, wieksza czesc nieruchomosci na rynku bez klimatyzacji. Bagnisty kliamat lubia komary i wszystko inne co gryzie, lubia rowniez ladne kwitnace drzewka i mango, niestety w calym miescie jest ich tyle co na lekarstwo...pomijajac prywatne iwestycje w ogordkach.
South Bank - miejska "plaza", 800m kawalek nasypanego piachu z odrobina wody, wokol ktorego skupia sie cala masa restauracji, miejsce najwyrazniej trendy, jak dla mnie zart jakiegos architekta.
CBD - pare wiezowcow na krzyz.
Trafic - o ile uda sie wjechac na highway jest generalnie bardzo przyjemnie, z CBD nie zajmuje to wiecej niz 10-15min nawet w najgorszych korkach, ale jednak jezeli ktos ma pecha i chce sie przecisnac z dzielnicy do dzielnicy to juz lepiej zeby udal sie na Gold Coast, bo zajmie to podobny czas. Pelno jednokierunkowych drog, idiotycznych zakretow, swiatel co 50m. Bez znajomosci miasta, albo dobrego gps-a lepiej nie wyruszac.
Okolice - Gold Coast - oddzielny temat, jako miasto do zycia, jako miejsce wycieczkowe zart. Sunshine coast - rozciagnieta w nieskonczonosc wersja Gold Coast, bardziej celujaca w rodzinki z klasy sredniej. Noosa Heads - piekne miasteczko, duzo zieleni, niesamowita woda - niestety 'jedyne' 150km na polnoc, co przy australijskiej fantazji do ograniczen predkosci zajmuje od 1,5-2h. W weekend - najlepiej zapomniec, wyglada jak jeden wielki parking - zostawienie gdzies samochodu graniczy z cudem, plaze dzieli sie z rzesza ludzi nie mniejsza niz na Bondi, Noosa Heads National Park - nic specjalnego, oprocz tego ze mozna zobaczyc na drzewie koale.
Hinterland - Lamington i Springwood National Park - zdecydowannie najpiekniejsze miejsca regionu, lasy deszczowe, klify, gory, setki kilometrow szlakow. Miejsce do ktorego chetnie bym wracal, ale nie usprawiedliwajace zycia w Brisbane.
Reasumujac- zegnaj Brisbane, nie bede teskil.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn sty 25, 2010 12:47 pm 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Śr wrz 16, 2009 7:58 pm
Posty: 456
Lokalizacja: far away from orwell 1984...far away from australia
PS.
Events - jezeli komus zalezy na spedzaniu "specjalnych dni" w miescie to o Brisbane radze rowniez zapomniec. Na nowy rok odwalili tak cudowne fajerwerki, ze moja male miasteczko Gryfino (30km od Szczecina) pobilo je na glowe.
Jutro na Australia Day w Sydney beda lataly mysliwce i Airbus A380-800 Qantasa, a tutaj na South Banku poszarpie druta kilku lokalnych grajkow :D


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn sty 25, 2010 2:25 pm 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Wt mar 09, 2004 5:44 pm
Posty: 219
banjanti napisał(a):
Brisbane - ciagnace sie po horyzont dzielnice domkow, podobnych do siebie, bez wyrazu, czesto zrobionych z desek...czas zatrzymal sie w architekturze jakies 100 lat temu.
Brak wybrzeza, pomijajac blotniste mangrowce, zycie kulturalne skupione wokol rzeki, bardziej przypominajacej kanal (w parku w Kanagroo Point tabliczke pt "why the water is so grey and muddy in the river", ktora przechcilem na "how we fucked the river" - informujaca, ze kiedys ludzie sie tu kompali, ale niestety obecnie to sciek).
W lato - duszne i gorace, brak bryzy z oceanu, wieksza czesc nieruchomosci na rynku bez klimatyzacji. Bagnisty kliamat lubia komary i wszystko inne co gryzie, lubia rowniez ladne kwitnace drzewka i mango, niestety w calym miescie jest ich tyle co na lekarstwo...pomijajac prywatne iwestycje w ogordkach.
South Bank - miejska "plaza", 800m kawalek nasypanego piachu z odrobina wody, wokol ktorego skupia sie cala masa restauracji, miejsce najwyrazniej trendy, jak dla mnie zart jakiegos architekta.
CBD - pare wiezowcow na krzyz.
Trafic - o ile uda sie wjechac na highway jest generalnie bardzo przyjemnie, z CBD nie zajmuje to wiecej niz 10-15min nawet w najgorszych korkach, ale jednak jezeli ktos ma pecha i chce sie przecisnac z dzielnicy do dzielnicy to juz lepiej zeby udal sie na Gold Coast, bo zajmie to podobny czas. Pelno jednokierunkowych drog, idiotycznych zakretow, swiatel co 50m. Bez znajomosci miasta, albo dobrego gps-a lepiej nie wyruszac.
Okolice - Gold Coast - oddzielny temat, jako miasto do zycia, jako miejsce wycieczkowe zart. Sunshine coast - rozciagnieta w nieskonczonosc wersja Gold Coast, bardziej celujaca w rodzinki z klasy sredniej. Noosa Heads - piekne miasteczko, duzo zieleni, niesamowita woda - niestety 'jedyne' 150km na polnoc, co przy australijskiej fantazji do ograniczen predkosci zajmuje od 1,5-2h. W weekend - najlepiej zapomniec, wyglada jak jeden wielki parking - zostawienie gdzies samochodu graniczy z cudem, plaze dzieli sie z rzesza ludzi nie mniejsza niz na Bondi, Noosa Heads National Park - nic specjalnego, oprocz tego ze mozna zobaczyc na drzewie koale.
Hinterland - Lamington i Springwood National Park - zdecydowannie najpiekniejsze miejsca regionu, lasy deszczowe, klify, gory, setki kilometrow szlakow. Miejsce do ktorego chetnie bym wracal, ale nie usprawiedliwajace zycia w Brisbane.
Reasumujac- zegnaj Brisbane, nie bede teskil.


Nie rozumiem... O co Ci chodzi? Nie podoba Ci sie Brisbane to zmien miasto lub kraj. To chyba proste...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt sty 26, 2010 12:31 am 
WALLABY - czasem cos napisze

Dołączył(a): Pt lut 23, 2007 11:33 am
Posty: 30
Lokalizacja: QLD
banjanti napisał(a):
Reasumujac- zegnaj Brisbane, nie bede teskil.

Zegnaj Banjanti. Nie bedziemy tesknic.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt sty 26, 2010 12:54 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Wt mar 09, 2004 5:44 pm
Posty: 219
banjanti napisał(a):
PS.
Na nowy rok odwalili tak cudowne fajerwerki, ze moja male miasteczko Gryfino (30km od Szczecina) pobilo je na glowe.


Gryfino jest moim zdaniem najlepsza propozycja Banjanti :D !!! Wracaj do Gryfino :D !!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt sty 26, 2010 4:31 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Śr wrz 16, 2009 7:58 pm
Posty: 456
Lokalizacja: far away from orwell 1984...far away from australia
Jesli juz to "Gryfina" bo w jezyku polskim istnieje cos takiego jak odmiana przez przypadki.
O co mi chodzi? Dziele sie swoimi refleksjami, jakby ktos rowniez stal przed wyborem miasta zanim tu przyjedzie i czasem, zeby sie nie sukusil na to, jezeli ma podobne do mnie preferencje.
Miasto zmieniam - za tydzien jade do Sydney i wiem skad sarkazm i agresja, czy ja twierdze ze wszystkim ma sie nie podobac? Mi sie nie podoba, chcesz dyskutowac z tym co napisalem jeden z drugim madralo to prosze argumenty ad rem.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt sty 26, 2010 4:34 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Śr wrz 16, 2009 7:58 pm
Posty: 456
Lokalizacja: far away from orwell 1984...far away from australia
nie moge edytowac, mialo byc "nie wiem skad sarkazm" oczywiscie.
Poza tym Kooba ja z Gryfina pochodze, a mieszkalem w kilku krajach europejskich, troche w Tajlandii i zjechalem wiekszosc ameryki poludniowej. Mozesz powiedziec to samo o sobie?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt sty 26, 2010 5:43 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Wt mar 09, 2004 5:44 pm
Posty: 219
banjanti napisał(a):
nie moge edytowac, mialo byc "nie wiem skad sarkazm" oczywiscie.
Poza tym Kooba ja z Gryfina pochodze, a mieszkalem w kilku krajach europejskich, troche w Tajlandii i zjechalem wiekszosc ameryki poludniowej. Mozesz powiedziec to samo o sobie?


Moge.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt sty 26, 2010 5:44 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Wt mar 09, 2004 5:44 pm
Posty: 219
banjanti napisał(a):
informujaca, ze kiedys ludzie sie tu kompali, ale niestety obecnie to sciek).


Wybitny poliglot. KOMPALI pisze sie KAPALI, ale przeciez Gryfino odmienia sie przez przypadki ;).


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt sty 26, 2010 5:47 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Wt mar 09, 2004 5:44 pm
Posty: 219
Kooba napisał(a):
banjanti napisał(a):
informujaca, ze kiedys ludzie sie tu kompali, ale niestety obecnie to sciek).


Wybitny poligloto. KOMPALI pisze sie KAPALI, ale przeciez Gryfino odmienia sie przez przypadki ;).

Wysle raz jeszcze, bo oskarzysz mnie o brak 'o'.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt sty 26, 2010 7:03 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Śr wrz 16, 2009 7:58 pm
Posty: 456
Lokalizacja: far away from orwell 1984...far away from australia
Niestety forum nie posiada opcji edycji postow, cud ze i tak posty ukazuja sie bez moderacji, bo kiedys musialem czekac 24h i dluzej zeby sie ukazal.
I prosilem ad rem - wiesz co to znaczy? Nie zgadzasz sie z tezami o Brisbane - to je zweryfikuj podajac jakies kontrargumenty, bo na razie to potrafisz tylko uderzac ad personam.
Niedawno zalozylem post "brisbane czy perth", obecny czyli "refleksje" jest tak jakby jego kontynuacja, wyjasnieniem ze dokonalem wyboru, ale nie slusznego dla mnie. Jakby ktos mial podobny dylemat, bedzie juz mu latwiej.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt sty 26, 2010 8:31 am 
WALLABY - czasem cos napisze

Dołączył(a): Pt lut 23, 2007 11:33 am
Posty: 30
Lokalizacja: QLD
O czym tu dyskutowac Banjanti?
Pomieszkales pare tygodni w jednym z najprzyjazniejszych miast na swiecie i zbudowales sobie jednoznaczna, niesprawiedliwa i krytyczna opinie o nim. Jaki maja sens argumenty jesli dla kazdego czytelnika tego forum jestes przykladem typowego polskiego piramidalnego malkontenta, ktory ma przesiwdczenie ze wszystko wie najlepiej. Przed takimi Polakami ucieka sie na emigracje. Wydaje mi sie ze mieszkales w dziesiatkach miast bo wszedzie ci sie wszystko nie podoba, za twoj charakter nikt cie nie polubil i nie zbudowales nigdzie wiezi.
Co do Brisbane. Domki na przedmiesciach po horyzont? Domek z ogrodem to marzenie kazdej rodziny, co bys wolal w ich miejsce? Liczne stare, drewniane domy? Chwile wczesniej narzekasz ze domy bez wyrazu. Raczej fajnie ze jest sporo starych queenslanderow, zreszta o ich popularnosci swiadcza ceny. Duszno w lecie? 30 st w lecie to za cieplo, moze 20st w zimie to za zimno? Podaj przyklad 2mln miasta z lepszym klimatem. Rzeka brudna? Ktore wielkie miasto w Europie ma czystsza? Malo wierzowcow? O Gold Coast napisales ze za duzo. South Bank pomylka? Kazdy urbanista powie ze to przestrzen publiczna w najlepszym tego slowa znaczeniu. Plaza, dzungla, fontanny, baseny, z jednej strony stacja, z drugiej przystan, a pod spodem parking, czysto, bezpicznie, masa ludzi z calego swiata, zawsze zadowolone dzieciaki. Ja uwielbiam South Bank. Zla siec autostrad? Za kilka miesiecy bedzie otwarty 5 kilometrowy tunel pod srodkiem miasta i podwojnej szerokosci most na obwodnicy. Do GC jedzie sie 75 km w 45 min. Nie jest zle. Komary? Znacznie mniej niz latem w PL. Brak klimatyzacji w wiekszosci domow? Domy kosztuja 500tys i naprawde myslisz ze ich wlascicieli nie stac na klime za 600 baksow? Plaza na GC gorsza niz w Turcji? Pewnie i sa na swiecie ladniejsze plaze, ale 600 tys bogate miasto z ladna 50km plaza to juz unikat.
Ale najlepsze to bylo o mango. Faktycznie powinny rosnac w kazdym parku.
Zeby polubic miasto trzeba znalezc sobie swoje miejsca, parki, knajpy, dzielnice. Poznac ludzi, stworzyc paczke przyjaciol. Poblakac sie kilka wieczorow po ulicach Valley, spedzic dzien pijkac piwko z widokiem na cbd, powspinac na klify Kangaroo Point, zaliczyc jakies koncerty uliczne, pospacerowac po przypominajacym San Francisco New Farm, spedzic noc z polowa miasta na River Fire Festival, poplynac City Cat'em stojac na dziobie przy 30 wezlach, polezec brzuchem do gory we wspomnianym besenie na South Bank.
Do tego wszystkiego tysiac atrakcji w promieniu 200km od miasta, campingi, plaze, gory, parki rozrywki, Noosa, Lamington, Bunya, Byron, Fraser, Tamborine, Maleny. Wszedzie cudnie, zawsze cieplo i jakos zawsze udaje mi sie zaparkowac (za darmo!)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt sty 26, 2010 1:20 pm 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Śr wrz 16, 2009 7:58 pm
Posty: 456
Lokalizacja: far away from orwell 1984...far away from australia
Cytuj:
labradorianin napisał(a):
O czym tu dyskutowac Banjanti?



W koncu widze jakies argumenty, jedziemy.

Cytuj:
Pomieszkales pare tygodni w jednym z najprzyjazniejszych miast na swiecie i zbudowales sobie jednoznaczna, niesprawiedliwa i krytyczna opinie o nim.


Natomiast opinia o tym, ze jest to "najprzyjazniejsze" miasto na swiecie to juz jest opinia zupelnie obiektywna?
Podaj przyklad innych miast w ktorych zyles, bo przeciez musi byc ich sporo, skoro podajesz argument typu "na swiecie"

Cytuj:
Jaki maja sens argumenty jesli dla kazdego czytelnika tego forum jestes przykladem typowego polskiego piramidalnego malkontenta, ktory ma przesiwdczenie ze wszystko wie najlepiej. Przed takimi Polakami ucieka sie na emigracje. Wydaje mi sie ze mieszkales w dziesiatkach miast bo wszedzie ci sie wszystko nie podoba, za twoj charakter nikt cie nie polubil i nie zbudowales nigdzie wiezi.


Ja tez bym cie pewnie nie polubil, ale nie o tym jest dyskusja.
I pleciesz bzdury, charakter pracy jaki wykonywalem i chec poznania swiata sprawiala ze przenosilem sie w rozne miejsca, w niektorych zyjac, niektore tylko przejezdzajac.
I np Amsterdam to piekne miasto, gdzie niepodobac moze mi sie tylko klimat, Barcelona rowniez jest wspaniala, nie wspominajac o Dubrovniku.
Ale Aussie way ty mi bedziesz wmawial, ze tu jest oczywiscie najlepiej. Ok, spoko ;-)

Cytuj:
Co do Brisbane. Domki na przedmiesciach po horyzont? Domek z ogrodem to marzenie kazdej rodziny, co bys wolal w ich miejsce?


Po prostu obejrzyj sobie inne miasta, nawet w Australii np Eastern Suburbs czy Manly / Northen Beaches w Sydney, z dostepem do parkow, zatok, plaz i ladnym widokiem, a nie zcisnietym ogrodkiem i widokiem na sasiada. Slabe te marzenia "kazdej rodziny" - moglbys nie wpadac w autorytarny ton i przestac gadac o "calym swiecie" "kazdej rodzinie"? Napisz np "mi sie tu podoba, to marzenie mojej rodziny" i bedzie to cos z czym nie da sie dyskutowac, bo kazdy ma swoj gust.

Cytuj:
Liczne stare, drewniane domy? Chwile wczesniej narzekasz ze domy bez wyrazu. Raczej fajnie ze jest sporo starych queenslanderow, zreszta o ich popularnosci swiadcza ceny.




Bo sa bez wyrazu, wszystkie takie same. Tradycyjne queenslandery to jest smiech na sali, jak mowia ludzie w ktorzy w nich zyli - goraco w lato, zimno w zime.
Zobacz sobie tradycyjne domy w ameryce poludniowej / centralnej, to ma charakter, wewnetrzny ogord, patio...wysokie okna, dachowki, piekne i praktyczne.

Cytuj:
Duszno w lecie? 30 st w lecie to za cieplo, moze 20st w zimie to za zimno? Podaj przyklad 2mln miasta z lepszym klimatem.


Barcelona, Rzym, Ateny, Lizbona, Marsylia z tych wiekszych. O LA sie nie wypowiem, bo nie bylem, ale wydaje mi sie ze bedzie lepszy.
Temperatura to nie jedyny czynnik, dochodzi jeszcze wilgotnosc.
W Singapurze przez caly rok jest 30, a jest to jedno z bardziej goracych miast w jakich bylem.


Cytuj:
Rzeka brudna? Ktore wielkie miasto w Europie ma czystsza?


Amsterdam, Bruksela.

Cytuj:
Malo wierzowcow? O Gold Coast napisales ze za duzo.


CBD to CBD, nie oceniam tego w ogole, napisalem ile ich jest, nie napisalem czy to dobrze, czy zle.

Cytuj:
South Bank pomylka? Kazdy urbanista powie ze to przestrzen publiczna w najlepszym tego slowa znaczeniu. Plaza, dzungla, fontanny, baseny, z jednej strony stacja, z drugiej przystan, a pod spodem parking, czysto, bezpicznie, masa ludzi z calego swiata, zawsze zadowolone dzieciaki.


Dzungla?! :lol: zlituj sie chlopie i zapoznaj z definicja tego slowa, albo udaj sie do Lamington National Park, zeby zrozumiec to o czym mowisz.
I jeszcze raz prosze o tym zebys "wszystkich" urbanistow zostawil w spokoju.
Zadowolone i wykrzyczyne dzieciaki tez nie bardzo definiuja ideal mojego odpoczynku.


Cytuj:
Ja uwielbiam South Bank. Zla siec autostrad? Za kilka miesiecy bedzie otwarty 5 kilometrowy tunel pod srodkiem miasta i podwojnej szerokosci most na obwodnicy. Do GC jedzie sie 75 km w 45 min. Nie jest zle.




Akurat autostrady chwalilem, narzekalem na uliczki w miescie, ktore nie maja zadnego sensu, sa jednokierunkowe i zapchane.


Cytuj:
Komary? Znacznie mniej niz latem w PL. Brak klimatyzacji w wiekszosci domow? Domy kosztuja 500tys i naprawde myslisz ze ich wlascicieli nie stac na klime za 600 baksow?



Nie tylko komary, ale tez jakies inne gryzace dziadostwo - ja jestem idealnym testerem, mnie zre wszytsko i zareczam ze ich poziom dorownuja np Bangkokwi.
Jak tylko przyjechalem byl news, ze byl ogormny wyleg w Northen Suburbs, ktorego nie mogli za bardzo opanowac.
Mowiac o rynku mialem na mysli rent, w duzej ilosci unitow i tych neiszczesnych queenslanderow klimy nie ma, a jak wynajmujesz to istalacja na wlasny koszt (o ile byly to to nawet mozliwe) jest bez sensu.


Cytuj:
Plaza na GC gorsza niz w Turcji? Pewnie i sa na swiecie ladniejsze plaze, ale 600 tys bogate miasto z ladna 50km plaza to juz unikat.



Chociazby Sydney, ktore ma pelno malutkich urokliwych plazyczek, zwlaszcza na polnocy i przy jego poludniowych granicach np Bundeena.
GC ma po prostu dlugi kawal piachu...
Ale GC to odzielny temat i nie wiem czemu go tutaj wrzucasz, GC akurat mi sie w maire podoba, oczywiscie nie Surfers Paradise, ale domki przy kanalach z wlasnym dokiem na lodke - bomba, jest tam o wiele bardziej przestrzennie, zielono i jest jakis planning w budowie, czego Brisbane calkowicie brak.


Cytuj:
Ale najlepsze to bylo o mango. Faktycznie powinny rosnac w kazdym parku.


Znowu nie zauwazyles co chwalilem, podobalo mi sie ze rosna mango i subtropikalna roslinnosc, napisalem jednak ze parkow jest tutaj jak na lekarstwo.
Jezeli pochodzisz z Warszawy, Lodzi czy innego industrialnego dziadostwa to mozna twierdzic inaczej, ale ja porownuje do modelowcyh miast, czyli np Singapuru, ktory idealnie ukazuje jak mozna wykorzystac taki klimat.

Cytuj:
Zeby polubic miasto trzeba znalezc sobie swoje miejsca, parki, knajpy, dzielnice. Poznac ludzi, stworzyc paczke przyjaciol. Poblakac sie kilka wieczorow po ulicach Valley, spedzic dzien pijkac piwko z widokiem na cbd, powspinac na klify Kangaroo Point, zaliczyc jakies koncerty uliczne, pospacerowac po przypominajacym San Francisco New Farm, spedzic noc z polowa miasta na River Fire Festival, poplynac City Cat'em stojac na dziobie przy 30 wezlach, polezec brzuchem do gory we wspomnianym besenie na South Bank.



Bylem wszedzie, robilem to co opisales. Poznalem chyba ze 20 polakow, wiekszosc z nich bardzo lubie.
Po prostu mi sie tu nie podoba i uwazam ze sa lepsze miejsca do zycia w tym kraju, mozesz to zrozumiec?


Cytuj:
Do tego wszystkiego tysiac atrakcji w promieniu 200km od miasta, campingi, plaze, gory, parki rozrywki, Noosa, Lamington, Bunya, Byron, Fraser, Tamborine, Maleny. Wszedzie cudnie, zawsze cieplo i jakos zawsze udaje mi sie zaparkowac (za darmo!) :lol:



Noose tez chwalilem, ale jak dla mnie zbyt turystyczna, zbyt zapchane. Ja lubie miejsca w ktorych musze sie zmeczyc, zeby tam dotrzec, jak plaze w Royal National Park kolo Sydney, Noosa choc sliczna jest przeludniona i nudna dla mnie.
Lamington tez chwalilem, wyspy to ekspedycja i to nie tania (dystans z Rainbow Beach na Fraser to chyba z 2km i kosztuje 90$ return rip-off, $180 za Moreton, ale tu przynajmniej dystans to jakos usprawiedliwia, nie mowiac oczywiscie o permitach.)..jednnym slowem na co weekend nie bardzo chcialoby mi sie wydawac tyle kasy, zeby tam wyskoczyc
I zaparkuj w Noosie w sobote z luzem, I dare you :twisted:

Aha widzialem dzis fajerwerki, calkiem fajne, bez szalu, ale na pewno lepsze niz w Gryfinie :P


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 27, 2010 1:46 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Cz mar 29, 2007 12:02 pm
Posty: 137
Lokalizacja: Brisbane
Drodzy forumowicze.

Refleksje banjanti na temat Brisbane sa jego wlasnymi i nie wdawalbym sie w dziwaczna dyskusje.
To czy komus plaza w centrum miasta sie podoba czy nie, to tylko i wylacznie rzecz gustu i wiadomo ze nikomu dogodzic nie mozna.

Miejmy nadzieje ze banjanti znajdzie w Sydney to wszystko czego mu brakowalo w Brissie, choc pisal kiedys ze Sydney tez mu sie nie podobalo.

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 27, 2010 2:30 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Śr wrz 16, 2009 7:58 pm
Posty: 456
Lokalizacja: far away from orwell 1984...far away from australia
Przemax to jest wlasnie prawidlowa postawa, dzieki ;-) W mojej wypowiedzi nie ma wrogosci do tego miasta, tylko osobista refleksja - znam ludzim, ktorzy twierdzili ze Londyn to najlepsze miasto na swiecie, ja tam nie moglem wytrzymac.
A w Sydney nie podobala mi sie wielkosc tego miasta, zbytnie przeludnienie, absurdalne ceny nieruchomosci i 3/4 miasta "inner west" zlozony z domkow z czerwonej cegly...ma jednak swoje perelki, a zwlaszcza polozenie - otoczone parkami narodowymi z kazdej strony, a to jest wlasnie to co cenie w Australii najbardziej, nie turystyczne miasteczka z frytkami i plaza typu Sunshine Coast.
Kolejny argument za jest taki, ze znam to miasto i jest tam oddzial mojej szkoly, z ktora jestem na razie zwiazany, wiec nie moge sobie pozwolic na jakies gwaltowne ruchy.
Na pewno nie kupilbym nieruchomosci w Sydney po tych cenach jakie tam panuja, na razie jezeli chodzi o rent nie czyni mi to zadnej roznicy do czasu az bede mieszkal w unicie.
Za pol roku odwiedze zachod ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL