Image Map
Teraz jest Wt maja 26, 2020 5:50 am

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 49 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Wt mar 09, 2010 4:32 am 
WALLABY - czasem cos napisze

Dołączył(a): So lut 06, 2010 10:26 pm
Posty: 34
Lokalizacja: Carnarvon (& Exmouth)
www.youtube.com/watch?v=Z4R3pb1mcuw&NR=1

Polscy podróżnicy opisują:

www.voyage.pl/index_2501.php?a_2501=127 ... 167&page=1
http://naszawyprawa.blox.pl/html/131072 ... tml?8,2007
http://czaspodrozy.blog.onet.pl/1,AR2_2 ... index.html
www.formatfoto.pl/aussis/index1.htm

Poniższa opowieść zaczyna się od dwóch małych wysepek na Oceanie Indyjskim administrowanych przez Australię: Cocos Islands i Christmas Island
www.kontynenty.net/6rtw3a.htm

Chcesz się wybrać na wyprawę do WA? Z Polski:
www.australia-przygoda.com/wyprawy_1.html
Z Perth:
www.nurkowanie.travel.pl/nurkowanie/aus ... _druk.html

Uluru. Ta magiczna góra jest najczęściej opisywana jako największy monolit skalny na świecie (ma 3,6 km długości i 9,5 km obwodu). Ale... – Mt. Augustus w Zachodniej Australii jest uznawany za największą skałę świata, dwa razy większą od Uluru i trzy razy starszą. Zapomniana święta góra Aborygenów i niemal zero turystów. Tu także prastare aborygeńskie malunki i ryty naskalne

Więcej, dojazd, warunki etc.:
www.naturebase.net/component/option,com ... temid,755/

Mapka, zdjęcia: http://www.panoramio.com/photo/31386363


Ostatnio edytowano N maja 02, 2010 7:25 am przez wodzirej, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr mar 10, 2010 4:36 pm 
WALLABY - czasem cos napisze

Dołączył(a): So lut 06, 2010 10:26 pm
Posty: 34
Lokalizacja: Carnarvon (& Exmouth)
Park Narodowy Karijini - jeden z najciekawszych i zarazem najmniej znanych w Australii. Głębokie wąwozy, brodzenie po pas w ciepłej wodzie, "świątynie skalne", klimaty jak z Indiany Jonesa. Duża dawka bezpiecznej adrenaliny, jeszcze w pustynnym interiorze.

Notka i lokalizacja na wikipedii: http://en.wikipedia.org/wiki/Karijini_National_Park

Zdjęcia: http://images.google.com/images?q=Karij ... CCEQsAQwAw


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz mar 11, 2010 4:32 pm 
WALLABY - czasem cos napisze

Dołączył(a): So lut 06, 2010 10:26 pm
Posty: 34
Lokalizacja: Carnarvon (& Exmouth)
Cable Beach jest po drogiej stronie miasta i cypla, na jakim leży miasteczko Broome. To chyba jedno z niewielu miejsc na ziemi, gdzie słońce wschodzi z oceanu i zachodzi w oceanie. Zachód zjawiskowy! Cable Beach to jedna z największych, najdłuższych plaż. I jedna z najbardziej znanych plaż nudystów.

Cable Beach is situated 7 km from town along a good bitumen road. The beach itself is 22.5 km long with beautiful white sand washed clean daily by tides that can reach over nine metres. The water is crystal clear turquoise, and the gentle swells hardly manage to topple over as they roll up onto the almost perfectly flat beach. Caution, however is required when swimming from November through March as box jellyfish are present during those months. Four wheel drive vehicles may be driven onto the beach from the car park. This allows people to explore the beach at low tide to a much greater extent than would be possible on foot. Sunset camel rides operate daily along the beach.

Cable Beach is home to one of Australia's most famous nudist beaches. The clothes optional area is to the north of the beach access road from the car park and continues to the mouth of Willie Creek, 17 km away.
http://www.youtube.com/watch?v=XZgk6oCdXMQ
http://www.youtube.com/watch?v=Mi6UfrBmupg

Będąc w Broome trzeba odwiedzić pub Matso's. Sami tam robią piwo, miedzy innymi o smaku mango. Pycha, po prostu pycha! A może w takich okolicznościach przyrody każde dobrze smakuje?
Przyroda w Broome bardziej tropikalna. Bottle Trees na każdym kroku. Tutaj chyba wszystko ma się kojarzyć z winem. A w tutejszym Chinatown można zobaczyć piękne perły. Różowe... Takie wydobywa się tylko tutaj.

Wikipedia: http://en.wikipedia.org/wiki/Broome,_Western_Australia
Cable Beach, zdjęcia: http://images.google.com/images?q=Cable ... =pl&tab=wi

Activities in Broome

* Watch feeders take their life into their hands at the Broome Crocodile Park
* Take a camel ride across the world class Cable Beach at sunset. Try Red Sun Camels
* Discover the history of the pearling industry on the Pearling Boats.
* Get a taste of Asian food and culture – Broome has a more Asian feel to it than any other city in Australia, partly due to history and partly due to the Japanese and Chinese tourist market.

Things to do in The Kimberley – Kununurra, Wyndham, Windjana, Mirima National Park, Cape Leveque, Derby

* See the Outback meet the ocean with the red cliffs and white sand of Cape Leveque. Try Discover West Holidays (1300 766 016).
* Visit one beast of a tree – The Boab Prison tree – 7km south of Derby. They used to keep convicts inside it. Try Australian Eco Adventures
* Go for a boat trip up Chamberlain Gorge in the million acre El Questro Wilderness Park. Try El Questro Tours
* Take a scenic flight over the very stripy Bungle Bungles. Try Northwest Regional Airlines (1300 136 629).
* See Australia’s biggest meteorite crater at Wolfe’s Creek. It’s nearly a kilometer wide and 50m deep. Try Direct 4WD
* Hike to the stunning, multi-layered Mitchell Falls. Try Western Xposure
* Stay at a safe distance from the big teeth at the Wyndham Crocodile Farm.
* Walk through the narrow Tunnel Creek, surrounded by huge rock walls. Try Discover West Holidays
* Get on your walking boots, and take on Windjana Gorge. Try Pinnacle Tours
* Spot wallabies, dingos, echidnas and snakes in Mirima National Park. Try International Park Tours
* Canoe down the Ord River from Kununurra. Try Duncan’s Ord River Tours
* Check out the thousand islands and massive whirlpools of the Buccaneer Archipelago. Try Discover West Holidays (1300 766 016).
* Cruise on Lake Argyle, the picturesque man-made reservoir with 12 times the capacity of Sydney Harbour. Try Lake Argyle Paradise
http://www.youtube.com/watch?v=RtxoDmDL7jY&NR=1
Read more at Suite101: Broome and Kimberley travel guide: Facts on Wolfe’s Creek, Derby, Mirima, Windjana & Wyndham activities http://australia-travel.suite101.com/ar ... z0hux4jLs1


Ostatnio edytowano Śr mar 17, 2010 3:40 pm przez wodzirej, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt mar 12, 2010 4:32 pm 
WALLABY - czasem cos napisze

Dołączył(a): So lut 06, 2010 10:26 pm
Posty: 34
Lokalizacja: Carnarvon (& Exmouth)
A Kimberley Adventure Trip From Derby To Kununurra

The legendary Gibb River Road, a 660 km dirt track right through the wild heart of the Kimberley, is one of the Kimberley's main attractions.
"The Gibb" takes you from Broome/Derby on the west coast to Kununurra/Wyndham on WA's eastern border...
...through a spectacular landscape of intensely coloured ranges, dramatic gorges and lush rock pools and waterfalls, everything the Kimberley is famous for.
The trip is still touted as one of the last serious adventures in Australia, a drive through a very remote area where all sorts of dangers loom, an undertaking that requires guts and four wheel driving experience...
Well, not any more! There is absolutely nothing to be nervous about.
Your Gibb River Road trip can be an adventure, if that's what you want it to be. Or it can be an enjoyable and relaxing scenic drive. (Well, except for the corrugated parts...)
Anybody can drive the Gibb River Road. You need no special skills and experience at all. Below you find a list of articles with more information. They tell you more about the road conditions, the distances, attractions, accommodation, the possible detours, the real adventures along the way... You can also browse through questions (plus answers) from other readers. Don't worry, you will be well prepared.

http://www.kimberleyaustralia.com/gibb-river-road.html
http://www.youtube.com/watch?v=5GfMm4egyuA
http://www.youtube.com/watch?v=RMHSEnvvEwE


Kimberley Gorges
Obejrzyjcie fotki, poczytajcie. A rasowi Globtroterzy zapewne się wybiorą :)

Most famous Kimberley gorges can be found along the Gibb River Road. Actually, the gorges and waterfalls are the main reason why travellers are happy to endure the Gibb River Road: 660 km of dust, sharp rocks and corrugations of legendary proportions...
Just keep one thing in mind as you look at the pictures: once the wet season is finished the waterfalls disappear quickly.
To see the falls in all their glory you have to get here early in the season. However, the pools at the bottom of the falls remain, even if the falls
dry up to just a dribble. Kimberley gorges are great for swimming at any time.

Many of the cattle stations along the Gibb River Road have gorges that you can only access if you stay at their accommodation, or take part in one of their tours. Other gorges are far off the beaten track and take a bit more time, experience and equipment to get to.

Więcej na: http://www.kimberleyaustralia.com/kimbe ... ge-galvans


Ostatnio edytowano Śr mar 17, 2010 3:57 pm przez wodzirej, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So mar 13, 2010 4:32 pm 
WALLABY - czasem cos napisze

Dołączył(a): So lut 06, 2010 10:26 pm
Posty: 34
Lokalizacja: Carnarvon (& Exmouth)
Wyczytane w necie:
Windjana Gorge oraz Tunnel Creek. Te dwa miejsca są parkami narodowymi. Żeby się do nich dostać trzeba posiadać samochód terenowy. To, co widzieliśmy wszędzie wokół nas: roślinność, skały, krajobraz było nieziemskie, jakby nie z tej planety. Czułem się teraz jakbym przeniósł się miliony lat w przeszłość i był świadkiem formowania się skał, gór i powstawania życia na tym terenie. Tak właśnie wyobrażałem sobie dziką Australię… Gdzieś po przejechaniu z Derby około 150 km zatrzymaliśmy się na chwilę przed znakiem "Windjana Gorge National Park" i skręciliśmy w boczną drogę. To co ujrzeliśmy po wyjściu z busa przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Przed nami w odległości około 1 kilometra rozciągał się potężny masyw skalny, który jak się później dowiedzieliśmy od naszego przewodnika, był skamieniałą rafą koralową. Jej wiek ocenia się na 380 milionów lat. Już za chwilę będę mógł dotknąć tak stare skały. Ruszyliśmy grupą przed siebie. Ścieżka prowadziła wzdłuż rzeki Lennard, która przez wieki wyżłobiła wąwóz w ogromnej ścianie koralowca. Dróżka była wąska, niekiedy musieliśmy przeciskać się przez szczeliny w skale, aby kontynuować nasz marsz.

Przed wejściem do Tunnel Creek (mającego 75 metrów długości i 12 szerokości) nasz przewodnik dał nam latarki i ostrzegł, że za chwilę będziemy do kolan brodzić w wodzie. W związku z tym najlepiej będzie zdjąć buty, ale odradził również marszu na bosaka. W korycie strumienia było bowiem dużo drobnych i ostrych kamyczków, które mogły dotkliwie zranić stopy. Część z naszej grupy ubrała sandały, kalosze, inni, co bardziej "twardzi" ruszyli… w samych skarpetkach. Przeprawa przez tunel nie była trudna, ale zrobiła na mnie duże wrażenie głównie z powodu, iż jedynym światłem, które oświecało nam drogę było światło naszych latarek. Dawało to niesamowity efekt. Dziwnym uczuciem było w tej wędrówce również, że brnęliśmy przed siebie w nieznane, a piaszczyste dno strumienia często osuwało się nam spod nóg. Do Derby wróciliśmy późnym wieczorem. Zmęczeni położyliśmy się spać.


Tunnel Creek National Park is one of the places that you absolutely shouldn't miss. This small and unusual Kimberley national park is not far off the beaten track, you don't need a four wheel drive to get there and it's great fun to explore. But you do need a torch!
Tunnel Creek National Park covers all of 91 hectares in the Napier Range, a range that can also be seen at Windjana Gorge. It is made of limestone and is what remains of an ancient reef system which existed here in the Devonian period (that means 350 - 375 million years ago).

The main feature of the park is of course the 750 metre tunnel that a creek has worn through the Napier Range. The tunnel is the oldest cave system in Western Australia. It became famous in the late 1800s. Aboriginal leader and "outlaw" Jandamarra (better known as "Pigeon") was using the "Cave of Bats" (also called "Pigeon Cave" = Tunnel Creek) as his hideout. After years of playing hide and seek with the police he ended up being killed in front of it, by another Aboriginal tracker, in 1897.

Tunnel Creek National Park - Getting There
Tunnel Creek National Park is about 30 km south east of Windjana Gorge. That means you can visit the two together in one day. The Windjana Gorge National Park includes a campground, so it's very convenient to spend one night right there. If you don't like camping then you are in for a pretty long day... You can reach Tunnel Creek from either Derby (180 km) or Fitzroy Crossing (115 km). No matter from which side you approach, it will take you 2 to 2.5 hours, as a big part of the trip is a corrugated dirt road, the Leopold Downs Road.

The Leopold Downs Road connects the Great Northern Highway with the Gibb River Road. You can use it to cut across from one to the other and visit Tunnel Creek and Windjana Gorge on the way.

http://www.kimberleyaustralia.com/tunne ... nnel-creek
http://en.wikipedia.org/wiki/Tunnel_Creek_National_Park
http://en.wikipedia.org/wiki/Windjana_G ... ional_Park


Ostatnio edytowano Pt mar 19, 2010 4:27 pm przez wodzirej, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N mar 14, 2010 3:32 pm 
WALLABY - czasem cos napisze

Dołączył(a): So lut 06, 2010 10:26 pm
Posty: 34
Lokalizacja: Carnarvon (& Exmouth)
Wyszperane w necie:

Zachody słońca w Broome same w sobie oczywiście są niezapomniane. Mało tego. W Broome jest fenomen natury, który gromadzi całe miasteczko i turystów. Chodzi o świetlne schody do księżyca (od marca do października). Przy korzystnym układzie księżyca w pełni i niskich falach oceanu natura tworzy pokaz światła. Światło wschodzącego w pełni księżyca opada w przybrzeżną równinę zatoki Roebuck i odbija 'świetlne schody' w kierunku wschodzącego księżyca. Przykładowe zdjęcie http://www.travelozinfo.com/event/9023574/
Oczywiście należy sprawdzić daty pełni księżycowych.

Wittenoon. Polecam to miejsce!! Jest tam wymarłe miasteczko. Ale co najważniejsze przepiękny wąwóz, gdzie nikt nie zagląda. CUDO. Karijini tez jest niezle, np. kąpiel przy wodospadach. Najbardziej podobały nam się
Bell Gorge http://www.youtube.com/watch?v=QsagbtiKXVo
Lennard Gorge i Windjana Gorge. Manning Gorge tez jest ok.
Opisy i zdjęcia wodospadów: http://www.kimberleyaustralia.com/kimberley-gorges.html


Ostatnio edytowano Śr mar 17, 2010 4:14 pm przez wodzirej, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn mar 15, 2010 3:32 pm 
WALLABY - czasem cos napisze

Dołączył(a): So lut 06, 2010 10:26 pm
Posty: 34
Lokalizacja: Carnarvon (& Exmouth)
Znalezione w sieci:

Naprawdę wyjątkowe widoki, które z powodzeniem mogłyby stanowić plenery w filmie o obcej planecie, kryje oddalony o około 162 km na północny wschód od Perth Park Narodowy Nambung.
http://www.youtube.com/watch?v=t3AnUMe23AI
Niezwykłe skalne filary na pustyni, zbite wapienne stożki, poszarpane lub gładkie, wystają pionowo z ciemnożółtego piasku nawet na trzy i pół metra w górę. Pinnacles, bo tak nazywają się te tworzone przez tysiące lat w procesie erozji iglice, odkrył spod piachu wiatr. Niezwykła, najeżona aż po horyzont ostrymi szpicami, pustynia ciągle się zmienia. Kiedy na południu świeżo naniesiony piach przysypuje skały, na północy ukazują się nowe ciekawe kształty naturalnych rzeźb.
http://www.youtube.com/watch?v=dZJQMPjlvwk

Na terenie Parku Narodowego Nambung, 245 km na północ od Perth leży Pinnacles Desert - niewielka pustynia niemal u stóp oceanu, gdzie czas, wiatry, zwierzęta i rośliny - słowem: erozja spowodowały powstanie bardzo dziwnych form krajobrazowych. Oto wystają z ziemi (żółtego piachu) pojedyncze szkielety skalne, jak iglice, jak maczugi, jak prehistoryczny cmentarz zaginionej cywilizacji. Tak myślą mężczyźni. Kobiety zdają się kojarzyć wapienne "stalagmity" z bardziej przyziemnymi kształtami. Kto ma rację? Rację ma słońce, które zachodząc nad ta marsową krainą wprowadza widzów spektaklu w trans, wieczne oczarowanie.
http://www.youtube.com/watch?v=jeLrYDjFUr0
http://www.youtube.com/watch?v=0jHEV-i-GtM

Bazą wypadową dla wycieczek do tego parku jest nadmorskie miasteczko Cervantes. Docierając do pierwszego parku na trasie warto wykupić za 23 AUD tzw. Holiday Pass - ważny przez miesiąc grupowy bilet wstępu ważny we wszystkich parkach narodowych Zachodniej Australii.

http://en.wikipedia.org/wiki/The_Pinnac ... stralia%29


Ostatnio edytowano Śr mar 17, 2010 3:05 pm przez wodzirej, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt mar 16, 2010 3:32 pm 
WALLABY - czasem cos napisze

Dołączył(a): So lut 06, 2010 10:26 pm
Posty: 34
Lokalizacja: Carnarvon (& Exmouth)
Wyczytane w sieci:

Nad oceanem, nieco ponad 100 kilometrów na północ od od Perth leży Lancelin, a zaraz za nim przesypuje się największy w WA system piaszczystych wydm – długich na ok. dwa kilometry, szerokich, białych, bez śladu roślinności. Tutaj zjeżdża się na deskach snowboardowych niczym po śnieżnych stokach.

Zresztą i bez sprzętu można poczuć przypływ dziecięcej niemal energii i turlać się w dół. Szalona prędkość, piasek we włosach i zębach, zaskakująco długi czas spadania pozostawiają niezapomniane wrażenia, których nie nadwyręży nawet bardzo mozolna wspinaczka z powrotem po osuwającej się hałdzie piachu. Właściciele samochodów z napędem na cztery koła próbują tu swych offroadowych umiejętności. Wielu zostaje na noc, bo noc na wydmach to noc magiczna. Tysiące lśniących gwiazd rozjaśnia pustynny krajobraz, a lekka bryza przesypuje cichutko ziarenka kwarcu. W oddali księżyc błyszczy w kołyszących się wodach oceanu.
http://www.youtube.com/watch?v=M9eleSfOJD4
Sporo filmików jest z jazdy po wydmach najróżniejszymi pojazdami.

Kolejne atrakcje:
Okolice Cue - Walga Rock (2 km długości monolit skalny z jaskiniami mieszczącymi aborygeńskie malunki naskalne)
Big Bell (miasto - duch)
Wilgie Mia (najstarsza kopalnia świata?)
Mt Gould (kiedyś pierwszy komisariat policji na tym pustkowiu)
Errabiddy Homestead
rzeka Gascoyne
Gmina Aborygeńska Burringurrach


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt kwi 13, 2010 2:38 pm 
WALLABY - czasem cos napisze

Dołączył(a): So lut 06, 2010 10:26 pm
Posty: 34
Lokalizacja: Carnarvon (& Exmouth)
Odwoziłem dzisiaj znajomego na lotnisko w Carnarvon (na samolot do Perth). Klimatyzacja w 'terminalu' owszem jest, komunikaty dla podróżnych przez nagłośnienie. Za to niektórzy odprowadzający byli na boso, dziurawe bluzki. Nie aborygeni, ale biali. Niech to wystarczy za opis klimatu terminala. Z terminala do samolotu pasażerowie idą z buta po płycie lotniska (powiedzmy z 200 m). Idą blisko ogrodzenia lotniska, zatem przez ogrodzenie można im towarzyszyć. Zakończę informacją, że na lotnisku w Carnarvon nie ma kontroli bezpieczeństwa. Serio-serio :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So maja 01, 2010 2:48 pm 
KOALA - sprawdza czy mu smakuje

Dołączył(a): So maja 01, 2010 2:39 pm
Posty: 5
No właśnie, wszystko co tutaj przeczytałam zachęca mnie jeszcze bardziej do wyjazdu w ten rejon Australii. Dlatego też:

Dwie czterdziestolatki (mniej więcej) szukają towarzystwa na wyprawę po Australi Zachodniej. Mamy zamiar wybrać się tam w okresie październik - listopad (około 5 tygodni) i objechać wynajętym samochodem mniej i bardziej znane zakątki tej części kontynentu. Chcemy zobaczyć oczywiście Alice Springs - Uluru, Darwin i Park Kakadu, Perth i okolice oraz Ningaloo Marine Park. Będzie to objazd Zachodniej Australi, po drodze więc możemy wybrać jeszcze parę interesujących a mniej znanych miejsc.
Nabyłyśmy trochę doświadczenia w organizowaniu i odbywaniu takich wypraw, więc mamy nadzieję na super wakacje.
Będziemy sypiać pod namiotem na campach, rzadziej w hotelikach, nie jadać zbyt często w knajpach i generalnie podróżować w miarę tanio. Nie ukrywamy, że chodzi nam o rozłożenie kosztów wyprawy.
Chętnych na egzotyczny wypad w świat serdecznie zapraszamy.
Ewaka


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N maja 02, 2010 5:28 am 
WALLABY - czasem cos napisze

Dołączył(a): So lut 06, 2010 10:26 pm
Posty: 34
Lokalizacja: Carnarvon (& Exmouth)
Przylądek Północno-Zachodni, Exmouth
www.exmouthwa.com.au/

Park narodowy „Cape Range National Park” z rafą koralową Ningaloo Reef. Jedna z najpiękniejszych raf na świecie. Nie jest tak duża jak Wielką Rafą, ale zdecydowanie przewyższa dostępnością tą na wschodnim wybrzeżu. Od samego brzegu zaczyna się spektakl z milionem tropikalnych ryb, żółwi, a nawet rekinów. Piaszczyste i skalne plaże dają temu miejscu niepowtarzalny urok. Tysiące termitier (kopce termitów) rozsianych na całym półwyspie przypominają wioski afrykańskie.

Sąsiadują tu dwa parki narodowe: Park Narodowy Cape Range biegnie pasmem niewysokich gór środkiem półwyspu, z majestatycznymi kanionami rzeźbionymi rzekami przez miliony lat, które uchodzą do Oceanu Indyjskiego (możliwość pieszych wędrówek).
Ningaloo Marine Park obejmuje pas wybrzeża. Są to rafy koralowe (Ningaloo Reef) i częściowo skaliste klify nadbrzeżne. Na terenie Parku można obozować na dziko, są do tego wyznaczone miejsca nad oceanem. Na jednym miejscu - dwa, trzy samochody, rzadko więcej. Następne takie miejsce - 20 km dalej.

Co robić? Jesteś sam na sam z ogromem oceanu, na piaszczystej plaży, rafa koralowa w odległości nie większej niż 100 m od brzegu. Potrzebna jest maska, płetwy i rurka (do wynajęcia w Visitors Centre). Widoki nie do opisania. Przy odrobinie szczęścia można zaobserwować (nawet przy brzegu bez maski) - pokaźnych rozmiarów żółwie morskie albo nurkując spotkać się sam na sam z największą rybą na świecie (do 18 m długości), zwana tutaj whale shark - rekin wielorybi. Przestraszyć także mogą płaszczki (manta rays). Niemniej warto.
Dla naprawdę odważnych możliwość spotkania i pływania w towarzystwie nieagresywnych whale sharks oraz...instruktora. Wypad łodzią - 250 A$ (brak 100% gwarancji spotkania olbrzymów!).

Nurkowanie w Ningaloo Reef. Na wschodzie jest wielka rafa koralowej, ale Ningaloo Reef na zachodzie bardziej mi się podobalo. http://en.wikipedia.org/wiki/Ningaloo_Reef
http://images.google.com/images?q=Ninga ... CCIQsAQwAw
Jedna z największych na świecie, a na pewno jedna z leżących tak blisko lądu raf koralowych. Jej podwodne ogrody ciągną się przez niemal 260 km, nie dalej jak sto metrów od brzegu plaży. Niewiele jest takich miejsc na świecie jak Coral Bay, niewielka zatoka, gdzie brodząc po kolana, spaceruje się w przejrzystej wodzie wśród tropikalnych ryb. Większe wyprawy w głąb oceanu organizowane są z leżącego 120 kilometrów na północ Exmouth. Wycieczki łodziami ze szklanym dnem są tu najbardziej popularne, ale tylko nurkowanie z butlą tlenową umożliwia takie przeżycia jak pływanie, czasem bark w bark, z największą rybą świata – centkowanym rekinem wielorybim. Rafę Ningaloo uważa się za jedyne miejsce na Ziemi, gdzie regularnie powracają całe stada tych niegroźnych dla ludzi olbrzymów, osiągających czasami nawet 18 metrów długości. To pod wodą. Na jej powierzchni natomiast migrujące wieloryby humbaki często dają pokaz efektownych skoków ponad falami oceanu.

Wśród odwiedzających tę część Australii turystów bardzo popularna jest również Zatoka Turkusowa (Turquoise Bay), leżąca około 60 kilometrów na południe od Exmouth.
www.westernaustralia.com/en/Pages/Attra ... id=9003196
www.youtube.com/watch?v=eLjqRhwkrZo
Początkujący bądź leniwi nurkowie dają się tutaj ponieść prądom przypływów, bez większego wysiłku oglądając podwodne życie. Zatoka jest częścią Parku Narodowego Cape Range, w którym poprzecinane wąwozami surowe wapienne łańcuchy wzgórz porośnięte są mangrowcami.
www.youtube.com/watch?v=Fa78A5d2kYU

Do sforsowania strumień Yardi Creek - gdzie malownicza rzeka rozcina klifem formacje skalne i uchodzi do turkusowej laguny Oceanu Indyjskiego. Dalej bezdroża na południe niezwykle malowniczą drogą (wyłącznie 4WD), za wydmami, cały czas wzdłuż oceanu, ponad 130 km. Na kolejny nocleg wybieramy dziki kemping za wydmą nad oceanem. Oczywiście w promieniu kilkunastu km - żadnych ludzi. Kąpiel w oceanie, zebranie drzewa na ognisko, pyszna strawa z ognia, herbatka, winko i niekończące się opowieści o Aborygenach, ich mitologii, filozofii i sposobie życia.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N maja 02, 2010 10:23 am 
GRAY KANGAROO - czesto TU zaglada

Dołączył(a): Śr sie 27, 2008 6:56 pm
Posty: 69
Lokalizacja: Dublin/Poznan
Dobra robota Wodzireju.
Moze i nie jest to super poukladane ale uwazam ze jesli ktos jest bardzo zainteresowany to sam sobie doczyta o wszystkim bardzo dokladnie.
Liczy sie przedstawienie pomysłow - co zobaczyc lub co robic.
Bo tych mimo wszystko czasem brakuje, lub czlowiek nie jest po prostu swiadomy niektorych mozliwosci wypelnienia sobie wolnego czasu.

Dzieki Wodzirej!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N maja 02, 2010 10:49 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): N kwi 20, 2008 4:17 pm
Posty: 452
Lokalizacja: Perth
Jovanka, super trasa nie wiem tylko czy zdajesz sobie sprawez paru rzeczy. Trasa taka to dobrze ponad 8 tys km, w niektorych odcinkach bedziecie potrzebowaly dobrego terenowego auta i doswiadczenia w jezdzie w super ciezkich warunkach zwlaszcza ze wybieracie sie latem a wlasciwie poczatkiem lata a wtedy tam jest pora mokra :))) niektore odcinki sa nieprzejezdne, pozatym wilgoc i upal. Sugerowalbym lipiec sierpien. Oczywiscie mozna jechac w miare dobrymi drogami ale naklada sie wtedy mase kilometrow a paliwo nie jest tanie w tych regionach:))))
Jakbyscie potrzebowaly rad chetnie usluze jako ze mam niejakie doswiadczenie w tym:)
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N maja 02, 2010 12:34 pm 
GRAY KANGAROO - czesto TU zaglada

Dołączył(a): Cz kwi 16, 2009 7:11 pm
Posty: 46
Lokalizacja: Perth
Cytuj:
Dwie czterdziestolatki (mniej więcej) szukają towarzystwa na wyprawę po Australi Zachodniej.


My (4 osoby) wybieramy się z Perth na pónoc na początku września, gdybyście zmieniły planowany czas wycieczki z pazdziernika na wrzesień :roll: , to jesteśmy chętni :) na wspolną wyprawe, ale max tylko na 10-14 dni.

Gerard


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn maja 03, 2010 11:02 am 
KOALA - sprawdza czy mu smakuje

Dołączył(a): So maja 01, 2010 2:39 pm
Posty: 5
Dzięki za propozycję, ale my chcemy pojechać najpierw do Alice Springs, potem na północ do Kakadu i wybrzeżem do Perth. Taka trasa w 14 dni... niemożliwe. Mieszkamy w Polsce i trochę żal jechać tak daleko na tak krótkie wakacje.
Ewka.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 49 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL