Image Map
Teraz jest Pt kwi 10, 2020 1:12 am

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 74 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: Wt kwi 01, 2008 6:10 am 
marcin73 napisał(a):
Wszystko to problem optyki.
Uważam z pktu widzenia Polski, że to nie dolar AU osłabia się do złotówki, ale złotówka robi się silna.


No BINGO :)

marcin73 napisał(a):
Przykład: kupiłem okulary słoneczne w jednym sklepie - na metce były ceny w wielu walutach w tym dolar euro i pln. W euro była nawiekasza na pół metki: 7.95, a polska mała 34.99. Tak dla żartu zwróciłem pani w kasie uwagę że przy dzisiejszym kursie euro cena w złotówkach to około 26 zł. - oburzyła sie i w milczeniu skasowała ... 34.99.


A trzeba bylo wyjac Euro i zaplacic, przeciez w PL od dawna mozna placic w Euro.

marcin73 napisał(a):
Fabryki i markety wyrastaja w Polsce z bradzo prostego powodu. Bo sie opłaca inwestorom. Ziutek: jak byś miał wproadzić do kraju duży koncern czy fabrykę, na piec lat małbyś zwolnienie z jakichkolwiek podatków w tym nawet gruntowych, pracowników za 1300 brutto przy naszym bezrobociu i kupe napaleńców na pracę w zachodniej firmie i stworzono by dla ciebie Specjalna Strefe Ekonomiczną to też byś inwestował nie w domu tylko u sąsiada. Po pięciu latach powstają dziwne koszty , np. zlecanie ekspertyz marketingowo handlowych podmiotom z rodzimego kraju co powoduje transfer potencjalnych dochodów za granicę. Bardzo wiele podmiotów po - średnio - 5 latach zmienia nazwe, włącza sie w skład innego koncernu i ...karuzela leci dalej... a kto za to wszytko płaci?...


To nie chodzi o to, kto za to placi, tylko komu to sie oplaca. Ja twierdze, ze to sie oplaca tym, ktorzy te fabryke stawiaja i NIE oplaca sie Polsce. I jak widze masz chyba podobna opinie. Dlatego po wejsciu do wspolnoty oczekiwalem budowy polskich fabryk, a nie fabryk w Polsce :) Jednak wiekszosc spoelczenstwa w PL nie widzi tej "subtelnej" roznicy. M.in dlatego jestem teraz w OZ :)

marcin73 napisał(a):
Pytasz dlaczego proszek wyprodukowany w Polsce jest gorszy od niemieckiego a ta sama kawa Jacobs skamuje inaczej: odpowedź: bo to jest made in Poland. Mamy czasy gdzie każdy chce wykombinować coś na boku i tutaj także.


Tu sie mylisz. Na konferencji prasowej ktorejs firmy od proszku zapytalismy dlaczego do proszku sprzedawanego w Polsce sypie sie wiecej wypelniacza niz do proszku sprzedawanego w cywilizowanych krajach. Rzecznik powiedzial, ze... bo.... polskie spoleczenstwo nie jest jeszcze przygotowane na proszek bez wypelniacza. Serio :)
Zastanawiame sie na czym to przygotowanie ma polegac i chyba wiem - po prostu nabywcy musza zrozumiec, ze nie cena sie liczy, a wydajnosc ze zuzytej zlotowki. Nikt nie odwazy sie wypuscic proszku bez wypelniacza w kraju, w ktorym 99% nabywcow kieruje sie cena. Przeciez od razu wyleci z rynku, bo nikt nie zaplaci 2x drozej za kilogram!

marcin73 napisał(a):
Z węglem to nie jest tak , że nie opłaca się go wydobywać... to zależy komu sie nie opłaca.


Teraz juz sie oplaca. Ale co rozdalismy to nie nasze. Znany jest mechanizm, ze jak dawac zasilek za darmol to lepiej do pracy doplacac, bo taniej wychodzi. I OK, ale NIE w przypadku surowcow, ktore nie sa odnawialne.
To druga "subtelna" roznica, ktorej w kraju nad Wisla nie widac. Takich roznic jest masa.

marcin73 napisał(a):
W Chinach budują wszyscy fabryki ponieważ jest niezwykle tania siła robocza, przekupstwo


No, ale czemu Polska nie buduje tam fabryk? Bo praca w PL jest tansza?


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt kwi 01, 2008 10:26 pm 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Wt lip 12, 2005 6:32 am
Posty: 565
Lokalizacja: Adelaide
marcin73 napisał(a):


W Chinach budują wszyscy fabryki ponieważ jest niezwykle tania siła robocza, przekupstwo oficjeli i potężne parcie chin na zdobywanie nowych technologii. Chyba nie jest to tak do końca, że to oni te WSZYSTKIE technologie wymyslaja. Pozwalają na kapitalistyczny wyzysk swojego społeczeństwa pracującego za kilka dolców w zamian za patenty, sposoby produkcji - żekłbym raczej, że teraz to oni sie pilnie uczą i uzależniaja resztę świata od siebie, a co będzie dalej zobaczymy. Małą próbkę szantażu mamy przy okazji zajść w Tybecie.


Hmmm...

Do dyskusji sie wlacze.
Stwierdzenia, ze fabryki w Chinach powstaja bo jest tam niezwykle tania sila robocza i w tych fabrykach ludzie za miske ryzu czy kilka dolarow miesiecznie pracuja to bzdura.
A raczej bardzo wygodny chwyt propagandowy majacy wszystko wyjasnic.

W rzeczywistosci glowne powody to mozliwa skala produkcji, dostep do polproduktow, dostep do rynku zbytu.

Nie rozumiem jak przekupstwo oficjeli mialoby zachecac do robienia interesow gdziekolwiek.

To, ze przemysl w Chinach uzywa najnowoczesniejszych technologi i ze oni sie pilnie ucza co i jak to fakt.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr kwi 02, 2008 10:34 am 
Szop, tak jak ty mam zone Chinke, tylko ze nie siedzialem iles tam czasu w Chinach. Wiem od niej, ze tam pracuje sie za przyslowiowa miske ryzu, choc oczywiscie nie wszedzie. W prowincji Guangxi sredni zarobek to rownowartosc $150, jesli jest sie w wiekszym miescie. W mniejszym czy na wsi to albo pracy nie ma, albo zarabia sie np. $60 miesiecznie. Tyle na temat taniej sily roboczej.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr kwi 02, 2008 10:15 pm 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Wt lip 12, 2005 6:32 am
Posty: 565
Lokalizacja: Adelaide
Jasiek napisał(a):
Szop, tak jak ty mam zone Chinke, tylko ze nie siedzialem iles tam czasu w Chinach. Wiem od niej, ze tam pracuje sie za przyslowiowa miske ryzu, choc oczywiscie nie wszedzie. W prowincji Guangxi sredni zarobek to rownowartosc $150, jesli jest sie w wiekszym miescie. W mniejszym czy na wsi to albo pracy nie ma, albo zarabia sie np. $60 miesiecznie. Tyle na temat taniej sily roboczej.


Guangxi to akurat przemyslowy region nie jest.

Tak pi razy oko to w delcie Pearl River czyli miejscu gdzie przemysl sie usytuowal zarobki sa mniej wiecej takie:
Niewykfalifikowany sezonowy pracownik produkcji (pan Wang od noszenia skrzynek) : w okolicach dolara za godzine.
Operator maszyn (normalny pelen etat): ~ 400$ miesiecznie
Mechanik czy elektryk: 400-600$ miesiecznie
Inzynier: 500-3000$ miesiecznie w zaleznosci od pozycji.
Clerk w ksiegowosci: 500-700$ miesiecznie
Ksiegowy (pare oczek wyzej): 1000-2000$ miesiecznie.

W pierwszy 5% prog podatkowy wchodzi sie od 150$ miesiecznie, dalej progi rosna w 5% skali.

itd itp.

Ale nie o to chodzi. Patrzac na koszty wytwarzanego produktu (na export na przyklad) w calosci kosztow robotnicy niewykfalifikowani to 2-3% calosci a wykfalifikowani 3-5%. Nawet w sytuacji kiedy place wzroslyby 2-3 krotnie nie bedzie to mialo wielkiego wplywu na koszty produktow z Chin.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr kwi 02, 2008 10:41 pm 
A ja slyszalem od Chinczykow studiujacych tutaj, ze oni wracaja do Chin, bo tam zarobia zancznie wiecej niz w OZ. Czyli oni tak zle zarabiaja w OZ, czy moze jednak jeszcze wiecej w Chinach? Bo 3000USD w OZ nie robi wielkiego wrazenia. SLyszalem tez o nie-chiczyku, ktory wyjechal z OZ do Chin po kase.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz kwi 03, 2008 5:38 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Wt lip 12, 2005 6:32 am
Posty: 565
Lokalizacja: Adelaide
ziutek napisał(a):
A ja slyszalem od Chinczykow studiujacych tutaj, ze oni wracaja do Chin, bo tam zarobia zancznie wiecej niz w OZ. Czyli oni tak zle zarabiaja w OZ, czy moze jednak jeszcze wiecej w Chinach? Bo 3000USD w OZ nie robi wielkiego wrazenia. SLyszalem tez o nie-chiczyku, ktory wyjechal z OZ do Chin po kase.


Sumy, ktore podalem powyzej to zarobki normalnych ludzi w przemysle, ludzi bez jakichs specjalnych kwalifikacji, studiow zagranicznych czy zdolnosci (oprocz inzynierow oczywiscie :wink: ).

Studia za granica, jezyki, doswiadczenie czy zdolnosci pozwalaja zarabiac znacznie wiecej. Poniewaz kraj jest spory, okazji do zrobienia interesow sporo i ogolnie dookola pieniadza sie krecacy to szanse na zarobki sporo powyzej sa duze.
Do tego dodac duzo nizsze podatki, inna strukture kosztow zycia (aczkolwiek niekoniecznie wszystko w Chinach jest tansze niz w Australi) i rachonek moze wyjsc w obie strony.

To, ze w Chinach pracuje wiele dzisiatkow czy setek codzoziemcow to tez fakt. Za darmo tego nie robia.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz kwi 03, 2008 10:16 am 
Czyli oni tak zle zarabiaja w OZ, czy moze jednak jeszcze wiecej w Chinach?

Chinczycy po prostu kiepsko zarabiaja w Oz. Te kwoty, co Szop podal, jak najbardziej wiarygodne (potwierdzila mi zona). Problem polega na tym, ze to jest tylko niewielka czesc Chin, a wielu robotnikow pracuje za kwoty, o ktorych ja napisalem. W Australii Chinczyk tez jest tylko sila robocza i malo ktory sie przebija (choc sa i tacy co sie przebijaja). Mowie tu o Chinczykach - emigrantach, a nie o Australijczykach chinskiego pochodzenia jak np. John Su.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N kwi 06, 2008 9:23 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): N wrz 12, 2004 10:51 am
Posty: 145
Lokalizacja: Polska
W każdym społeczenstwie jest grupa zarabiająca lepiej. I jest to z reguły mała grupa ludzi. Reszta zarabiac powinna przeciętnie, a to przeciętnie w różnych krajach wygląda różnie. Oglądałem program o amerykańskim Woolmarkt. Oczywiście można powiedzieć, że to program propagandowy i mogę sie z tym zgodzić ponieważ nie bylem w Chinach więc tak naprawdę nie wiem. Niemniej jednak jak w tej sieci sprzedaja pluszaka za 18 USD, a jego wyprodukowanie w Chinach kosztowało 2-3- USD to o czyś może świadczyc. Uważam, że koszty płacy pracownika robiącego dobro to element kosztu wytworzenie (nie jedyny).
Co do łapówek...dziwi mnie że co niektórzy nie wiedzą jak to funkcjonuje. Jak możesz mieć dostęp do taniej siły roboczej, co w konsekwencji niezwykle sie opłaca w prowadzonej działaności, a decyzja zależy od jednej pieczatki, to sie płaci. Przecież wielu emigrantów m.in z tego kraju wyjechało. Jak na jakimś rynku coś jest kwestią tylko ceny to kalkulatorem jest wskaźnik opłacalności.
Ziutek: nie chodzi o to czy polakom nie opłaca się budowac fabryk za granicą. Chodzi o to czy zagranicy sie opłaca, żeby Polacy tam budowali.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N kwi 06, 2008 2:16 pm 
marcin73 napisał(a):
Ziutek: nie chodzi o to czy polakom nie opłaca się budowac fabryk za granicą. Chodzi o to czy zagranicy sie opłaca, żeby Polacy tam budowali.


O tym, ze temu, u kogo taka fabryka powstanie, to sie NIE oplaca, to ja juz pisalem. Zatem im sie NIE oplaca zeby u nich byla polska fabryka, bo to oznacza z pracuja na Polakow. Podobno jest jednak rownouprawnienie, nie?:)
Ale nie do konca, dlatego oni (tak zwane stare kraje) u siebie nawzajem nie buduja, tylko potrzebna im taka Polska na przyczepke. Potem buduja w Polsce (i nie tylko), zalatwiajac dwie sprawy - zdobywajac tanich robotnikow, ktorzy na nich robia i uplynniaja buble na nowym rynku zbytu. W ogolnym rozrachunku wyglada to tak, ze stara unia wysle smiecie (tak, np. wraki samochodow), za to przeplynie kasa na zachod, potem Polacy wykonaja prace, a zachod ta kasa za buble zaplaci. A Polacy klaszcza ze tak fajnie ich doja i wmawiaja sobie wzajemnie, ze to jest OK. Rewelacja :)
Ja ci mowie - we wspolnocie zarabiaja bogaci, a biedni na nich pracuja.
Wskaznikiem kto na kogo sa fabryki.
I to byloby OK, gdyby bylo jasne. No, gdyby jeszcze np. Francuzi wmawiali Polakom ze to swietnie. Ale nie wiem czemu Polacy Polakom kit wstawiaja.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn kwi 07, 2008 2:21 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Cz sty 12, 2006 2:37 am
Posty: 579
Lokalizacja: europa
ziutek napisał(a):
Ja ci mowie - we wspolnocie zarabiaja bogaci, a biedni na nich pracuja.
Wskaznikiem kto na kogo sa fabryki.
I to byloby OK, gdyby bylo jasne. No, gdyby jeszcze np. Francuzi wmawiali Polakom ze to swietnie. Ale nie wiem czemu Polacy Polakom kit wstawiaja.


czy jezeli przyznamy ci racje, juz wiecej nie bedziesz nas raczyl teoria o fabryce?

jesli tak, to masz racje


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn kwi 07, 2008 4:11 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Cz sty 12, 2006 2:37 am
Posty: 579
Lokalizacja: europa
ziutek napisał(a):

O tym, ze temu, u kogo taka fabryka powstanie, to sie NIE oplaca, to ja juz pisalem. Zatem im sie NIE oplaca zeby u nich byla polska fabryka, bo to oznacza z pracuja na Polakow. Podobno jest jednak rownouprawnienie, nie?:)


nawet nie wiadomo gdzie tu jest teza czy argument z ktorym mozna byloby dyskutowac... zaczynalismy od mocnej zlotowki, uzyles wielu przykladow, zostal tylko jeden oczywisty, ze biedni pracuja u bogatych. zdawaloby sie prawda oczywista dla kazdego.. problem jest taki ze dorabiasz tego jakas dziwna teorie o bublach, durnych polakach, ale niestety nie trzyma sie to kupy. obecna gospodarka jest duzo bardziej skomplikowana niz prawda ze biedni pracuja dla/u bogatych...


ziutek napisał(a):
Ale nie do konca, dlatego oni (tak zwane stare kraje) u siebie nawzajem nie buduja, tylko potrzebna im taka Polska na przyczepke. Potem buduja w Polsce (i nie tylko), zalatwiajac dwie sprawy - zdobywajac tanich robotnikow, ktorzy na nich robia i uplynniaja buble na nowym rynku zbytu. W ogolnym rozrachunku wyglada to tak, ze stara unia wysle smiecie (tak, np. wraki samochodow), za to przeplynie kasa na zachod, potem Polacy wykonaja prace, a zachod ta kasa za buble zaplaci. A Polacy klaszcza ze tak fajnie ich doja i wmawiaja sobie wzajemnie, ze to jest OK. Rewelacja :)


przed budowa fabryk i praca u bogatych polacy nie mieli samochodow, a w domach straszyly stare radia czy telewizory.. teraz pracuja dla bogatych, maja moze i 5 czy 10 letniego golfa, ale i tak jest on lepszy niz nowy maluch czy polonez, maja sprzet a/v, jezdza na wakacje... jesli tak ma wygladac wykorzystywanie to nie jest moze tak zle...

przed fabrykami kwitlo bezrobocie, teraz praktycznie go nie ma...

wiec gdzie jest zle?

wciaz jestesmy biedniejsi, wiec naturalne jest ze mozemy pozwolic sobbie na tansze towary

zastanawia mnie jedno, co mowisz kiedy niemcy buduja nowa fabryke w niemczech? pewnie nic, bo z tego co zauwazylem to co przeczy twojej teorii po prostu ignorujez

ziutek napisał(a):
Ja ci mowie - we wspolnocie zarabiaja bogaci, a biedni na nich pracuja.
Wskaznikiem kto na kogo sa fabryki.
I to byloby OK, gdyby bylo jasne. No, gdyby jeszcze np. Francuzi wmawiali Polakom ze to swietnie. Ale nie wiem czemu Polacy Polakom kit wstawiaja.


nie wiem o czym piszesz, z tymi francuzami, polakami polakom tez nie za bardzo...

prawda jest ze wszystkie azjatyckie tygrysy przeszly wlasnie taka droge od taniej sily roboczej do wlasnych osrodkow badawczych, technologii i patentow... wszystkie byly za biedne na miske ryzu, zmuszone do pracy u bogaczy, gdzie zdobywaly wiedze i umiejetnosci... tobie sie wydaje ze polscy po 50 latach zastoju powinni budowac fabryki na zachodzie albo w azji, a jesli nie to dumnie powinnismy umierac z glodu

gratuluje poczucia humoru...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt kwi 08, 2008 12:24 am 
mmis4167 napisał(a):
przed budowa fabryk i praca u bogatych polacy nie mieli samochodow, a w domach straszyly stare radia czy telewizory.. teraz pracuja dla bogatych, maja moze i 5 czy 10 letniego golfa, ale i tak jest on lepszy niz nowy maluch czy polonez, maja sprzet a/v, jezdza na wakacje... jesli tak ma wygladac wykorzystywanie to nie jest moze tak zle...

Serio myslisz, ze popularnosc samochodow, czy nawet pelne polki w sklepach wziely sie z tego, ze wybudowano zagraniczne fabryki?! To siegnij do ksiazek, moze sie czegos dowiesz.
Poszukaj dlaczego wowczas wystepowaly kryzysy braku produkcji, a aktualnie sa kryzysy nadprodukcji. Obojetne gdzie - w rolnictwie, przemysle. Jak sie doweisz dlaczego, to bedziesz wiedzial dlaczego polki sa pelne. I zobaczysz ze na to nie ma wplywu wlasciciel fabryki :) To nawet na tak zwany chlopski rozum nie ma nic wspolnego, bo np. dlaczego wystepowal nadmiar wieprzowiny? Bo Fiat wybudowal fabryke? Nie? A to moze mamy od tego nadmiar Fiatow?
Pomysl chwile co ci sie pomieszalo.

mmis4167 napisał(a):
przed fabrykami kwitlo bezrobocie, teraz praktycznie go nie ma...

Pewien jestes ze nie ma? Bo jak dla mnie, to nadal kiwaja sie na trzepakach albo spia na lawkach, zamiast sie za robote wziac. Albo robia na czarno.
Wskazniki spadly, bo czesc wyjechala. Wybudowano LG i nikt tam nie chce pracowac.
mmis4167 napisał(a):
zastanawia mnie jedno, co mowisz kiedy niemcy buduja nowa fabryke w niemczech? pewnie nic, bo z tego co zauwazylem to co przeczy twojej teorii po prostu ignorujez

Nie pytales :) Jak Niemcy buduja u siebie, to mowie, ze to tak samo, jak Polacy buduja u siebie.
Czyli normalnie.

mmis4167 napisał(a):
prawda jest ze wszystkie azjatyckie tygrysy przeszly wlasnie taka droge od taniej sily roboczej do wlasnych osrodkow badawczych, technologii i patentow... wszystkie byly za biedne na miske ryzu, zmuszone do pracy u bogaczy, gdzie zdobywaly wiedze i umiejetnosci... tobie sie wydaje ze polscy po 50 latach zastoju powinni budowac fabryki na zachodzie albo w azji, a jesli nie to dumnie powinnismy umierac z glodu


A gdzie niby Polacy sie ucza? Nigdzie, polska nauka poszla w las! Ile Nobli dostaja Polacy? A ile patentow sie rejestruje na swiecie? Slyszales o takiej firmie Bosch? Pewnie tak, robila wiertarki :) Teraz te wiertarki robia Chinczycy za proso. Ale Bosch (facet, nie firma) zalozyl kiedys fundacje. Znam ich. Patentuja kilka tysiecy rozwiazan rocznie. Pierwszy wtrysk do benzyny, ABS :) Teraz pomysl ile tego jezdzi i skad oni maja pieniadze, chocby nie mieli nawet jednej fabryki. Masz odpowiedz dlaczego tylko dwie firmy robia wtryski do silnikow. Znajdz mi taka fundacje w Polsce.
Polacy nawet jak przez przypadek cos odkryja, to spala temat, jak niebieski laser.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt kwi 08, 2008 4:00 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Cz sty 12, 2006 2:37 am
Posty: 579
Lokalizacja: europa
ziutek napisał(a):
Serio myslisz, ze popularnosc samochodow, czy nawet pelne polki w sklepach wziely sie z tego, ze wybudowano zagraniczne fabryki?! To siegnij do ksiazek, moze sie czegos dowiesz.



zupelnie mnie nie rozmiesz.... dyskutujemy jesli juz nie o mocnej zlotowce, to o fabrykach. ty upierasz sie ze ze to zle jak ktos u nas buduje fabryki, bo wtedy na niego pracujemy, on sie bogaci, a my nie.... wiec najlepiej wedlug ciebie jesli wszyscy beda pracowac na nas za granica (to dla przypomnienia, gdybys zapomnial)
o co ja prosze, to zebys wyjasnil mi, skoro oni nas tak wykorzystuja, i buduja fabryki, pracujemy na nich, bo dlaczego sytuacja gospodarcza jest lepsza niz ta, sprzed budowy fabryk i wykorzystywania...


odpowiadajac na pytanie, to do tej pory wydawalo mi sie, polki sa pelne dlatego ze sa klienci i moga sobie na nie pozwolic...

ziutek napisał(a):
Poszukaj dlaczego wowczas wystepowaly kryzysy braku produkcji, a aktualnie sa kryzysy nadprodukcji. Obojetne gdzie - w rolnictwie, przemysle. Jak sie doweisz dlaczego, to bedziesz wiedzial dlaczego polki sa pelne.



nie slyszalem o zadnym kryzysie nadprodukcji w ciagu ostatnich pieciu lat, ale prosze o jakis link jak cos znajdziesz... jak juz ci mowilem mamy ogromna podprodukcje (sic) zywnosci (kilka czynnikow: azja, klimat, biopaliwa), wszystko inne tez sprzedaje sie na pniu pomimo upadku usa... mijasz sie z prawda...

ziutek napisał(a):
I zobaczysz ze na to nie ma wplywu wlasciciel fabryki To nawet na tak zwany chlopski rozum nie ma nic wspolnego, bo np. dlaczego wystepowal nadmiar wieprzowiny? Bo Fiat wybudowal fabryke? Nie? A to moze mamy od tego nadmiar Fiatow?
Pomysl chwile co ci sie pomieszalo.


tez mysle ze cos sie komus pomieszalo.. jaka wieprzowina... jakie fiaty...
jaki nadmiar? po co produkowac milion fiatow i trzymac je na parkingu az zardzewieja?

zreszta nikt inny niz wlasciciel nie ma wplywu na wielkosc produkcji... ja, ani ty nie placimy za materialy, prace robotnikow... z tego co wiem w fabrykach robi sie przymusowe przestoje kiedy magazyny sa pelne

mmis4167 napisał(a):
przed fabrykami kwitlo bezrobocie, teraz praktycznie go nie ma...

ziutek napisał(a):
Pewien jestes ze nie ma? Bo jak dla mnie, to nadal kiwaja sie na trzepakach albo spia na lawkach, zamiast sie za robote wziac. Albo robia na czarno... Wskazniki spadly, bo czesc wyjechala. Wybudowano LG i nikt tam nie chce pracowac.


za najlepsza odpowiedz wystarczyloby twoje wlasne zdanie:

Pewien jestes ze nie ma [bezrobocia]? (...) Wybudowano LG i nikt tam nie chce pracowac." :)

ale doszedlem do wniosku zebyloby to niegrzeczne...

w duzych miastach to fakt od jakis dwoch lat... od dawna slysze od znajomych, ze nie maja ludzi do pracy, pomimo calkiem wysokich plac proponowanych... w handlu brakuje tysiecy ludzi (to tytul z gw sprzed kilku dni)

to ciekawe, rozmawiasz z kims, zdawaloby sie na ten sam temat, a nagle pach!!! widzisz, w wolnym kraju jest tak, ze mozesz robic co chcesz.... kiwac sie na trzepaku, spac na lawkach, nie pracowac, masz wybor... tak dlugo jak masz z czego zyc, bo tatus jest bogaty, albo masz osczednosci, albo cos tam... prawdziwe bezrobocie to desperacja i bieda...


mmis4167 napisał(a):
zastanawia mnie jedno, co mowisz kiedy niemcy buduja nowa fabryke w niemczech? pewnie nic, bo z tego co zauwazylem to co przeczy twojej teorii po prostu ignorujesz

ziutek napisał(a):
Nie pytales Smile Jak Niemcy buduja u siebie, to mowie, ze to tak samo, jak Polacy buduja u siebie.
Czyli normalnie.


nie pytalem, bo napisales przedtem ze nie buduja u siebie, czy u francuzow, bo przepisy itd... buduja u polakow, bo ci na nich pracuja...

gospodarka niemiec rozwija sie w duzym tempie, brak jej wszystkiego od inzynierow po surowce, buduja fabryki U SIEBIE i zarudniaja niemcow...

normalne do tej pory myslalem jest budowac u kogos, za granica, gdzie nie ma przpisow, malo sie placi, nie placi podatkow itd... pogubilem sie...

ziutek napisał(a):

A gdzie niby Polacy sie ucza? Nigdzie, polska nauka poszla w las! Ile Nobli dostaja Polacy? A ile patentow sie rejestruje na swiecie? Slyszales o takiej firmie Bosch? Pewnie tak, robila wiertarki Smile Teraz te wiertarki robia Chinczycy za proso. Ale Bosch (facet, nie firma) zalozyl kiedys fundacje. Znam ich. Patentuja kilka tysiecy rozwiazan rocznie. Pierwszy wtrysk do benzyny, ABS Smile Teraz pomysl ile tego jezdzi i skad oni maja pieniadze, chocby nie mieli nawet jednej fabryki. Masz odpowiedz dlaczego tylko dwie firmy robia wtryski do silnikow. Znajdz mi taka fundacje w Polsce.
Polacy nawet jak przez przypadek cos odkryja, to spala temat, jak niebieski laser.


w roku 2003 zgłoszono 2268 wynalazków i udzielono 613 patentów w polskim urzedzie patentowym...

polacy ucza sie w tych fabrykach, pracja na nowym sprzecie, poznaja nowe roziwazania, ktore funkconuja na zachodzie, projektuja itd... potem za kilka lat jeden z takich inzynierow usamodzielni sie, zalozy firme, moze innowacyjna, bedzie tworzyl i patentowal... ale to nie stanie sie jutro czy za tydzien. potrzeba czasu... po 50 latach zastoju mamy co? tryskac kapitalem i pomyslami... zakladac fabryki w chinach czy niemczech, a nie dawac u siebie... i co moglibysmy tam produkowac? syrenki? czy radio diora?

jestem realista, wiem ze nie buduja tych fabryk zeby nam pomoc, ale zeby zarobic... ale ja widze tu obopulne korzysci, ty jedynie wykorzystywanie... smiesza mnie teorie o spoleczenstwie zarzadzajacym. spytalem o przykladem, powiedziales au.... usa sa swietnym przykladem wyrzucic wszystkie miejsca produkcji, i spijac smietanke z tego.... ladnie brzmi, ale efekt jaki jest kazdy widzi... totalna zapasc w dluzszej perspektywie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt kwi 08, 2008 7:31 am 
WALLABY - czasem cos napisze

Dołączył(a): Śr sty 23, 2008 6:33 pm
Posty: 12
Witam
Swietny temat na dlugie zimowe wieczory :)
Chcialbym dorzucic pare groszy od siebie. Mianowicie to ze dolar kosztuje 2.06 zl to i dobrze i zle, juz tlumacze dlaczego. Po pierwsze jesli mieszkasz w australii i chcesz wrocic do Polski to raczej dla ciebie nie dobrze. Jesli jestes w Polsce i wlanie kupujesz AUD$ to az sie rece poca ze szczescia.

Rozumiem ze pytanie ma szerszy zakres. Chodzi o ekonomiczna sile australijskiego pieniazka a na to pytanie juz nie jest tak latwo odpowiedziec, poniewaz czynnikow jest zbyt wiele. Czasem dla kraju jest lepiej jak jego waluta jest slabsza czasem wrecz odwrotnie, posluze sie tutaj przykladem dlugu narodowego. Jesli splacasz go w wlasnej walucie (co sie bardzo rzadko zdaza) to jestes do przodu, jesli nie to minister finansow ma problem.

Ostatecznie i tak wazne jest czy gdy idziesz do sklepu to chleb jest w tej samej cenie co wtedy gdy AUD kosztowaj 2,2 zl czy wiecej. To jest prawdziwa sila pieniadza. Wszystkich ktorzy w to nie wierza zapraszam do USA mozna na wlasne oczy przekonac sie jak waluta idzie w dol.
Jeszcze w 2003 roku placilismy $1.35 za galon premium paliwa, teraz jak mam czasem okazje zatankowac w downtown Chicago to lezka pojawia sie w oku bo cena to prawie $4.

Ale mam tylko drobna nadziej ze za kilka miesiecy bede juz tankowac w Perth :)

Pozdrowienia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn maja 19, 2008 8:44 am 
KOALA - sprawdza czy mu smakuje

Dołączył(a): Śr mar 29, 2006 11:41 am
Posty: 7
Lokalizacja: polska
Jeśli chodzi o dolar australijski, to złoty nie ma bezpośredniego przełożenia na dolar australijski, a jest zależy głównie od euro, emigracji Polaków do Unii i przywożenia do Polski tam zarobionych pieniędzy.
Za 1000 zł netto lub 1400 brutto już prawie nikt w Polsce nie chce pracować, nawet bez wykształcenia. Robotnik na budowie zarabia ok. 3000 na rękę. Lakarz potrafi nawet z dyżurami zarobić 15000 netto. Gorzej z inteligencją, bowiem nie zawsze chcą płacić za wykształcenie.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 74 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL