Image Map
Teraz jest N mar 29, 2020 10:13 am

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 74 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: So mar 29, 2008 4:43 pm 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): So lis 29, 2003 1:59 am
Posty: 392
Lokalizacja: Adelaide
Dzis na stronie NBP - http://www.nbp.pl/kursy/KursyA.html - zauwazylem, ze dolar australijski (AUD) jest wart niewiele wiecej niz 2 zlote (konkretnie 2 zlote i niecale 6 groszy).

Tak nisko dolar australijski za mojej pamieci jeszcze nie siedzial, w stosunku do zlotowki. Rok temu byl na poziomie 2.3 a potem obsuwal sie w kierunku 2,15 , az obecnie doszedl do poziomu rownemu NIEMALZE 2 zlote.

Mam kilka pytan:

1. Co bedzie dalej?

2. Czy to dobrze, ze AUD traci na wartosci w stosunku do PLN?

3. Jak to sie dzieje, ze przy bardzo silnej obecnie gospodarce australijskiej, waluta systematycznie traci na wartosci w stosunku do PLN?

Zarabiasz w zlotowkach? Glowe nos wysoko!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So mar 29, 2008 10:05 pm 
Cytuj:
1. Co bedzie dalej?


Zapewne bedzie spadal, a to z powodu rosnacej inflacji w Australii.

Cytuj:
2. Czy to dobrze, ze AUD traci na wartosci w stosunku do PLN?


Ani dobrze, ani zle. Dla mnie jest to wiadomosc obojetna. Wydaje mi sie, ze ma to i dobre i zle strony. Dobre - bo taniej bedzie przyjechac do Australii. Zle - bo moze sie okazac, ze nie jest ten wyjazd az tak oplacalny, gdy ktos tu jedzie w celach zarobkowych.

Cytuj:
3. Jak to sie dzieje, ze przy bardzo silnej obecnie gospodarce australijskiej, waluta systematycznie traci na wartosci w stosunku do PLN?


Dwie rzeczy. Po pierwsze - rosnaca inflacja, czego dowodem sa ostatnie podwyzki stop procentowych (i to pewnie jeszcze nie koniec). Po drugie - Polacy na sile probuja trzymac mocnego zlotego, o czym mowil ostatnio Waldemar Pawlak.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N mar 30, 2008 5:36 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): So sty 31, 2004 9:22 pm
Posty: 962
Cytuj:
1. Co bedzie dalej?


Trudno powiedziec. Prawdopodobnie sytuacja sie odwroci wraz ze wzrostem USD i poprawa koniunktury w US.

Cytuj:
2. Czy to dobrze, ze AUD traci na wartosci w stosunku do PLN?


To chyba zalezy od sektora gospodarki w jakim operujesz. Napewno dobrze dla australijskich szkol sciagajacych studentow z Polski, turystyki i exporterow sprzedajacych do Polski.

Napewno gorzej dla polskiej turystyki i exporterow probujacych sprzedac cos tutaj. Ludzi wyslajacych pieniadze do Polski i wyjezdzajacych tam w najblizszym czasie.

Australijski dolar spadl w stosunku do euro ale nie az tak dramatycznie - powodem jest prawdopodobnie silny zloty. Fakt ze brytyjski funt tez spadl w stosunku do zlotego rowniez potwierdza te teze.

3. Jak to sie dzieje, ze przy bardzo silnej obecnie gospodarce australijskiej, waluta systematycznie traci na wartosci w stosunku do PLN?

Moim zdaniem to kombinacja silnego zlotego i fakt ze obrot towarowy miedzy AU i PL jest stosunkowo maly stad male zapotrzebowanie na australijska walute. Powodem moze byc tez spadajacy USD - obserwujac od jakiegos czasu zauwazylem ze na polskim rynku walut nasz dolar jest traktowany podobnie jak amerykanski i spadek jednego oznacza spadek drugiego. Polska waluta jest sztucznie utrzymywana na zbyt wysokim poziomie. Mozliwe ze jest to celowa polityka NBP zanim PL przejdzie na Euro.

Dodam jeszcze ze nie mam wyksztalcenia ekonomicznego i powyzsze to tylko spekulacja.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N mar 30, 2008 10:06 am 
Krowa z karabinem napisał(a):
Polska waluta jest sztucznie utrzymywana na zbyt wysokim poziomie. Mozliwe ze jest to celowa polityka NBP zanim PL przejdzie na Euro.


Z tym bym sie nie zgodzil, jest pewien konkretny powod trzymajacy wysoko zlotowke i przy okazji psujacy nieco inne rzeczy - dziura w budzecie. Polski rzad co roku pozycza tyle, ile mu trzeba zeby oddac co pozyczyl poprzednio, splacic odsetki i miec na nastepny rok. To doskonala inwestycja, bo pewna i dosc wysoko oprocentowana. Zeby jednak im pozyczyc, trzeba kupic zlotowki. Te roznej masci obligacje generuja popyt na zlotowke, co powoduje jej przewartosciowanie. I to tak pobedzie jeszcze :) Droga zlotowka to interes dla wszystkich, z wyjatkiem Polski. Jak zapewne wiecie - sztuka jest zarobic, a nie wydac, dlatego wazniejsza jest praca, niz pelne sklepy. Z droga zlotowka, oni sobie moga cos kupic, ale nic nie moga sprzedac, w efekcie nie zarabiaja lub zarabiaja z trudem i mniej.

A Euro, hmm... gdyby tam komus zalezalo na Euro, to byloby juz dawno. Najlepszym momentem na wymiane zlotowek na euro byl... dowolny moment przed wejsciem Polski do wspolnoty. Wowczas mozna to bylo zrobic ot tak - bez spelniania jakichkolwiek wymagan. No, ale komu by sie chcialo :)

A skoro juz odszedlem od tematow z OZ, to rzuce cos jeszcze. W 2004 co jakis czas ktos mi wspominal, jak to swietnie bedzie, bo Polska wejdzie do wspolnoty (tak na serio, to unia ma dopiero powstac, jak sie uda jakis traktat podpisac, jeszcze jej wcale nie ma, choc wielu mowi, ze juz jest). A ja sie zwykle pytalem ile Polska fabryk wybuduje we wspolnocie? Moze jakas fabryjke samochodow w Niemczech? Wtedy Niemcy mogliby pracowac na bogactwo Polski. Albo moze w Hiszpanii? Jak zapewne wiecie, fabryk nikt nie wybudowal, jedynie ORLEN kiedys kupowal jakies stacje w NRD, ale wylacznie zeby sprzedawac. No, a teraz wszyscy ciesza sie, ze ktos w Polsce wybudowal jakas fabryke, wiec Polacy moga pracowac na dobrobyt w innym kraju :)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N mar 30, 2008 4:37 pm 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Cz sty 12, 2006 2:37 am
Posty: 579
Lokalizacja: europa
ziutek napisał(a):
Krowa z karabinem napisał(a):
Polska waluta jest sztucznie utrzymywana na zbyt wysokim poziomie. Mozliwe ze jest to celowa polityka NBP zanim PL przejdzie na Euro.


Z tym bym sie nie zgodzil, jest pewien konkretny powod trzymajacy wysoko zlotowke i przy okazji psujacy nieco inne rzeczy - dziura w budzecie.


mowisz jakby inne kraje na swiecie nie mialy dziury.... w obecnych warunkach gospodarczych tradycyjne metody wyceny aktywow zupelnie zmienily sie... dziury, stopy wydawaloby sie ze maja duzo mniejsze znaczenie niz czynniki polityczne...

problem proporcji aud do pln ze wzgledu na znikowe obroty gospodarcze praktycznie nie istnieje dla przecietnego zjadacza chleba

problemem jest za ciagle umacnianie sie zlotego... w stosunku do kazdej waluty, glownie euro.. reszta jest wynikiem tego... bardziej widzialbym tu problem duzychi unijnych inwestycji strukturalnych i komercyjnych w pl, niz dziury. ta pozostaje relatywnie niezmieniona... teoria wysokiego pln przed wprowadzniem euro niby czemu mialaby sluzyc?

Spadek aud, bo inflacja wysoka w au... to zupelne bajki, jakby istniala jakakolwiek bezposrednia zaleznosc miedzy aud i pln... zreszta autor chyba nie ma pojecia o wielkosci inflacji poza au...

jesli teoria o inwestycjach czy pomocy jest prawdziwa obecny rok przystapienia nowych czlonkow powinien zmniejszyc presje z pln...


ziutek napisał(a):
Polski rzad co roku pozycza tyle, ile mu trzeba zeby oddac co pozyczyl poprzednio, splacic odsetki i miec na nastepny rok. To doskonala inwestycja, bo pewna i dosc wysoko oprocentowana. Zeby jednak im pozyczyc, trzeba kupic zlotowki. Te roznej masci obligacje generuja popyt na zlotowke, co powoduje jej przewartosciowanie.


nie nie... w zyciu tak to nei dziala... nikt nie oddaje pelnego dlugu plus odsetki, zamienia go na walute, by za chwile kupic zlotowki ponownie, a za nie bony albo nic... albo mowimy o stabilenym kraju przyciagajacym inwestorow, albo o argentynie 2008..... zwykle odsetki finansuja zakup nowych papierow, wiec bilans wplywu waluty jest 0...

ziutek napisał(a):
Droga zlotowka to interes dla wszystkich, z wyjatkiem Polski. Jak zapewne wiecie - sztuka jest zarobic, a nie wydac, dlatego wazniejsza jest praca, niz pelne sklepy. Z droga zlotowka, oni sobie moga cos kupic, ale nic nie moga sprzedac, w efekcie nie zarabiaja lub zarabiaja z trudem i mniej.


do "jak zapewne wiecie" szlo ci calkiem niezle....zwykle w programach ekonomicznych na przeciwko eksperta potepiajacego silna walute, jest drugi ktory widzi w tym plusy... ja patrzac na rozwoj pl pod silnym zlotym, na rosnacy eksport pomimo silego zlotego, zastanawiam sie o co ci chodzi... bo i mozemy sprzedac i sprzedajemy coraz wiecej poza granice, i sklepy pelne sa tanich towarow z importu...


ziutek napisał(a):
A ja sie zwykle pytalem ile Polska fabryk wybuduje we wspolnocie? Moze jakas fabryjke samochodow w Niemczech? Wtedy Niemcy mogliby pracowac na bogactwo Polski. Albo moze w Hiszpanii? Jak zapewne wiecie, fabryk nikt nie wybudowal, a teraz wszyscy ciesza sie, ze ktos w Polsce wybudowal jakas fabryke, wiec Polacy moga pracowac na dobrobyt w innym kraju :)


na koniec perla... mam nadzieje ze nie pytales o to kazdego...
moze wogole zwolnijmy wszystkich i otworzmy takie same fabryki w chinach, choc moze nie bo tam juz nei chca prcowac za miske ryzu, w indonezji powiedzmy.. i cieszmy sie, bo oni pracuja na nasz, wasz polski dobrobyt....

choc czy czasem tego juz nie probowano? hmmm.... w usa mieli taki sam pomysl jakis czas temu.... i nawet dolar im oslabl... i jakos nikt nie korzysta....

szczerze wole 10 nowych fabryk w pl, ktore daja prace niz 100 polskich na obczyznie... wiem ze zwykle 95 z nich przenosi miejsca pracy...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N mar 30, 2008 10:57 pm 
mmis4167 napisał(a):
moze wogole zwolnijmy wszystkich i otworzmy takie same fabryki w chinach, choc moze nie bo tam juz nei chca prcowac za miske ryzu, w indonezji powiedzmy.. i cieszmy sie, bo oni pracuja na nasz, wasz polski dobrobyt....

choc czy czasem tego juz nie probowano? hmmm.... w usa mieli taki sam pomysl jakis czas temu.... i nawet dolar im oslabl... i jakos nikt nie korzysta....

szczerze wole 10 nowych fabryk w pl, ktore daja prace niz 100 polskich na obczyznie... wiem ze zwykle 95 z nich przenosi miejsca pracy...


A, to ty pewnie jeszcze nie zauwazyles, ze bogaty jestes wtedy, kiedy ktos na ciebie pracuje. Poczytaj w ksiazkach od historii dlaczego (po co) w okresie miedzywojennym byla presja na otwieranie polskich bankow, to moze zalapiesz. Polska to tania sila robocza, nie ograniczana clami i skupujaca buble za ciezko zarobione pieniadze. Dlaczego np. w proszku do prania w Polsce jest kupa wypelniacza, a w niemieckim zawsze bylo go kilka razy mniej, a do tego byl tanszy nominalnie?
A znasz moze historie niebieskiego polprzewodnikowego lasera? Jak znasz, to powinienes wiedziec, dlaczego nie dzieki fabrykom na wlasnym terenie sie zarabia.
No i im mniej w spoleczenstwie robotnikow, a wiecej tak zwanych wyksztalciuchow, tym spoleczenstwo ma sie lepiej i tym mniej potrzebuje fabryk, ktore dadza im zajecie.

A zastanawiales sie kiedys czym Polska rozni sie od innych krajow wspolnoty, ze to akurat do Polski musi przyjsc Francuz czy Niemiec, zeby powstala fabryka? Mamy juz tak lewe rece, ze nawet fabryki sami nie potrafimy stworzyc?


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn mar 31, 2008 2:01 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Cz sty 12, 2006 2:37 am
Posty: 579
Lokalizacja: europa
ziutek napisał(a):
A, to ty pewnie jeszcze nie zauwazyles, ze bogaty jestes wtedy, kiedy ktos na ciebie pracuje. Poczytaj w ksiazkach od historii dlaczego (po co) w okresie miedzywojennym byla presja na otwieranie polskich bankow, to moze zalapiesz. Polska to tania sila robocza, nie ograniczana clami i skupujaca buble za ciezko zarobione pieniadze. Dlaczego np. w proszku do prania w Polsce jest kupa wypelniacza, a w niemieckim zawsze bylo go kilka razy mniej, a do tego byl tanszy nominalnie?


zwykle kiedy rozmowca jako argumentu w rozmowie o wartosci polskiej waluty uzywa sytuacji miedzywojenej czy ilosci wypelniacza w proszku do prania sprzedawanego w polsce i niemczech, dla mnie to sygnal zeby przyznac mu racje i wycofac sie na bezpieczna odleglosc...

no ale dzisiaj jestem w bezpiecznej odleglosci wiec...

wiec od poczatku.... niewatpliwie sytuacja kiedy wiekszosc populacji nie pracuje, i jeszcze duzo zarabia, bo ci inni ciezko na nas pracuja za granica i swoje zyski transferuja do nas, a my jestesmy bogaci, a oni nie, jest wysoce estetyczna, ale propagandowo niestety tylko... taka bajka na poziomie kaczynskich, przeplatana zlym niemcem, co to nie tylko chce nam zabrac pomorze i slask, ale do proszku dosypuje wiecej wypelniacza niz u siebie w kraju i jeszcze drozej sprzedaje... pewnie chce bysmy w brudnych ubraniach chodzili po europie.... choc przyznam ze teoria z ubraniami wymyslona teraz na kolanie...

a moze znasz jakies panstwo ktore funkcjonuje w ten sposob?

ziutek napisał(a):
skupujaca buble za ciezko zarobione pieniadze

nie mam pojecia o jakich bublach mowisz... o tanich wyrobach sporwadzanych z chin czy innej azji? czy uzywanych samochodach z uni czy usa? jesli o towarach z china to caly swiat jest nimi zalany. zapewne z tego powodu ze sa kilkanascie raz tansze niz krajowe odpowiedniki... cala unia rowniez, wiec sa tak samo naiwni jak polacy zatem...
w obecnej zglobalizowanej gospodarce wymieniamy sie towarami, oni sprzedaja nam niespomplikowane tanie towary, my im te wymagajace duzej wiedzy co do budowy i wykonania. dobrze jesli sprzedajemy sobie po rozno, lepiej jesli wiecej, gorzej jesli mniej, bo wtedy pojaiwaja sie nierownosci, ktore trzeba wypelnic...

ziutek napisał(a):
A znasz moze historie niebieskiego polprzewodnikowego lasera? Jak znasz, to powinienes wiedziec, dlaczego nie dzieki fabrykom na wlasnym terenie sie zarabia.

nie, nie znam

ziutek napisał(a):
No i im mniej w spoleczenstwie robotnikow, a wiecej tak zwanych wyksztalciuchow, tym spoleczenstwo ma sie lepiej i tym mniej potrzebuje fabryk, ktore dadza im zajecie.


bron nas Panie przed takimi rodzimymi ekonomistami....

i co twoim zdaniem takie spleczenstwo robiloby, zeby zarobic pieniadze? malowalo obrazy i sprzedawalo pod wawelem, bylo prywatnymi trenerami czy filozofami... lekarzami moze? albo wszyscy bardzmy ksiegowymi i liczmy zyski z fabryk za granica, wtedy nie bedzie zadnych robotnikow, wiec spoleczenstwo bedzie sie mialo najlepiej, a zadne fabryki nie beda nam potrzebne... sprowadzajmy wszystko z zagranicy, lacznie z jedzniem , bo chlop to tez robotnik, a czym mniej robotnikow...


ziutek napisał(a):
A zastanawiales sie kiedys czym Polska rozni sie od innych krajow wspolnoty, ze to akurat do Polski musi przyjsc Francuz czy Niemiec, zeby powstala fabryka? Mamy juz tak lewe rece, ze nawet fabryki sami nie potrafimy stworzyc?


jesli to bylo pytanie, to odpowiedz wydaje mi sie calkiem trafna... pewnie nie potrafilismy, bo to inne standardy, czy jezyk inwestora, technologia czy maszyny... a moze polityka, ktora nakazuje przynajmniej czesc z pieniedzy danych nam ze ue, oddac im z powrotem... w zyciu nikt nikomu nic nie daje za darmo przeciez.... zreszta nie wiem czy to tylko problem polski, co z czechami i wegrami czy rumunia i bulgaria.., wiesz cos na ten temat? czy moze kiedy z okna w polsce zobaczyles niemieckich robotnikow bauma, uciekles na drugi koniec swiata myslac ze to wojna?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn mar 31, 2008 3:27 am 
mmis4167 napisał(a):

wiec od poczatku.... niewatpliwie sytuacja kiedy wiekszosc populacji nie pracuje, i jeszcze duzo zarabia, bo ci inni ciezko na nas pracuja za granica i swoje zyski transferuja do nas, a my jestesmy bogaci, a oni nie, jest wysoce estetyczna, ale propagandowo niestety tylko... taka bajka na poziomie kaczynskich, przeplatana zlym niemcem, co to nie tylko chce nam zabrac pomorze i slask, ale do proszku dosypuje wiecej wypelniacza niz u siebie w kraju i jeszcze drozej sprzedaje... pewnie chce bysmy w brudnych ubraniach chodzili po europie.... choc przyznam ze teoria z ubraniami wymyslona teraz na kolanie...


Mi akurat ideologia kaczek niespecjalnie pasuje, raczej Korwin.
mmis4167 napisał(a):
a moze znasz jakies panstwo ktore funkcjonuje w ten sposob?

No, a dlaczego nie Australia? Widziales tu ostatnio jakis przemysl?

mmis4167 napisał(a):

ziutek napisał(a):
skupujaca buble za ciezko zarobione pieniadze

nie mam pojecia o jakich bublach mowisz... o tanich wyrobach sporwadzanych z chin czy innej azji? czy uzywanych samochodach z uni czy usa? jesli o towarach z china to caly swiat jest nimi zalany. zapewne z tego powodu ze sa kilkanascie raz tansze niz krajowe odpowiedniki... cala unia rowniez, wiec sa tak samo naiwni jak polacy zatem...
w obecnej zglobalizowanej gospodarce wymieniamy sie towarami, oni sprzedaja nam niespomplikowane tanie towary, my im te wymagajace duzej wiedzy co do budowy i wykonania. dobrze jesli sprzedajemy sobie po rozno, lepiej jesli wiecej, gorzej jesli mniej, bo wtedy pojaiwaja sie nierownosci, ktore trzeba wypelnic...



O jakich bublach? No wiec ow proszek z proszkiem nie-do-prania, samochody wraki, ciuchy ze smieci, a jeszcze pare lat temu tak samo telewizory wraki. WIdzisz - biedny kraj, to mozna tam smiecie zutylizowac, bo sie sami prosza. I jeszcze zaplaca :)

Wiesz, ze taka odbudowa samochodu, jak w Polsce, to w OZ jest niemal przestepstwem? Niemal, bo nie wolno w obrebie stanu, ale juz ze stanu do stanu wolno, bo jest luka w przepisach.

mmis4167 napisał(a):
ziutek napisał(a):
A znasz moze historie niebieskiego polprzewodnikowego lasera? Jak znasz, to powinienes wiedziec, dlaczego nie dzieki fabrykom na wlasnym terenie sie zarabia.

nie, nie znam


A to byla ciekawa historia. Wszyscy chcieli niebieski laser. Japonczycy umieli zrobic laser, ale nie umieli zrobic krysztalu. Kazdy wiec probowal robic krysztal. Takze Polacy. Przez przypadek poszli dobra droga, ktora prowadzila do sukcesu. Bylo juz o tym wiadomo. No, ale nie bylo pieniedzy. Tak za piec dwunasta ich nie bylo. Starali sie o krajowy grant, ale wyslali ich na drzewo. Wiec sobie zalatwili w USA. W zamian za patent oczywiscie. Wykazali sie, krysztal jest, to ich zasluga i amerykanskich dolarow. Bo KBN woli finansowac rupiecie w stylu NASKu :)
No, i teraz pomysl o fabrykach :) Ja czesto slyszalem, ze w Azji to maja fajnie - najnowsze technologie, itp. WIec moze Polska tez powinna miec jakas fabryke? Nie, po co?
IMHO wystarczyloby 50 centow od kazdego sprzedanego blueraya, a fabryke niech maja inni i niech inni tym handuja. Ale do tego trzeba miec we lbie i to nie tylko w placowkach naukowych, ale tez u dzielacych forse.
Wiec nie trzeba fabryk, nie trzeba robotnikow, trzeba wiedzy :)

ziutek napisał(a):
No i im mniej w spoleczenstwie robotnikow, a wiecej tak zwanych wyksztalciuchow, tym spoleczenstwo ma sie lepiej i tym mniej potrzebuje fabryk, ktore dadza im zajecie.


mmis4167 napisał(a):
bron nas Panie przed takimi rodzimymi ekonomistami....

i co twoim zdaniem takie spleczenstwo robiloby, zeby zarobic pieniadze? malowalo obrazy i sprzedawalo pod wawelem, bylo prywatnymi trenerami czy filozofami... lekarzami moze? albo wszyscy bardzmy ksiegowymi i liczmy zyski z fabryk za granica, wtedy nie bedzie zadnych robotnikow, wiec spoleczenstwo bedzie sie mialo najlepiej, a zadne fabryki nie beda nam potrzebne... sprowadzajmy wszystko z zagranicy, lacznie z jedzniem , bo chlop to tez robotnik, a czym mniej robotnikow...


Takie spoleczenstwo kieruje zagraniczna fabryka, to tak w uproszczeniu.
A dlaczego zagraniczna? Bo w krajowej robotnik musi miec krajowe prawa i przywileje. O ile lepiej, jak zarabiasz na robotnikach, ktorzy ci niczego nie wybieraja z twojego koszyka, a jedynie pracuja na ciebie.

mmis4167 napisał(a):
ziutek napisał(a):
A zastanawiales sie kiedys czym Polska rozni sie od innych krajow wspolnoty, ze to akurat do Polski musi przyjsc Francuz czy Niemiec, zeby powstala fabryka? Mamy juz tak lewe rece, ze nawet fabryki sami nie potrafimy stworzyc?


jesli to bylo pytanie, to odpowiedz wydaje mi sie calkiem trafna... pewnie nie potrafilismy, bo


Moim zdaiem to BIEDA, Polska nie ma ZA CO wybudowac zadnej fabryki, tym sie rozni.
I sobie na to zasluzyla. Popatrz, jeden przyklad - w Polsce wydobywano wegiel po to, zeby do niego doplacic i oddac go za darmo. W tym samym czasie w GB zamknieto kopalnie. A co bedzie potem? No, jak juz sie zacznie oplacac, to nam zabraknie i odkupimy go od Anglikow :)
Ale oni do wydobycia nie doplaca.

Wyobraz sobie - sprzedajesz samochod. Ktos sie pyta zai ile? A ty mu na to - "jak wezmiesz, to ja ci jeszcze na drugi taki doplace" :))
Nie na tym sprzedaz polega, wiec czemu tak sprzedawano wegiel?


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn mar 31, 2008 3:28 am 
Bylo takie powiedzenie - oszczedzaja bogaci i nam sie oplaci. Bogaci buduja fabryki poza granicami, ale w Polsce sie nie oplaci, oplaci sie jak wybuduja w Polsce. Ciekawe o tyle, ze potwierdza regule - w Polsce zawsze wszystko robi sie odwrotnie.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn mar 31, 2008 4:51 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Cz sty 12, 2006 2:37 am
Posty: 579
Lokalizacja: europa
ziutek napisał(a):
Mi akurat ideologia kaczek niespecjalnie pasuje, raczej Korwin.


w tym przypadku zupelnie bym sie nie wyhylal... abstrachujac juz od jego wizji, czy to nie on ostatnio chcial zblokowac sie z LPR?

ziutek napisał(a):
No, a dlaczego nie Australia? Widziales tu ostatnio jakis przemysl?

wydobywczy jest dosc duzy, rolnictwo tez... spora czesc gdp tworza...

ziutek napisał(a):
Wiesz, ze taka odbudowa samochodu, jak w Polsce, to w OZ jest niemal przestepstwem? Niemal, bo nie wolno w obrebie stanu, ale juz ze stanu do stanu wolno, bo jest luka w przepisach.


podajesz przyklady oderwane od tematu.. ja nazwalbym to protekcjonizmem w czystej postaci... tutejsza ochrona rynku samochodowego jest bezwstydna.. gorzej niz za komuny w polsce...

ziutek napisał(a):
IMHO wystarczyloby 50 centow od kazdego sprzedanego blueraya, a fabryke niech maja inni i niech inni tym handuja. Ale do tego trzeba miec we lbie i to nie tylko w placowkach naukowych, ale tez u dzielacych forse.
Wiec nie trzeba fabryk, nie trzeba robotnikow, trzeba wiedzy :)


potrafisz pojac ze nie kazdy nadaje sie do zarzadzania, tak jak nie kazdy moze byc malarzem czy ksiegowym... chocby stad wizja spoleczenstwa zarzadzajacego obcymi fabrykami jest czystym szalenstwem na miare korwina czy kaczynskiego...

ziutek napisał(a):
Takie spoleczenstwo kieruje zagraniczna fabryka, to tak w uproszczeniu.
A dlaczego zagraniczna? Bo w krajowej robotnik musi miec krajowe prawa i przywileje. O ile lepiej, jak zarabiasz na robotnikach, ktorzy ci niczego nie wybieraja z twojego koszyka, a jedynie pracuja na ciebie.


to w uproszczeniu powiem ze za granica tez sa przepisy i przywileje... a jak zastrajkuja chocby to zostaniemy bez zyskow, ale i bez jedzenia na polkach co najgorsze...


ziutek napisał(a):
Moim zdaiem to BIEDA, Polska nie ma ZA CO wybudowac zadnej fabryki, tym sie rozni.


bo i calkiem dobrze.. dodaj jeszcze technologie, braki ludzkie, a bedziesz mial calkiem dobry obraz



ziutek napisał(a):
jeden przyklad - w Polsce wydobywano wegiel po to, zeby do niego doplacic i oddac go za darmo. W tym samym czasie w GB zamknieto kopalnie. A co bedzie potem? No, jak juz sie zacznie oplacac, to nam zabraknie i odkupimy go od Anglikow :)
Ale oni do wydobycia nie doplaca.


mialem nadzieje ze skupisz sie na meritum sprawy i zadnych wiecej przykladow... bo rozmawiamy o zlotowce a nie glupich czy tchorzliwych decyzjach politycznych...

ziutek napisał(a):

Wyobraz sobie - sprzedajesz samochod. Ktos sie pyta zai ile? A ty mu na to - "jak wezmiesz, to ja ci jeszcze na drugi taki doplace" :))
Nie na tym sprzedaz polega, wiec czemu tak sprzedawano wegiel?


nie musze sobie wyobrazac, taki schemat jest codziennoscia w obecnym swiecie.. robia tak usa, cala unia, australia... doplacimy ci , bylebys wzial co nasi robotnicy czy rolnicy wyprodukowali... szeroko pojete dotace czy subsydia to nic innego... nasi ludzie musza miec zajecie, bo jak straca prace, bedzie zle .. z nimi i nami politykami... wiec doplaca sie do wszystkiego do czego mozna i nie mozna doplacac... pomoce dla hut, linii lotniczych, airbusa, rolnikow.. mam wymieniac dalej? jest tez kilka angielskich przykladow jesli chcesz...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn mar 31, 2008 6:52 am 
mmis4167 napisał(a):
nie musze sobie wyobrazac, taki schemat jest codziennoscia w obecnym swiecie.. robia tak usa, cala unia, australia... doplacimy ci , bylebys wzial co nasi robotnicy czy rolnicy wyprodukowali...


Zwlaszcza wowczas, kiedy robotnicy *produkuja* surowce naturalne. Mnie zawsze uczyli, ze one nie sa odnawialne, dlatego wegla bym ani za darmo, ani z doplata, nie oddal. W przeciwienstwie do zywnosci.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn mar 31, 2008 6:56 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Cz sty 12, 2006 2:37 am
Posty: 579
Lokalizacja: europa
ziutek napisał(a):
mmis4167 napisał(a):
nie musze sobie wyobrazac, taki schemat jest codziennoscia w obecnym swiecie.. robia tak usa, cala unia, australia... doplacimy ci , bylebys wzial co nasi robotnicy czy rolnicy wyprodukowali...


Zwlaszcza wowczas, kiedy robotnicy *produkuja* surowce naturalne. Mnie zawsze uczyli, ze one nie sa odnawialne, dlatego wegla bym ani za darmo, ani z doplata, nie oddal. W przeciwienstwie do zywnosci.


swiat posiada jedynie 70 dniowe zapasy zywnosci... na twoim miejscu przymyslalbym ostatnia wypowiedz jeszcze raz...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn mar 31, 2008 12:15 pm 
Nie mam nad czym myslec, bo po prostu wiem dlaczego zywnosc oddaje sie ponizej kosztow. Nie wszedzie oczywiscie.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn mar 31, 2008 1:04 pm 
KOALA - sprawdza czy mu smakuje

Dołączył(a): So lis 10, 2007 3:27 pm
Posty: 3
Przepraszam za wtracenie sie do tak zarliwej dyskusji, ale chcialbym tylko rozwinac odpowiedz na pytanie zadane przez Stana uwzgledniajac to, ze wiekszosc z nas nie jest tak zarliwymi ekonomistami;) :

1. Co bedzie dalej? Tego nie jest w stanie przewidziec nikt - wiadome jest ze AUD jest zalezny od dolara amerykanskiego w dosc znaczacym stopniu wiec jezeli USD bedzie spadal zapewne dolar australijski tez. To nie jest ani zle ani dobrze i tu przechodzimy do pytania nr.2

2. Czy to dobrze? I tak i nie - zalezy dla kogo. Jezeli obecnie mieszkajacy w AU polak bedzie chcial wrocic do kraju to dla niego zle - za 10.000 AUD dostanie 20.000 zl zamiast 25.000 zl jak to bylo rok, dwa temu. To dziala takze w druga strone - jezeli ktos chce wyjechac do AU to za 10.000 zl dostanie 5.000 AUD zamiast 4.000. To jest poczatek piramidy, ktora siega coraz nizej - moze to sklonic wieksza ilosc polakow do emigracji na stale lub na studia, a nie na emigracje zarobkowa np. na 2 lata. Mniej osob bedzie wracac z AU do Polski, poniewaz sie nie oplaca. To tak dosyc w sporym uproszczeniu nie dla firm ktore chca inwestowac w AU a dla pojedynczego Kowalskiego, ktory chce wyjechac albo wrocic - mysle ze takich osob tu jest wiecej;)

3. Pytanie nr. 3 jest typowo dla ekonomistow - nie czuje sie na silach zeby na nie odpowiadac;)
Mam nadzieje, ze to komus pomoze
Pozdrawiam serdecznie
-Asterix


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt kwi 01, 2008 12:48 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): N wrz 12, 2004 10:51 am
Posty: 145
Lokalizacja: Polska
Wszystko to problem optyki.
Uważam z pktu widzenia Polski, że to nie dolar AU osłabia się do złotówki, ale złotówka robi się silna. Dlatego nie rozpatruj tego problemu w aspekcie silnej gospodarki australijskiej i wpływu tego faktu na relacje aluty AU do PLN. To PLN jest silny.
Różnica polega na tym, że np.w biurach podróży zniknęły ceny w euro czy dolarach... bo okazało by się, że wczasy są tańsze niż proponuje to biuro w złotówkach.
Przykład: kupiłem okulary słoneczne w jednym sklepie - na metce były ceny w wielu walutach w tym dolar euro i pln. W euro była nawiekasza na pół metki: 7.95, a polska mała 34.99. Tak dla żartu zwróciłem pani w kasie uwagę że przy dzisiejszym kursie euro cena w złotówkach to około 26 zł. - oburzyła sie i w milczeniu skasowała ... 34.99.

Fabryki i markety wyrastaja w Polsce z bradzo prostego powodu. Bo sie opłaca inwestorom. Ziutek: jak byś miał wproadzić do kraju duży koncern czy fabrykę, na piec lat małbyś zwolnienie z jakichkolwiek podatków w tym nawet gruntowych, pracowników za 1300 brutto przy naszym bezrobociu i kupe napaleńców na pracę w zachodniej firmie i stworzono by dla ciebie Specjalna Strefe Ekonomiczną to też byś inwestował nie w domu tylko u sąsiada. Po pięciu latach powstają dziwne koszty , np. zlecanie ekspertyz marketingowo handlowych podmiotom z rodzimego kraju co powoduje transfer potencjalnych dochodów za granicę. Bardzo wiele podmiotów po - średnio - 5 latach zmienia nazwe, włącza sie w skład innego koncernu i ...karuzela leci dalej... a kto za to wszytko płaci?...

Pytasz dlaczego proszek wyprodukowany w Polsce jest gorszy od niemieckiego a ta sama kawa Jacobs skamuje inaczej: odpowedź: bo to jest made in Poland. Mamy czasy gdzie każdy chce wykombinować coś na boku i tutaj także.

Co do historii o kryształach to przypominaja mi się opowieści polskich sportowców z czasów komuny, jak to kapitalistyczny rekordzista otrzymywał klucze do luksusowej bryki i kupe forsy, a polski...dyplom i uścisk dłoni oficjeli. Jak by płacili to by mieli.

Z węglem to nie jest tak , że nie opłaca się go wydobywać... to zależy komu sie nie opłaca. Lata temu były afery jak to wyjeżdżał skład polskiego węgla do czechów, na bocznicy zmieniali etykiety na wagonach i już wracał inny, lepszy i ... droższy. Nie wyobrażasz sobie ile na węglu sie zarabia. Problem tylko w tym...jak to w Polsce kto zarabia, a kto traci. Jak by sie nie opłacało to by już dawno to zamkneli. W tym kraju jest poprostu taki mały problem, że ludzie i tak kupią... np taki węgiel ponieważ niezależnie od tego za ile kupią to i tak będzie taniej niż...ekologiczny gaz. Jak ogladzasz newsy z Polski to weisz, że nawieksze afery są na rynku paliw i to wszystkich.

W Chinach budują wszyscy fabryki ponieważ jest niezwykle tania siła robocza, przekupstwo oficjeli i potężne parcie chin na zdobywanie nowych technologii. Chyba nie jest to tak do końca, że to oni te WSZYSTKIE technologie wymyslaja. Pozwalają na kapitalistyczny wyzysk swojego społeczeństwa pracującego za kilka dolców w zamian za patenty, sposoby produkcji - żekłbym raczej, że teraz to oni sie pilnie uczą i uzależniaja resztę świata od siebie, a co będzie dalej zobaczymy. Małą próbkę szantażu mamy przy okazji zajść w Tybecie.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 74 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL